- Czym jest Rare Impact Fund Benefit?
- Jaką nagrodę ogłoszono na Rare Impact Fund Benefit?
- Kim była Katherine Short?
- Jak zmarła Katherine Short?
Wyjątkowa nagroda imienia Katherine Short
W środę w Hollywood Palladium w Los Angeles odbyła się czwarta gala charytatywna Rare Impact Fund Benefit, organizowana przez Selenę Gomes. Gwiazda ogłosiła ustanowienie nowego wyróżnienia - Katherine Short Legacy Award. Nagroda ta ma upamiętniać zmarłą w lutym 42-letnią córkę Martina Shorta, która przez lata była pracownikiem socjalnym.
"Jest jedna część dzisiejszego wieczoru, która ma dla mnie ogromne znaczenie. Katherine była pracownikiem socjalnym, która poświęciła swoją karierę pomaganiu ludziom w najtrudniejszych chwilach. Ta nagroda upamiętni jej imię, honorując osoby równie silnie zaangażowane w sprawy swoich społeczności" - mówiła aktorka ze sceny.
Gomez podkreśliła również wieloletnią, bliską relację, jaka łączy ją z 76-letnim Martinem Shortem, dziękując mu za obecność w tym trudnym momencie.
Bolesne wyznanie ojca: "To był cios w samo serce"
Po zapowiedzi Gomez do mikrofonu podszedł sam Martin Short, który wygłosił szczere i emocjonalne przemówienie na temat straty, z jaką zmaga się jego rodzina. Powiedział, że ostatnie miesiące były dla niego i jego najbliższych wyjątkowo trudne.
"Nie trzeba dodawać, że to był dla mnie bardzo trudny rok. To był dla naszej rodziny cios w samo serce. W ciągu ostatnich ośmiu miesięcy zrozumieliśmy, że zarówno zdrowie psychiczne, jak i rak, który zabrał moją żonę, to choroby. A choroby bywają śmiertelne" - powiedział.
Short otwarcie opowiedział o długiej walce swojej córki z poważnymi zaburzeniami psychicznymi, w tym z zaburzeniem osobowości typu borderline.
"Robiła, co mogła, dopóki nie przestała. Ból po stracie córki zawsze będzie obecny w moim sercu, ale wszystko i wszyscy, których głęboko kochamy, nigdy nie mogą zostać utraceni, bo stają się częścią nas" - podsumował.
Tragiczne okoliczności śmierci 42-latki
Do tragicznych wydarzeń doszło 23 lutego w prywatnej rezydencji Katherine Short położonej w ekskluzywnej dzielnicy Hollywood Hills w Kalifornii. 42-letnia kobieta została znaleziona martwa w swoim domu, a przybyłe na miejsce służby medyczne i policyjne natychmiast zabezpieczyły teren.
Dwa dni później oficjalny akt zgonu wydany przez koronera hrabstwa Los Angeles potwierdził, że przyczyną śmierci były rany postrzałowy głowy. 42-latka popełniła samobójstwo.
Dopiero po jej śmierci Martin Short ujawnił, że córka przez wiele lat prowadziła walkę z zaburzeniem osobowości typu borderline i przechodziła leczenie kliniczne.