Marius Borg Høiby został zaatakowany w królewskiej rezydencji
Marius Borg Høiby w niewielkim domu znajdującym się na terenie Skaugum, królewskiej posiadłości, w której mieszkają król Haakon VIII i królowa Mette-Marit. Według relacji norweskich mediów 29-latek zajmował się malowaniem i słuchał muzyki, gdy tuż przed północą usłyszał niepokojące odgłosy dobiegające z wejścia.
Chwilę później sytuacja przybrała niebezpieczny obrót. Nieznany mężczyzna miał kopnąć w drzwi, a następnie wedrzeć się do budynku. Między nim a synem królowej doszło do przepychanki. Napastnik popchnął Mariusa Borga Høibyego, jednak 29-latek zdołał wyrzucić intruza na zewnątrz i zaalarmować służby.
Według doniesień reakcja królewskiej ochrony była błyskawiczna. Agenci dotarli na miejsce w ciągu około 90 sekund. Niedługo później policjanci zatrzymali podejrzanego w pobliżu rezydencji. Na razie nie ustalono, co dokładnie skłoniło mężczyznę do wtargnięcia na teren posiadłości ani czy jego celem był bezpośrednio syn królowej Mette-Marit. Incydent wywołał poruszenie w norweskich mediach. Do sprawy odniósł się Alexander Greaker, prawnik reprezentujący Mariusa Borga Høibyego. W rozmowie z dziennikarzami nie ukrywał, że zdarzenie było dla jego klienta wyjątkowo trudnym doświadczeniem.
To bardzo poważna i wyjątkowo nieprzyjemna sytuacja. Własny dom powinien być miejscem, w którym człowiek czuje się bezpiecznie. Nietrudno zrozumieć, że w obecnym położeniu Marius odebrał to zdarzenie jako skrajnie niepokojące– przekazał Alexander Greaker.
Trudno jednak mówić o spokojnym okresie w życiu 29-latka. Od miesięcy Marius Borg Høiby znajduje się w centrum jednego z największych skandali, jakie w ostatnich latach dotknęły norweską rodzinę królewską.
Marius Borg Høiby został skazany za gwałty. Odbywa karę w królewskiej posiadłości
Syn królowej Mette-Marit, pochodzący z jej związku sprzed małżeństwa z księciem Haakonem, został skazany przez sąd pierwszej instancji na cztery lata więzienia. Wśród przypisanych mu czynów znalazły się między innymi dwa gwałty oraz znęcanie się nad kobietami. Wcześniej oskarżano go również o przemoc wobec byłych partnerek, w tym influencerki Nory Haukland, niszczenie mienia i przestępstwa narkotykowe.
Wyrok zapadł w czerwcu i odbił się szerokim echem nie tylko w Norwegii. Marius Borg Høiby nie został jednak od razu odizolowany od dotychczasowego otoczenia. Początkowo przebywał w zakładzie karnym Ila, ale w lipcu sąd zgodził się na zmianę środka izolacyjnego. 29-latek został przeniesiony do aresztu domowego na terenie Skaugum, gdzie pozostaje pod elektronicznym nadzorem.
Warunki jego pobytu szybko stały się tematem medialnych publikacji. Zamiast więziennej celi Marius Borg Høiby otrzymał do dyspozycji dom na terenie królewskiej posiadłości, a doniesienia o basenie, tarasie i możliwości przyjmowania znajomych wywołały dyskusję o wyjątkowo komfortowym charakterze jego izolacji.
Na tym jednak nie koniec kontrowersji. Marius Borg Høiby próbował uzyskać całkowite zwolnienie z aresztu domowego. Choć początkowo sąd rejonowy przychylił się do jego wniosku, prokuratura zakwestionowała tę decyzję. Ostatecznie sąd apelacyjny zdecydował, że 29-latek nadal musi pozostawać pod nadzorem.
Znaczenie miały również wyniki badań laboratoryjnych. W organizmie Mariusa Borga Høibyego wykryto alkohol, mimo że obowiązywał go zakaz jego spożywania. Sąd uznał, że istnieje ryzyko ponownego łamania nałożonych ograniczeń, dlatego nie zgodził się na zakończenie aresztu domowego.