"Szpital św. Anny". Zyta poszła na wojnę ze Streckerem, mama Olka skontaktowała się z Maćkiem. Co działo się w ostatnich odcinkach?
- Co wydarzyło się w 110. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- Co wydarzyło się w 111. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- Co wydarzyło się w 112. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- Co wydarzyło się w 113. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- Co wydarzyło się w 114. odcinku "Szpitala św. Anny"?
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 110. odcinku?
Daria spotkała się z Wrońskim w parku. Krzysztof chciał być częścią życia ich dziecka i poprosił Bursztyn, by dała mu szansę. Gdy jednak wspomniał o tym, że wszyscy popełniają błędy, Daria poczuła się urażona i zakończyła ich rozmowę. Na dyżurze lekarka zmagała się ze złym samopoczuciem. W końcu postanowiła wrócić do domu, gdzie jej stan jedynie się pogorszył. Bursztyn nagle zemdlała. Niespodziewanie pomógł jej Wroński. Krzysztof złożył lekarce wizytę, a przed domem zastał jej matkę, która błąkała się po ulicy, wyraźnie będąc pod wpływem alkoholu. Krzysztof odprowadził Irenę do domu, a tam znalazł nieprzytomną Darię. Osobiście zawiózł lekarkę na SOR.
Gdy Daria odzyskała przytomność, od razu zaczęła dopytywać o swoje nienarodzone dziecko. Jak później wyznała Rogowskiemu, wcześniej nie wiedziała, że zdążyła je już tak bardzo pokochać. Bursztyn miała zdecydowanie zbyt niski poziom cukru i Mirek postanowił pozostawić ją na obserwacji. Lekarka była zaskoczona, gdy dowiedziała się, że to Wroński przywiózł ją do szpitala.
Wkrótce Irena odwiedziła córkę w szpitalu. Daria nie szczędziła matce gorzkich słów, stwierdziła, że problemy Ireny zawsze były na pierwszym miejscu, zaś ona sama przez nią nie potrafi prosić o pomoc. Irena zapewniła, że zrozumiała, iż ma problem i sama sobie z nim nie poradzi. Zapowiedziała, że będzie się leczyć.
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 111. odcinku?
Zyta leczyła włamywacza, który nocą wtargnął do jej domu. Onkolożka martwiła się o przyszłość relacji z Pawłem. Gdy Więckowski zadzwonił i poprosił o spotkanie przed szpitalem, Zyta bała się, że mężczyzna chce zakończyć ich związek! Wieczorem para szczerze porozmawiała. Zyta przyznała, że przestraszyła się narzeczeństwa, jednocześnie zaznaczając, iż nie widzi siebie w roli żony. Chciała być z Pawłem, jednak bez formalności i deklaracji. Więckowski zapewnił, że kocha Zytę, po czym uroczyście przysiągł, że onkolożka nigdy nie zostanie jego żoną.
Miły wieczór przerwało pojawienie się Marty, która przyniosła przyjaciółce złe wieści. Od jednej z pacjentek w klinice medycyny estetycznej dowiedziała się, że Strecker planuje zamknąć onkologię!
Kaśka spotkała się z mecenas Rataj, która pokazała jej umowę przedrozwodową od Bartka i jego prawnika. Dr Hajduk była zszokowana żądaniami (jeszcze) męża - dom, dzieci, alimenty. Kaśka była przekonana, że w ich przypadku prawda jest jedna i każdy sąd przyzna rację jej. Rataj wyjaśniła jej jednak, że nie powinna lekceważyć Bartka w sądzie. Kaśka nie zamierzała się poddać.
Majka oznajmiła Kaśce, że wraz z Dawidem postanowili wyprowadzić się do Włoch i zamieszkać z jej matką. Lekarka jasno dała do zrozumienia, że uważa decyzję córki za nieodpowiedzialną. Między nimi doszło do kłótni. W końcu jednak Kaśka pogodziła się z jej wyborem Mai i przeprosiła. Na pożegnanie powiedziała córce, że ta zawsze może na nią liczyć. Wieczorem dr Hajduk spędzała czas sama z własnymi myślami. Nagle pod jej drzwiami niespodziewanie zjawił się Maciek! Bilewicz uznał, że po wyjeździe córki Kaśka nie powinna być sama i zaoferował jej swoje towarzystwo oraz porcję lodów. Kaśka była mu wdzięczna.
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 112. odcinku?
Po tym, jak Strecker zarządził, że lekarze SOR mogą leczyć jedynie pacjentów z zagrożeniem życia, na oddziale ratunkowym zapanował chaos. W końcu Rogowski postanowił postawić pacjentów na pierwszym miejscu, zignorował rozporządzenie i udzielił pomocy tym, którzy tego potrzebowali. W trakcie dyżuru na SOR-ze zjawiła się była teściowa Mirka i w związku z pilną sprawą, oddała mu pod opiekę jego syna, który właśnie przyleciał z Francji. W szpitalu mały Gniewko kilkakrotnie wspominał o nowym partnerze matki. Gdy jednak później oboje opuszczali placówkę, chłopiec przyznał, że to jego tata jest "najlepszy na świecie".
Wojtek próbował pomóc niesłyszącej pacjentce. Nieocenione okazało się wsparcie jego sąsiadki Hanki, która znała polski język migowy i jako jedyna potrafiła porozumieć się z poszkodowaną kobietą. Fidor i Hanka ponownie mieli okazję współpracować, a także spędzić ze sobą trochę czasu w szpitalu. Wychodząc ze szpitala, Wojtek zadzwonił do Kai. Piotrowska była po rozmowie z prawnikiem, który nie miał dobrych wieści. Kajetan miał prawo wycofać się z ich współpracy, a wszystkie zobowiązania spoczywały na Kai. Lekarka obawiała się, że zostanie sama z długami...
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 113. odcinku?
Zyta przekazała Bończykowi niepokojące wieści. Próbowała porozmawiać ze Streckerem w sprawie jego planów dotyczących onkologii, a gdy ten nie znalazł dla niej czasu, wymusiła spotkanie z wojewodą. Dowiedziała się, że ich oddział ma zostać zamknięty w trybie błyskawicznym.
Podczas dyżuru Orłowicz usłyszała od Szymona, że dyrektor chce zwolnić wszystkich salowych i zatrudnić firmę sprzątającą, do której ci będą mogli aplikować. Frąckowiak bał się o swoją przyszłość w szpitalu. Później Zyta dowiedziała się także o innym pomyśle dyrektora, który zakładał... wymianę pielęgniarek między oddziałami. W końcu Orłowicz ruszyła do gabinetu Streckera, z którego wychodził akurat Rogowski. Mirek został ostro upomniany za to, że wcześniej sprzeciwił się zaleceniom koordynatorki SOR-u. Gdy Zyta weszła do gabinetu Streckera, przekazała mu krótki komunikat. Chce wojny? To będzie wojna.
Bończyk zdobył się na odwagę i zapytał Ninę, co robi po pracy. Później przygotował dla rehabilitantki niespodziankę. Po tym, jak usłyszał, jak bardzo Nina lubi zimę i święta, zabrał ją na dach szpitala, gdzie czekała maszyna ze sztucznym śniegiem. Rehabilitantka była zachwycona i uradowana... pocałowała Bończyka!
Łukasz Wroński dowiedział się od córki, że w życiu jego żony pojawił się tajemniczy "wujek". Gdy zapytał o to Asię, ta odpowiedziała jedynie, że nie jest to jego sprawa. Po dyżurze Wroński w towarzystwie Wojtka pojechał do domu żony. Na miejscu zobaczył Asię w towarzystwie mężczyzny! Okazał się nim być Daniel Radecki, dawny przyjaciel Łukasza, który według Wrońskiego zawsze interesował się jego żoną. Łukasz był w szoku, jednak oznajmił Wojtkowi, że nie zamierza się poddać.
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 114. odcinku?
Kaja leczyła słynnego kardiochirurga, profesora Ludwika Strzemińskiego (w tej roli Wiktor Zborowski). Lekarz sprawił Piotrowskiej sporo problemów, nieustannie poprawiał i pouczał, nie odpuszczając jej nawet na bloku operacyjnym. Skłamał także na temat uczulenia na jeden ze środków znieczulających, gdyż jak później przyznał, chciał mieć nad wszystkim kontrolę. Szczęśliwie Kai udało się mu pomóc.
Kaja spotkała się z Krystyną Jaworską. Prawniczka obiecała Piotrowskiej pomoc w sprawie i próbę negocjacji odstąpienia od umów z podwykonawcami, którym lekarka była winna pieniądze. Gdy Krystyna wspomniała o dalszych pracach nad wynalazkiem Kai, ta postawiła sprawę jasno: chciała jedynie wyjść z długów i normalnie żyć, odpuszczając dalsze prace. Później odwiedziła ją dziewczyna Grześka. Ada próbowała przekonać Kaję, by nie porzucała swojego wynalazku. Wyjaśniła, ze sama ma wadę serca i z biustonoszem projektu Kai czułaby się o wiele bardziej bezpieczna.
Sylwek Bosacki (Chris Cugowski) zakończył staż w szpitalu. Stażysta sprawił jednemu z pacjentów Kaśki niespodziankę, chwycił za gitarę i dał koncert dla chłopaka i jego dziewczyny. Jego muzyczny występ przyciągnął pokaźną widownię złożoną z pacjentów i personelu pediatrii. W końcu Sylwek pożegnał się z ekipą SOR-u, dziękując im za wszystko. Z wdzięcznością zwrócił się też do Rogowskiego, wyznając, iż szef pokazał mu, jakim lekarzem chce być i nauczył, jak zachować dystans, nie tracąc przy tym empatii.
Maciek otrzymał niespodziewany telefon od byłej partnerki, Alicji. Kobieta chciała spotkać się z nim i z Olkiem! Chirurg i jego matka byli pełni obaw. Wkrótce okazało się, że Olek sam odezwał się do mamy, prosząc ją o przyjazd. Choć Maciek wyjaśnił synowi, że jej przyjazd do nic pewnego, chłopiec zadzwonił do Wandzi i uradowany ogłosił powrót mamy. Wszystko słyszała Kaśka.
Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" emitowane są od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN. Serial jest również dostępny na platformie Player.pl.