Robert Koszucki zdradził ciekawy fakt na temat swojego małżeństwa. "Wiem, że to nietypowe"

Robert Koszucki
Robert Koszucki mówi po... arabsku!
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Robert Koszucki w najnowszym wywiadzie opowiedział o swoim ponad 20-letnim małżeństwie. Zdradził, co jego zdaniem naprawdę decyduje o trwałości związku. Aktor przyznał, że... przyjął nazwisko żony.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie nazwisko przyjął Robert Koszucki po ślubie?
  • Jak nazywa się żona Roberta Koszuckiego?
  • Co na temat swojego małżeństwa powiedział Robert Koszucki?

Robert Koszucki ma podwójne nazwisko

Robert Koszucki w wywiadzie dla Plejady ujawnił ciekawy fakt ze swojego życia prywatnego - zarówno on, jak i jego żona, noszą podwójne nazwisko. Aktor przyznał, że choć wciąż bywa to postrzegane jako nietypowe rozwiązanie, dla niego było ono naturalnym wyrazem przywiązania i partnerstwa.

Jak tłumaczył, decyzja o przyjęciu nazwiska żony była dla niego symbolem równości i wzajemnego szacunku. Podkreślił również, że oba nazwiska dobrze ze sobą współgrają, dlatego w dokumentach figuruje jako Szykier-Koszucki, choć zawodowo posługuje się jednym z nich.

Wiem, że to nietypowe, żeby mężczyzna przyjmował nazwisko żony po ślubie, ale ja traktuję to jako element przywiązania, ale też równouprawnienia. Poza tym nasze nazwiska ładnie ze sobą współgrają, ładnie brzmią. Tak więc w dokumentach jestem Szykier-Koszucki, a zawodowo posługuję się tylko jednym nazwiskiem.
- zdradził Robert Koszucki w rozmowie z Michałem Misiorkiem.

To wyznanie tylko potwierdziło, że aktor konsekwentnie traktuje życie prywatne jako przestrzeń opartą na wspólnych decyzjach i porozumieniu, a nie na schematach.

Robert Koszucki
Robert Koszucki
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Robert Koszucki zdradził, że jego małżeństwo miało trudne momenty

W rozmowie pojawił się także wątek ewentualnego udziału w programie "Azja Express". Robert Koszucki przyznał, że nie zna formatu, bo nigdy go nie oglądał, jednak gdyby miał brać udział w takim projekcie, pierwszą osobą, którą chciałby zabrać do programu, byłaby jego żona. Jak podkreślił - to nie tylko ukochana, ale także jego najlepszy przyjaciel.

Żona byłaby pierwszą osobą, o której bym pomyślał. Kocham ją i jest moim najlepszym przyjacielem
- podkreślił.

Aktor nie ukrywał, że jego związek nie zawsze był wyłącznie beztroski. Wspomniał o momentach, które wydawały się sytuacjami bez wyjścia, a mimo to udało im się je przetrwać. Jego zdaniem kluczowe znaczenie ma empatia i współodczuwanie - umiejętność postawienia się w sytuacji drugiej osoby oraz zaufanie, że partner podejmie dobrą decyzję wtedy, gdy my sami nie mamy już siły.

Ważne, by mieć obok siebie kogoś, na kim możesz polegać. Kogoś, kto podejmie za ciebie mądrą decyzję, gdy ty nie jesteś w stanie tego zrobić. Czasem zdarzają się sytuacje pozornie bez wyjścia. My kilka takich przeżyliśmy, a mimo wszystko - jakimś cudem - wciąż jesteśmy razem. Nie ma na to logicznego wytłumaczenia. To po prostu musi być miłość
- wyznał.

Robert Koszucki podkreślił także, jak ważna jest dla niego rodzina i codzienna powtarzalność drobnych gestów, które budują stabilność i poczucie bezpieczeństwa. Choć, jak przyznał, musiał do tej świadomości dojść z czasem, dziś nie ma wątpliwości, że to właśnie relacje i wspólne życie są fundamentem, na którym opiera swoją codzienność.

Robert Koszucki wystąpi w nowym serialu TVN "Młode gliny". Aktor wcielił się w policjanta, szefa młodych i niedoświadczonych funkcjonariuszy policji.

Czytaj więcej: Kim są "Młode gliny"? Poznaj bohaterów nowego serialu

Robert Koszucki
Robert Koszucki
Źródło zdjęcia: MWMEDIA
Autorka/Autor: Monika Olszewska