Muzyk przewidział własną śmierć? Wstrząsające kulisy tragedii Yeisona Jimeneza

Yeison Jimenez
Dawid Karpiuk "No time to die"
Tragiczna śmierć kolumbijskiego muzyka Yeisona Jimeneza wstrząsnęła fanami na całym świecie. Artysta zginął w katastrofie lotniczej wraz z członkami swojego zespołu, lecąc na koncert do Medellín. Wstrząsające jest to, że na krótko przed tragedią publicznie opowiadał o snach, w których… przewidywał własną śmierć w wypadku samolotowym.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jak zginął Yeison Jimenez?
  • Czy Yeison Jimenez przewidział swoją śmierć?

Yeison Jimenez przewidział swoją śmierć?

Yeison Jimenez był jedną z największych gwiazd kolumbijskiej muzyki popularnej. 34-letni artysta tuż przed śmiercią udzielił wywiadu dla kolumbijskiej stacji telewizyjnej Caracol., w którym opowiedział o serii powtarzających się snów. Jak przyznał, trzykrotnie śniło mu się, że samolot, którym podróżuje, ulega katastrofie. W dwóch snach ostrzegał pilota i udawało się uniknąć tragedii, jednak w trzecim widział już siebie i współpasażerów jako ofiary, o których mówią wiadomości.

Trzy razy śniło mi się, że będziemy mieli wypadek lotniczy i że muszę powiedzieć pilotowi, żeby zawrócił. (...) To były sny. W jednym z nich śniło mi się, że zginęliśmy i pokazano nas w wiadomościach. Śniło mi się to już po raz trzeci. Bóg dał mi trzy znaki, ale ja ich nie zrozumiałam, nie pojąłem ich znaczenia
- powiedział.

Muzyk mówił otwarcie, że odbierał te wizje jako znaki, których wówczas nie potrafił właściwie zinterpretować. Co więcej, zdradził, że zaledwie kilkanaście dni wcześniej brał udział w niebezpiecznym incydencie lotniczym z udziałem tej samej awionetki, która ostatecznie stała się jego grobem. Samolot miał wówczas problemy techniczne tuż po starcie i był zmuszony do awaryjnego lądowania.

Yeison Jimenez
Yeison Jimenez
Źródło: Getty Images

Jak zgiął Yeison Jimenez?

Do katastrofy doszło w sobotnie popołudnie w centralnej Kolumbii. Lekka awionetka wystartowała z niewielkiego lotniska w miejscowości Paipa, jednak chwilę po starcie rozbiła się i stanęła w płomieniach. Na pokładzie znajdowało się sześć osób, w tym Yeison Jimenez, muzycy z jego zespołu oraz fotograf Weisman Mora. Nikt nie przeżył.

Władze potwierdziły, że przyczyny wypadku są wciąż badane. Kolumbijska scena muzyczna pogrążyła się w żałobie. Yeison Jimenez był autorem ponad 70 utworów i jednym z najbardziej rozpoznawalnych wykonawców muzyki folk-pop w kraju. Jego przeboje biły rekordy popularności w internecie, a sam artysta zasiadał w jury znanych programów telewizyjnych.

Fani wspominają dziś nie tylko jego dorobek artystyczny, ale także słowa, które po tragedii brzmią wyjątkowo przejmująco. W jednym z ostatnich wpisów Jimenez pisał, że jest świadomy, iż wszystko, co ma, może zostać mu odebrane w jednej chwili. Te refleksje, zestawione z jego proroczymi snami, nadają tej historii niemal mistyczny wymiar.

Czytaj też: Miał zaledwie 17 lat i wspaniałą karierę przed sobą. Ritchie Valens zginął tragicznie przez rzut monetą...