Minęło 5 lat od śmierci Krzysztofa Krawczyka. Ewa Krawczyk powiedziała, jak się czuje. "Męczę się"
Ewa Krawczyk w 5. rocznicę śmierci męża mówi, jak się czuje
W kwietniu 2021 r. Krzysztof Krawczyk trafił do szpitala z powodu zakażenia COVID-19. Jak sam poinformował internautów, czuł się całkiem dobrze i nic nie zapowiadało najgorszego. Dwa dni przed śmiercią muzyk opuścił szpital, jednak 5 kwietnia zasłabł w swoim domu.
Krzysztof Krawczyk został szybko przewieziony do szpitala, jednak zmarł. Ewa Krawczyk bardzo przeżyła śmierć męża i długo nie mogła pozbierać się po jego stracie. Teraz w 5. rocznicę śmierci w rozmowie z "Faktem" powiedziała, jak obecnie wygląda jej życie.
"Czy piąta, czy szósta, czy trzecia - wszystkie te rocznice dla mnie są bardzo ważne, ponieważ nie liczba tutaj jest najważniejsza, tylko to, że Krzysztofa już tyle nie ma ze mną i że nie ma dnia, żebym o nim nie myślała. Te święta nie są dla mnie takimi świętami, jakie powinny być" - powiedziała.
Ewa Krawczyk z trudem spędza święta wielkanocne z bliskimi
Wdowa po Krzysztofie Krawczyku zdradziła, czy obchodzi święta wielkanocne.
"Jest Triduum Paschalne, na które ja chodzę, uczestniczę w tym wszystkim, więc to troszeczkę mi pomaga odbiec od myśli, ale też przeżywam to bardzo. W piątek jest Droga Krzyżowa, Męka Pana Jezusa. Krzysztof był Jezusowy, ja jestem taka maryjna dziewczynka, więc on przeżywał to bardzo. I zawsze mi się to przypomina, że w domu było tak i smutno, i wesoło z tego powodu" - dodała.
Ewa Krawczyk zaznaczyła, że czas nie leczy ran. Wyznała, że cały czas "męczy się" bez ukochanego męża.
"Powiem pani, że ja się męczę... Te święta są dla mnie bardzo ciężkie do przeżycia. Nie bardzo chcę jeździć na zaproszenia do rodziny czy przyjaciół, bo jest to okres dla mnie bardzo smutny. Wolę te święta, jeżeli już mają być, spędzić w domu. Tutaj mam pełno pamiątek po Krzysiu, mam zdjęcia i on towarzyszy mi każdego dnia. I wiem, że on mnie też uspokaja, żebym te święta jakoś zdzierżyła, więc mam nadzieję, że i tym razem będzie w miarę dobrze" - dodała.