"Szpital św. Anny", odc. 114. Słynny profesor sprawił Kai problemy, stażysta Sylwek pożegnał się ze szpitalem [STRESZCZENIE]
- Co wydarzyło się w 114. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 3. sezon?
"Szpital św. Anny", odc. 114. Na SOR trafił słynny profesor. Zychowicz pokładał w Kai duże nadzieje
Kaja (Ada Szczepaniak) pokłóciła się z Grześkiem (Igor Sromek). Lekarka wytknęła bratu bałaganiarstwo, a ten zasugerował, iż siostra nie widzi ostatnio świata poza startupem. Stwierdził, że olewała Wojtka i nie zauważyła, że jej własny brat praktycznie mieszka u swojej dziewczyny.
W szpitalu Kaja została wezwana do pacjenta na SOR-ze. Był nim słynny kardiochirurg, profesor Ludwik Strzemiński (w tej roli Wiktor Zborowski). Piotrowska wykonała emerytowanemu specjaliście echo, a ten podczas badania nieustannie ją strofował. Nie oszczędził także Zychowicza (Rafał Dziwisz), który zjawił się na SOR-ze, by osobiście powitać legendarnego lekarza.
Pacjenta Kai czekała wymiana zastawki. Zychowicz miał wobec lekarki ogromne oczekiwania. Podczas gdy Piotrowska chciała traktować Strzemińskiego jak każdego innego pacjenta, ordynator podkreślał, że muszą stanąć na wysokości zadania. Kaja przedstawiła mu plan operacji zastawki, ze znieczuleniem ogólnym. Zychowicz go zaakceptował, polecił jednak Kai działać bezbłędnie i na 100 procent, chodziło o reputację ich oddziału.
"Szpital św. Anny", odc. 114. Pacjent sprawił Kai problemy
Kaja poinformowała prof. Strzemińskiego o planowanym znieczuleniu ogólnym, jednak pacjent stanowczo nie zgadzał się na narkozę. Stwierdził, że nikt nie będzie operował go pod jego nieobecność. Kaja próbowała go przekonać, powołując się na opinię ordynatora i zaznaczając, że nie jest to koncert życzeń. To ona była tu lekarzem.
Strzemiński nagle stwierdził jednak, że jest uczulony na jeden ze środków znieczulających i w przeszłości był z tego powodu reanimowany. Kaja była w szoku, nie znalazła takich informacji w dokumentacji. Profesor wyjaśnił jedynie, że sytuacja miała miejsce, gdy leczył się prywatnie. Piotrowska chciała zaproponować mu inny środek znieczulający, lecz pacjent uważał, że wszystkie były dla niego ryzykiem.
Kaja powiedziała o wszystkim Zychowiczowi, była przekonana, że Strzemiński kłamie. Ordynator polecił jej jednak traktować słowa profesora jak "świętość", zaznaczając, że przeprowadzenie tego zabiegu jedynie przy sedacji jest dość powszechne. Piotrowska przyznała, że chciała uniknąć komentarzy Strzemińskiego na sali operacyjnej, lecz to również nie przekonało Zychowicza.
Zgodnie z przewidywaniami, na bloku profesor sprawił Kai wiele problemów. Nieustannie ją instruował, poprawiał, a nawet zarzucił nieudolność. Piotrowska musiała na chwilę odejść od stołu, by nieco się uspokoić. Chwilę później wznowiła zabieg, gdy jednak zastosowała standardową procedurę, pacjent zaczął nagle panikować. Ku zdziwieniu Kai... zażądał narkozy! Przyznał, że wcześniej kłamał w kwestii uczulenia... Strzemińskiemu podano narkozę, a Piotrowska bez trudu dokończyła zabieg.
Po wszystkim Piotrowska poinformowała profesora o udanej operacji. Strzemiński przyznał, że kłamał, gdyż musi mieć nad wszystkim kontrolę. Jak wyznał, w trakcie zabiegu po raz pierwszy poczuł, że jest zdany na czyjeś umiejętności, odczuł własną śmiertelność i bezradność. Przeprosił lekarkę. Po rozmowie z profesorem Kaja zadzwoniła do Grześka i przeprosiła za ich poranne spięcie.
"Szpital św. Anny". Pacjentka Kaśki truła córkę. Prawda okazała się szokująca
Kaśce udało się załatwić łóżka dla rodziców małych pacjentów. Pielęgniarki z oddziału cieszyły się z sukcesu swojej ordynatorki. Niestety jedna z nich poinformowała dr Hajduk, że zmuszona jest złożyć wypowiedzenie. Sytuacja w szpitalu była niepewna, a ona potrzebowała stabilnej posady.
Kaśka i Przemek (Mateusz Dewera) zajmowali się dziewczynką z zapaleniem żołądka i jelit. Dolegliwości pacjentki wydawały się lekarzom podejrzane, ta gorączkowała i wymiotowała co drugi dzień, a gdy tylko jej się poprawiło, objawy pojawiały się na nowo. Niedługo później u dziewczynki ponownie pojawiły się wymioty. Kaśka zauważyła pewien schemat - dziecko zawsze zaczynało wymiotować po wyjściu matki ze szpitala. Dr Hajduk zaczęła podejrzewać, że kobieta celowo truje córkę.
Matka dziewczynki początkowo wszystkiego się wypierała, Kaśka wiedziała jednak, że podawała dziecku syrop wywołujący wymioty. W końcu kobieta przyznała, że robiła to, ponieważ jej mąż znęcał się nad córką. W szpitalu dziewczynka była bezpieczna. Sprawą zajęła się sąsiadka Wojtka, Hanka (Dominika Feiglewicz-Penarska). Poinformowała, że w sprawie męża kobiety zostanie przeprowadzone śledztwo, zaś ona będzie mogła schronić się w ośrodku dla ofiar przemocy.
"Szpital św. Anny", odc. 114. Kaja spotkała się z prawniczką. Krystyna obiecała jej wsparcie
Kaja spotkała się z Krystyną (Dorota Segda). Jaworska przyjrzała się umowom zawartym przed Piotrowską. Nie było dobrze - Kaja była winna podwykonawcom 350 tysięcy złotych! Krystyna zadeklarowała, że pomoże Kai i będzie negocjować odstąpienie od umów. Poleciła jej także, by później kontynuowała pracę nad wynalazkiem z głową. Piotrowska nie chciała jednak kontynuować projektu. Zależało jej jedynie na wyjściu z długów i dalszym spokojnym życiu.
Po pracy odwiedziła ją jednak dziewczyna Grześka, która poprosiła, by Kaja nie porzucała swojego wynalazku. Ada sama miała wadę serca i wyznała, że z biustonoszem projektu Piotrowskiej czułaby się o wiele bezpieczniej.
"Szpital św. Anny". Sylwek zakończył staż. Zrobił pacjentowi muzyczną niespodziankę
Kaśka musiała zatrzymać na oddziale nastoletniego pacjenta z cukrzycą. Chłopak był załamany, planował iść na koncert ze swoją dziewczyną. Na pediatrię zawitał Sylwek (Chris Cugowski). Jego staż właśnie dobiegł końca i chciał się pożegnać. Dr Hajduk życzyła mu powodzenia, przelotnie wspominając też o nastolatku z cukrzycą, którego Sylwek wcześniej odwiedzał. Stażysta postanowił zrobić chłopakowi niespodziankę. Wkrótce zjawił się na oddziale z gitarą i dał prywatny koncert dla pacjenta i jego dziewczyny. Muzyczny występ Sylwka przyciągnął pokaźną widownię złożoną z pacjentów i personelu. Został też nagrodzony gromkimi brawami.
W końcu przyszedł czas pożegnania. Sylwek stanął przed współpracownikami z SOR-u i podziękował im za wszystko. Przyznał, że praca na oddziale była sporym wyzwaniem, jednak będzie za nią tęsknił. Podziękował też Rogowskiemu, za to, iż "nauczył go, jakim chce być lekarzem".
- Nauczył mnie szef więcej niż studia. Zwłaszcza, jak zachować dystans, ale nie stracić empatii - powiedział Rogowskiemu.
Mirek i Sylwek uściskali się na pożegnanie. Gdy stażysta opuszczał szpital, Rogowski żartobliwie wspomniał, że stażysta zawsze może wrócić na SOR, a on sam "chętnie na niego pokrzyczy". Mimo wszystko Mirkowi trudno było ukryć poruszenie.
"Szpital św. Anny". Maciek otrzymał tajemniczy telefon
Kaśka (Joanna Liszowska) poprosiła dyrektorkę szkoły Wandzi o zorganizowanie lekcji o dojrzewaniu, a ta niechętnie się zgodziła. Po wyjściu z gabinetu Kaśka spotkała Maćka (Piotr Stramowski), który odprowadził syna na lekcje. Bilewicz życzył koleżance powodzenia z dyrektorką - wyznając, iż powiedział jej o ADHD Olka, a tam kompletnie zbagatelizowała sprawę. Kaśka zapewniła chirurga, że może na nią liczyć. Ich pogawędkę przerwał telefon. Do Maćka zadzwoniła niejaka Alicja...
Później Bilewicz skontaktował się ze swoją matką. Poinformował ją, że odezwała się do niego mama Olka, chciała złożyć im wizytę. Alicja zapewniła jednak Bilewicza, że nie zrobi nic bez jego zgody. On zaś nie wiedział, co począć. Gdy nagle wpadł na Kaśkę, szybko się z nią pożegnał, tłumacząc, że musi pędzić na oddział.
Wieczorem Maciek wyznał matce, że jego była partnerka chciała spotkać się z nim i Olkiem. Syn chirurga usłyszał ich rozmowę i podekscytowany zaczął dopytywać o mamę. Okazało się, że wcześniej napisał do niej maila, wyznając, że bardzo tęskni i prosząc, by kobieta do nich wróciła. Choć Bilewicz wyjaśnił synowi, że przyjazd Alicji to nic pewnego, ten był przekonany, że wkrótce zobaczy się z mamą. Niedługo później syn Maćka zadzwonił do córki Kaśki. Uradowany poinformował Wandzię, że jego mama wraca! Kaśka, która słyszała rozmowę dzieci, była w szoku.
Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" emitowane są od poniedziałku do piątku o 16:50. Serial jest również dostępny na platformie Player.pl.