Nie żyje brat Beaty Tyszkiewicz. Hrabia Krzysztof Tyszkiewicz miał wyjątkową relację z siostrą
- Kim był Krzysztof Tyszkiewicz
- Czy Beata Tyszkiewicz miała brata
- Jaką relację mieli Beata i Krzysztof Tyszkiewiczowie
Nie żyje Krzysztof Tyszkiewicz. Kim był młodszy brat Beaty Tyszkiewicz?
W nekrologu zamieszczonym na stronie internetowej "Gazety Wyborczej" widnieje informacja o tym, że hr. Krzysztof Jan Benedykt Tyszkiewicz zmarł 28 marca 2026 roku w Hamburgu. "O czym zawiadamiają pogrążone w żalu siostra z córkami, żony z córkami i wnukami" - można przeczytać.
W nekrologu dodano dopisek: hrabia, ponieważ Beata Tyszkiewicz pochodzi z arystokratycznej rodziny hrabiowskiej Tyszkiewiczów pieczętującej się herbem Leliwa. Krzysztof był o cztery lata młodszym bratem słynnej aktorki. Od wielu lat mieszkał w Niemczech. Wcześniej podróżował po świecie.
Krzysztof Tyszkiewicz był absolwentem łódzkiej filmówki! Z uwielbieniem produkował programy kulinarne i filmy o tej samej tematyce. W 2013 roku ukazała się jego książka: "Trzy pory dnia. Kulinarne fascynacje Krzysztofa Tyszkiewicza".
"Z każdym daniem łączy się cały szereg opowieści, czas, którego już nie ma, a który powraca za sprawą zapachu i smaku. Tak wspominamy razem z Beatą nasze spotkania, które zawsze łączyły się z jakimś dobrym jedzeniem, bo wśród wielu przyjemności, dobra kolacja w radosnym miejscu i czasie jest wspaniałym kluczem do wspomnień, do tego, co było i na zawsze pozostaje. Książka nosi tytuł 'Trzy pory dnia', gdyż jedzenie to czynność, którą wykonujemy co najmniej trzy razy dziennie i to całe życie, jak mawiał mój wujcio Henio Wołowski. Ta publikacja przeznaczona jest nie tylko dla dorosłych, gdyż na podstawie zawartych w niej przepisów mogą gotować także dzieci i młodzież. Z tego względu prostota i łatwość wykonania potraw jest naczelną zasadą tego zbioru receptur i kulinarnych gawęd" - tak brzmi opis publikacji.
Jak Beata Tyszkiewicz i jej brat Krzysztof opisywali swoją relację?
Książka "Trzy pory dnia. Kulinarne fascynacje Krzysztofa Tyszkiewicza" opisuje życie rodzeństwa Tyszkiewiczów i przenosi czytelnika w czasy ich dzieciństwa, potem młodości aż do relacji dojrzałych ludzi. Rodzeństwo udzielało również wywiadów. W "Gali" Krzysztof Tyszkiewicz opowiedział o sytuacji rodzinnej: "Byliśmy rodzeństwem wychowywanym przez mamę. Przez co bardzo samodzielnym. Ona wychodziła do pracy, a my zostawaliśmy i budowaliśmy nasz świat. Często przybierał bardzo oryginalne formy".
W tym samym wywiadzie wypowiedziała się również aktorka.
"To ja się o Krzysztofa troszczyłam. Pamiętam, jak pewnego razu został pobity w Łodzi. Pojechałam z nim do tego miasta, do szpitala na obdukcję, później na komisariat, a sprawca – po mojej interwencji – trafił do wojska. Bo wcielić kogoś do armii było łatwo. Jeśli sprawca pobicia miał tyle siły i agresji w sobie, to szkoda, żeby się marnował, prawda? Kiedy indziej ukradli bratu znaczki. Miałam wtedy chyba 15 lat, ale przebrałam się za dorosłą, umalowałam i poszłam odebrać klaser. Byłam za Krzysztofa odpowiedzialna" - dodała Beata Tyszkiewicz w "Gali" w 2013 roku.