- Kim był Diogo Jota?
- Jaka była przyczyna śmierci Diogo Joty?
- Co napisała żona Diogo Joty trzy tygodnie po jego śmierci?
Nie żyje Diogo Jota. Portugalski piłkarz pozostawił żonę i trójkę dzieci
Świat sportu pogrążył się w żałobie. Dokładnie 3 lipca 2025 roku, w wieku zaledwie 28 lat, zmarł Diogo Jota - portugalski piłkarz związany z klubem Liverpool. Mężczyzna zginął w tragicznym wypadku samochodowym w prowincji Zamora w Hiszpanii. Jak informowały zagraniczne media, pojazd zjechał z drogi i stanął w ogniu. W aucie znajdował się również jego brat André Silva, który także momentalnie poniósł śmierć.
Śmierć Diogo Joty wstrząsnęła nie tylko branżą piłkarską, lecz także najbliższą rodziną. Okazało się, że mężczyzna zaledwie 11 dni wcześniej poślubił ukochaną Rute Cardoso, z którą doczekał się trójki dzieci. Zakochani tworzyli zgrany związek od 2013 roku.
Nie dochodzi to do mnie. Dopiero co byliśmy razem na zgrupowaniu reprezentacji, a za chwilę wziąłeś ślub. Składam ogromne wyrazy współczucia Twojej rodzinie i żonie. Wiem, że zawsze będziesz z nimi. Wszyscy będziemy za Tobą tęsknić- pisał w sieci Cristiano Ronaldo.
Wdowa po Diogo Jocie zabrała głos. Nie kryła wielkich emocji
Po śmierci Diogo Joty, jego żona Rute zniknęła z przestrzeni publicznej. Nie dodawała zdjęć, pogrążając się w żałobie. Jednak trzy tygodnie po jego śmierci, 22 lipca 2025 roku, kobieta pokusiła się o wyjątkowo emocjonalny wpis. Za pośrednictwem Instagrama opublikowała dwa zdjęcia - z weselnego tańca oraz kadr splecionych rąk. Post opatrzyła krótkim, poruszającym zdaniem.
Miesiąc od naszego "nawet śmierć nas nie rozłączy". Na zawsze, twoja dziewczyna- napisała.
Jej wpis momentalnie poruszył tysiące internautów, którzy w komentarzach składali kondolencje i słali słowa głębokiego wsparcia.