Przełomowy wyrok w Londynie! Russell Brand uznany za winnego gwałtu i napaści seksualnych

Russell Brand
Olaf Lubaszenko o alkoholu na dawnych planach
Źródło zdj. gł.: Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W czwartek w Sądzie Koronnym w Southwark w Londynie zapadł przełomowy wyrok. 51-letni aktor i komik Russell Brand został uznany za winnego jednego gwałtu oraz trzech napaści na tle seksualnym wobec czterech kobiet. Po wielotygodniowym, głośnym procesie sądowym i latach bezkarności pod osłoną medialnej sławy, sędzia Joel Bennathan zapowiedział bezwzględną karę pozbawienia wolności. Gwiazdor został natychmiast doprowadzony przez funkcjonariuszy do aresztu.

Russell Brand usłyszał wyrok

Skazanie Russella Branda to rezultat ponad trzyletniego, skrupulatnego śledztwa prowadzonego przez londyńską policję, które ruszyło we wrześniu 2023 roku po publikacji głośnego dziennikarskiego śledztwa Channel 4 Dispatches oraz gazety "The Times". Przed sądem ujawniono mechanizmy, jakimi przez lata posługiwał się gwiazdor, wykorzystując swoją pozycję w mediach oraz na planach filmowych w Hollywood. Prokuratura określiła go mianem bezwzględnego, manipulującego i wyrachowanego "drapieżcy seksualnego", który ukrywał swoje występki na oczach opinii publicznej.

Oświadczenia pokrzywdzonych kobiet ukazały mroczny obraz zachowań, które w latach 2000-2010 były bagatelizowane przez producentów czy media. Łącznie postawiono mu siedem zarzutów dotyczących przestępstw na tle seksualnym wobec sześciu pokrzywdzonych kobiet: trzy zarzuty dotyczące gwałtu, trzy zarzuty dotyczące napaści seksualnej, jeden zarzut dotyczący molestowania seksualnego. Ława przysięgłych, składająca się z ośmiu mężczyzn i czterech kobiet, obradowała przez ponad osiem i pół godziny. Ostatecznie uznała Russella Branda za winnego najcięższych zarzutów napaści oraz gwałtu, jednocześnie uniewinniając go z dwóch pozostałych zarzutów gwałtu i jednego usiłowania nieprzyzwoitej napaści. Gdy odczytywano werdykt, Russell Brand zamknął oczy i przyjął go bez widocznych emocji.

Russell Brand
Russell Brand
Źródło zdjęcia: Getty Images

Russell Brand prówował zmienić wizerunek

Droga Branda do więziennej celi była długa i obfitowała w skandale. Od czasów występów w programie "Big Brother’s Big Mouth", przez małżeństwo z Katy Perry, aż po role w hollywoodzkich hitach takich jak "Get Him to the Greek", komik przez lata budował wizerunek nienasyconego i bezkompromisowego. W ostatnich latach próbował zmienić swoją tożsamość - zajął się szerzeniem teorii spiskowych w sieci, przyjął chrzest w Tamizie z udziałem Beara Gryllsa, ogłosił nawrócenie na chrześcijaństwo i zyskał poparcie środowisk skrajnie prawicowych w USA.

Próby ucieczki od konsekwencji prawnych i prezentowanie się w sądzie z Biblią w ręku na nic się jednak nie zdały. Sędzia Joel Bennathan jednoznacznie podkreślił, że za popełnione czyny artystę czeka długa i bezwzględna kara pozbawienia wolności. Oficjalny wymiar kary zostanie podany do wiadomości w poniedziałek. Dla ofiar komika czwartkowy wyrok stanowi długo oczekiwane zadośćuczynienie i dowód na to, że nawet największa sława oraz status milionera nie chronią przed odpowiedzialnością karną.

Russell Brand
Russell Brand
Źródło zdjęcia: Getty Images Europe

Czytaj też: Siedem ciężkich zarzutów i sześć pokrzywdzonych kobiet. Ruszył proces Russella Branda

Autorka/Autor: MO