Wzruszające pożegnanie Magdaleny Majtyki. List męża poruszył wszystkich. "Wiem, że już nie wrócisz. Tęsknię"

Magdalena Majtyka w "Na Wspólnej"
Gwiazdy, które zmarły w 2025 roku
Źródło wideo: tvn.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Rodzina, bliscy i współpracownicy pożegnali Magdalenę Majtykę podczas uroczystości pogrzebowej we Wrocławiu. Najbardziej poruszającym momentem ceremonii był list jej męża, Piotra Bartosa, którego, z powodu emocji, nie był w stanie odczytać sam. W jego imieniu zrobił to brat.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jak wyglądał pogrzeb Magdaleny Majtyki?
  • Jak brzmiał list Piotra Bartosa?
  • Kto wystąpił podczas pogrzebu Magdaleny Majtyki?

Mąż Magdaleny Matyki nie był w stanie samodzielnie przeczytać listu na pogrzebie

Uroczystość pogrzebowa odbyła się 17 marca na Cmentarzu Komunalnym Grabiszyn we Wrocławiu. Miała świecki charakter i trwała około pół godziny. Wzięli w niej udział najbliżsi, przyjaciele oraz środowisko teatralne, z którym aktorka była związana, zwłaszcza z wrocławskim Teatrem Capitol.

Jednym z najbardziej symbolicznych momentów był artystyczny hołd oddany zmarłej - aktorzy wykonali utwór z musicalu "Hair". W ciszy i skupieniu uczestnicy ceremonii żegnali artystkę, której śmierć wciąż pozostaje niewyjaśniona.

Kulminacyjnym punktem uroczystości było odczytanie listu napisanego przez męża zmarłej. Piotr Bartos nie był jednak w stanie samodzielnie wypowiedzieć przygotowanych słów. Ostatecznie zrobił to jego brat, który wcześniej pojawił się również w reportażu programu "Uwaga!" poświęconym Magdalenie Majtyce.

W liście znalazły się osobiste wspomnienia i refleksje dotyczące wspólnego życia, a także odniesienia do ich kilkuletniej córki. Autor podkreślił, jak ważną rolę odgrywała jego żona jako partnerka i matka oraz jak bardzo jej brak zmienia codzienność najbliższych.

Cześć kochanie, piszę do ciebie ten list wczesnym rankiem, bo wtedy jest mi łatwiej, wtedy czuję twoją obecność bardziej - jakbyś tylko na chwilę wyszła i zaraz miała wrócić. Madziu, byłaś wspaniałą mamą dla naszej córki, dałaś jej cały swój świat. Byłaś moją wspaniałą partnerką, a później żoną. Dzięki tobie stałem się tym, kim jestem teraz. Dałaś mi światło, które świeci dla mnie każdego dnia - naszą córeczkę. Ty i ona - dwie miłości mojego życia. Myślałaś o wszystkich, zawsze oddawałaś całe swoje serce. A teraz wyszłaś i wiem, że już nie wrócisz. Tęsknię. Ja i Karina postaramy się zmieniać świat wokół nas na lepszy, uśmiechać się do ludzi tak, jak tylko ty potrafiłaś. Kocham cię
- napisał cytowany przez portal Pudelek Piotr Bartos.
Magdalena Majtyka w "Na Wspólnej"
Magdalena Majtyka w "Na Wspólnej"

Nadal nie ustalono oficjalnej przyczyny śmierci Magdaleny Majtyki

Od śmierci Magdaleny Majtyka minęło 12 dni. Jej zaginięcie wcześniej zgłosił mąż. 6 marca ciało kobiety odnaleziono w lesie w Biskupicach Oławskich, około 50 kilometrów od miejsca zamieszkania. Dzień wcześniej policja natrafiła na rozbite auto należące do aktorki.

Prokuratura prowadząca postępowanie wykluczyła udział osób trzecich, jednak wciąż nie ustalono dokładnych okoliczności śmierci. Odpowiedzi mogą przynieść dodatkowe badania, w tym analizy toksykologiczne i histopatologiczne.

Piotr Bartos do tej pory nie zabrał publicznie głosu w sprawie tragedii i nie odpowiada na pytania mediów. Jego list, odczytany podczas pogrzebu, pozostaje jedyną publiczną wypowiedzią, w której odniósł się do śmierci żony - skupiając się jednak wyłącznie na osobistym pożegnaniu, a nie okolicznościach jej odejścia.

Magdalena Majtyka
Magdalena Majtyka
Źródło zdjęcia: facebook/piotr.bartos.84

Czytaj też: Znamy szczegóły pogrzebu Magdaleny Majtyki. Rodzina podjęła ważną decyzję dotyczącą ceremonii

Autorka/Autor: MO