Ostatnia czerwona karta w "Hotelu Paradise" zszokowała wszystkich. "To jest jakiś żart"
"Hotel Paradisze 13", odc. 40. Zamiast przywileju przyszedł szok
Początkowo trudno było uwierzyć, że karta naprawdę oznacza natychmiastowe pożegnanie jednej z par. "Na sto procent tak nie jest", "To jest jakiś żart" - takie reakcje padały tuż po jej odsłonięciu.
Szybko stało się jednak jasne, że tym razem nie będzie kolejnego etapu rywalizacji ani szansy na odwrócenie sytuacji. Zwycięstwo Wiktorii i Fifiego oznaczało, że zostają w "Hotelu Paradise". Dla Nadii i Królika przegrany pojedynek był natomiast końcem ich przygody z programem.
"Hotel Paradisze 13", odc. 40. Karolina nie spodziewała się takiego finału
Odsłonięcie karty było szczególnie trudnym momentem dla Karoliny. To ona wraz z Michałem wskazała wcześniej dwie pary, które miały zmierzyć się w pojedynku. Dopiero teraz okazało się, jak poważne konsekwencje miała tamta decyzja. Karolina, która przyjaźni się z Nadią, nie kryła wyrzutów sumienia.
"Mam straszne poczucie winy. Nie brałam pod uwagę, że tak się może stać" - przyznała.
"Hotel Paradisze 13", odc. 40. Nadia i Królik odchodzą z programu
Choć odpadnięcie tak blisko finału było dla nich bolesne, oboje starali się spojrzeć na swój udział w programie z dobrej strony. Nadia podkreślała, że z "Hotelu Paradise" wynosi relacje, które mają dla niej ogromną wartość. Królik dziękował natomiast pozostałym uczestnikom za wspólnie spędzony czas i nie ukrywał, że trudno pogodzić się z odejściem na tym etapie.
Ostatnia czerwona karta okazała się więc znacznie mocniejsza, niż ktokolwiek przypuszczał. Zamiast przywileju dla zwycięzców przyniosła ostateczny werdykt dla przegranych. Wiktoria i Fifi zostają w grze, a Nadia i Królik żegnają się z "Hotelem Paradise".