Tomasz Stockinger opuścił rodzinną Polskę. "Bardzo cierpiałem, że nie jestem w swoim środowisku"
- Dlaczego Tomasz Stockinger zdecydował się wyjechać z Polski?
- Jak wyglądało życie Tomasza Stockingera w Kanadzie?
- Dlaczego Tomasz Stockinger powrócił do Polski?
Tomasz Stockinger przez lata mieszkał w Kanadzie. Decyzja nie była przypadkowa
Tomasz Stockinger w najnowszym odcinku podcastu "WojewódzkiKędzierski" opowiedział o jednym z najważniejszych momentów w swoim życiu - wyjeździe do Kanady w latach 80. Jak podkreślił - decyzja o opuszczeniu kraju nie była dla niego łatwa. Aktor miał już wówczas spory dorobek zawodowy i był rozpoznawalny w środowisku, jednak sytuacja w Polsce sprawiła, że zdecydował się rozpocząć życie za oceanem.
Jak bardzo musiało być źle i nieciekawie, skoro taki człowiek jak ja, z takim dorobkiem, decyduje się spakować wszystko i razem z żoną wyjechać w nieznane- wyznał.
Gwiazdor wyjechał razem z żoną, nie mając pewności, czy zostanie w Kanadzie na stałe. Początkowo plan był prosty - zaznajomić się z terenem i dopiero na miejscu podjąć decyzję o przyszłości.
Główny plan był taki, że jedziemy, przyglądamy się, a decyzje podejmujemy już na miejscu- dodał.
Tomasz Stockinger zdecydował się na powrót do Polski. Tęsknota za sceną była zbyt wielka
W dalszej części rozmowy, Tomasz Stockinger ujawnił, że przebywając w Toronto, wraz z żoną znaleźli się w wyjątkowo trudnej sytuacji. Przełomem okazało się spotkanie amerykańskiej rodziny, która wprost odmieniła ich los.
Będąc z żoną w trudnej sytuacji w Toronto, spotkaliśmy zupełnie przypadkowo amerykańską rodzinę mieszkającą pod Toronto. Wspaniali ludzie [...] Bardzo wiele się od nich nauczyliśmy. Bardzo pobożni, świetni, uczciwi, dobrzy, wrażliwi ludzie, mocno religijni. Dzięki nim poznaliśmy prawdziwą duszę amerykańską, taką oryginalną amerykańską rodzinę. Moje życie byłoby niepełne... Tak bym się czuł, gdybym na swojej drodze nie spotkał tej amerykańskiej rodziny- wyjawił.
71-latek podkreślił jednak, że mimo sympatii do Kanady, zdecydował się wrócić do rodzinnej Polski. Tęsknota za środowiskiem aktorskim sprawiła, że nie mógł dłużej kreować życia za oceanem. Powrót zbiegł się z przełomowym momentem w historii kraju - początkiem przemian politycznych pod koniec lat 80.
Nie można być jednocześnie tu i tam. Podjęliśmy decyzję o powrocie, która nieco się przesunęła w czasie właśnie dlatego, że pojawił się Robert. Postanowił się urodzić właśnie tam. To chyba przeznaczenie. To prawda, kiedy o tym mówię, mam dreszcze. Bardzo cierpiałem, że nie jestem w swoim środowisku, że nie wykonuję swojego zawodu, bardzo mnie to upokarzało, ale wiedziałem, że mogę tam wrócić i wrócę. Może nawet, jak się okazało, wrócę z nową energią, nową wiarą- podsumował.
CZYTAJ TEŻ: Tu zaczyna się przyszłość. Park Technologii Kosmicznych to kluczowe miejsce na mapie Polski
Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA