Córka zamordowanej Agnieszki Kotlarskiej przerywa milczenie. "Moja mama to dla mnie pani ze zdjęcia"

„Zabić Miss” – serial dokumentalny HBO Original o Agnieszce Kotlarskiej od dziś w serwisie HBO Max!
Weronika Humaj o roli w serialu "Niebo. Rok w piekle"
Źródło zdj. gł.: tvn
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Śmierć Agnieszki Kotlarskiej wstrząsnęła całą Polską, ale jej konsekwencje najbardziej dotknęły rodzinę, a przede wszystkim córkę zamordowanej modelki. W nowym dokumencie HBO Max "Zabić Miss" Patrycja Świątek po raz pierwszy pokazuje się publicznie i tak otwarcie opowiada o życiu po tragedii, której właściwie nie pamięta, a która na zawsze ją ukształtowała.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Co na temat Agnieszki Kotlarskiej powiedziała jej córka?
  • Jak wygląda Patrycja Świątek?
  • Czy córka Agnieszki Kotlarskiej pamięta morderstwo matki?

Patrycja Świątek szczerze o relacji z Agnieszką Kotlarską

Agnieszka Kotlarska była jedną z największych gwiazd polskiego modelingu lat 90. Miss Polski 1991 i Miss International miała przed sobą międzynarodową karierę, a prywatnie spełniała się jako żona Jarosława Świątka i matka córki Patrycji. Wszystko zakończyło się dramatycznie 27 sierpnia 1996 roku, gdy modelka została zamordowana przez stalkera Jerzego Lisiewskiego.

W dokumencie "Zabić Miss" produkcji HBO Max Patrycja Świątek przyznała, że nie zachowała żadnych osobistych wspomnień związanych z matką. Jej relacja z Agnieszką Kotlarską opiera się wyłącznie na fotografiach, artykułach i cudzych opowieściach. Jak mówi wprost, patrząc na zdjęcia matki, nie odczuwa emocjonalnej więzi — jest raczej obserwatorką historii kobiety, która dla innych była ikoną.

To wyznanie wybrzmiewa szczególnie mocno, bo pokazuje, jak okrutnie zbrodnia odebrała jej nie tylko matkę, ale także możliwość zbudowania jakiejkolwiek relacji. Patrycja Świątek miała 3 lata, kiedy doszło do tragedii. Siedziała wtedy w samochodzie, obok którego doszło do morderstwa.

Moja mama to dla mnie pani ze zdjęcia. Nie pamiętam jej w ogóle, nie znam jej. Jak patrzę na jej zdjęcia w internecie, to jest dla mnie właściwie obca osoba. Jak dzieciaki mają swoich idoli, tak ja patrzę na moją mamę. [...] Mogę się tylko na nią patrzeć i nie czuję nic więcej. To straszne, mocno neutralne uczucie
- wyznała Patrycja Świątek.
„Zabić Miss” – serial dokumentalny HBO Original o Agnieszce Kotlarskiej od dziś w serwisie HBO Max!
„Zabić Miss” – serial dokumentalny HBO Original o Agnieszce Kotlarskiej od dziś w serwisie HBO Max!
Źródło zdjęcia: tvn

Patrycja Świątek obawiała się mordercy matki

Patrycja Świątek w dokumencie nie ukrywa, że dramat sprzed lat ukształtował jej codzienne funkcjonowanie. Szczególnie silny lęk powrócił, gdy w mediach pojawiły się informacje o możliwości wyjścia zabójcy jej matki na wolność. Od tego momentu strach przestał być abstrakcyjny - stał się obecny w tramwaju, na ulicy, w tłumie obcych ludzi.

W pewnym okresie życia zaczęłam się obawiać mordercy, szczególnie wtedy, gdy przeczytałam w internecie, że wychodzi z więzienia. Jeżdżąc tramwajem, autobusem czy chodząc po galerii handlowej, zaczęłam się obracać za siebie. Każdą osobę, która patrzyła na mnie dłużej niż parę sekund, zaczęłam obserwować, czy to nie jest ten morderca. Ciężko było mi z tego wyjść
- zdradziła w dokumencie.

Córka Agnieszki Kotlarskiej opowiada o ciągłym oglądaniu się za siebie i analizowaniu spojrzeń przypadkowych osób. Trauma, choć przeżywana podświadomie, zaczęła wpływać na jej relacje i poczucie bezpieczeństwa. Wsparciem był ojciec, który po tragedii zrobił wszystko, by chronić dziecko przed światem.

Jednocześnie Patrycja Świątek z perspektywy dorosłej kobiety przyznaje, że nadopiekuńczość, choć zrozumiała, stała się dla niej ciężarem. Ścisła kontrola, ograniczanie kontaktów i brak swobody sprawiły, że dorastanie było dla niej wyjątkowo trudne. Dopiero po latach potrafi nazwać te doświadczenia i zrozumieć, jak bardzo wpłynęły na jej tożsamość.

Mój tata roztoczył wokół mnie mur i bardzo ciężko było mi nawiązać jakiekolwiek relacje międzyludzkie. Mogłam wychodzić z domu tylko na dwie, trzy godziny, dosłownie z zegarkiem w ręku. Po przeprowadzce nawet nie mogłam pojechać autobusem do szkoły - zawsze musiała mi towarzyszyć babcia. Nie mogłam zamówić pizzy do domu, bo nie mogłam podać adresu (...) Rozumiem, że tata chciał mnie chronić, ale z perspektywy czasu to wszystko było dla mnie za dużo. Stało się to bardzo przytłaczające 
- opowiedziała.

Dokument "Zabić Miss" jest dostępny na HBO Max.

Autorka/Autor: Monika Olszewska