- Co wiadomo o związku Leona Myszkowskiego?
- Ksenia Ngo - co o niej wiadomo?
- Ksenia Ngo o relacji z Leonem Myszkowskim
Co wiadomo o związku Leona Myszkowskiego?
Historia ich pierwszego spotkania okazała się dużo bardziej zwyczajna, niż mogłoby się wydawać. I właśnie dlatego tak bardzo spodobała się fanom. Ksenia Ngo zdradziła szczegóły podczas sesji pytań i odpowiedzi na Instagramie. Jak wyjaśniła, poznała Leona zupełnym przypadkiem, czekając na koleżankę pod jednym z lokali. W tym samym czasie Myszkowski wychodził z budynku.
"Poznaliśmy się w Walentynki [...]. Ja czekałam na koleżankę przed palarnią, a Leon wychodził stamtąd i podszedł do mnie zagadać" - napisała.
To krótkie, spontaniczne spotkanie wystarczyło, by wymienić kilka zdań, a później… kontynuować znajomość już poza przypadkową sytuacją. Dziś, po kilku latach, para jest zaręczona i planuje wspólną przyszłość.
"Ślub może nie jest tak ważnym wydarzeniem, jak to, że ludzie chcą być ze sobą. [...] Jestem bardzo szczęśliwa. Dziewczyna jest piękna, mądra, dobra, więc tylko mogę się cieszyć, że dołączyła do naszej rodziny" - powiedziała w jednym z wywiadów Justyna Steczkowska na temat zaręczyn syna.
Leon Myszkowski partnerce i relacjach z rodziną
Jakiś czas temu w mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie, które zelektryzowało internautów. Leon Myszkowski na swoich barkach trzymał dwie ukochane kobiety. Chodziło rzecz jasna o mamę i piękną wybrankę serca - Ksenię. W wywiadzie z nami artysta zaznaczył, że dobre relacje w rodzinie są dla niego podstawą szczęścia.
- Dla mnie bardzo ważne jest to, żeby rodzina akceptowała może nie wszystkie moje wybory, ale na pewno wybór partnerki. Dogadali się świetnie. Można powiedzieć, że moja siostra to chyba bardziej kocha Ksenię ode mnie. Więc ja się bardzo z tego cieszę - wyjaśnił z uśmiechem.
Leon Myszkowski postanowił odnieść się również do chwili, gdy powstawała słynna fotografia.
- Myślę, że mama waży jakieś 50 kilo, Ksenia też coś koło tego. Więc to jest skromna stówka na barkach. Natomiast, wiesz co, pod tym kątem to długo musiałem przysiady robić, żeby to utrzymać - dodał.
Anna Pawelczyk-Bardyga poruszyła również w rozmowie z synem Justyny Steczkowskiej temat wzorca związku. Dla wielu Polaków bowiem małżeństwo piosenkarki jest wzorem do naśladowania. Jak się okazało, podobne odczucia ma syn pary. Wyjawił nam, czego nauczył się od rodziców.
- Że związek to nauka kompromisów. Że po prostu to nie może być tak, że jedno ma całe życie rację. Zawsze trzeba jakoś się dogadywać - powiedział.