Media dowiedziały się o tajemnicy księcia Williama. Chodzi o to, co stało się przed ślubem z Kate Middleton

Książę William
Książę Harry i jego konflikt z rodziną królewską. O co poszło?
Źródło zdj. gł.: Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zanim książę William oświadczył się Kate Middleton w 2010 roku, doszło do ważnej rozmowy daleko od błysków fleszy. Wyciekły właśnie szczegóły prywatnej obietnicy, którą William złożył ukochanej. To moment pełen emocji i zobowiązań – historia, która pokazuje, że nawet człowiek królewskiego formatu potrzebuje pewności i zaufania. O co chodzi? Już tłumaczymy!

Tajemnica księcia Williama. Co powiedział Kate Middleton tuż przed ślubem?

Jak ujawnia królewska biografka Katie Nicholl, kluczowy moment w relacji Williama i Kate nastąpił podczas wspólnych wakacji na Seszelach. To właśnie tam, z dala od mediów i dworskich obowiązków, para mogła spokojnie porozmawiać o swojej przyszłości. Ukrywając się pod fałszywymi nazwiskami – Martin i Rosmary Middleton – próbowali znaleźć dla siebie przestrzeń poza pałacowym światem.

To wtedy książę William miał wyznać, że jeszcze nie czuje się gotowy do oświadczyn. Choć wiedział, że kocha Kate i chce z nią budować przyszłość, nie był w stanie podjąć decyzji pod presją oczekiwań rodziny królewskiej i opinii publicznej. Zamiast deklaracji zaręczyn, złożył Kate inną, równie ważną obietnicę.

"Obiecał Kate, że jej nie zawiedzie, a ona w rewanżu przyrzekła, że na niego zaczeka".

Trzy lata później para wyjechała do Kenii skąd wrócili już oficjalnie jako narzeczeństwo.

Książę William wciąż nie wybaczył bratu?

Napięcia między Williamem a Harrym narastały od momentu, gdy młodszy z braci zdecydował się odejść od królewskich obowiązków i przenieść z Meghan Markle do Stanów Zjednoczonych. Punkt kulminacyjny przyniósł głośny wywiad dla Oprah Winfrey w 2021 roku, w którym Harry i Meghan oskarżyli rodzinę królewską o brak wsparcia emocjonalnego, a także – choć nie wprost – o uprzedzenia na tle rasowym. Książę William nie skomentował wtedy sprawy publicznie, ograniczając się do jednego zdania: "Nie jesteśmy rasistowską rodziną". Od tamtej pory bracia widywali się bardzo rzadko i unikali kontaktu – także podczas oficjalnych uroczystości.

Kolejne zaognienie przyszło niedawno, gdy książę Harry w jednym z wywiadów wyznał, że po odejściu z rodziny odebrano mu ochronę, mimo że – jak twierdzi – ostrzegano go o realnym zagrożeniu. Słowa te zostały odebrane przez wielu jako kolejne oskarżenie pod adresem Pałacu, a pośrednio także Williama, co jeszcze bardziej oddaliło ich od możliwego pojednania.

To właśnie na ten wywiad miał zareagować książę WIlliam, wyjątkowo ostrożny w oświadczeniach i wypowiedziach.

"Rodziny bywają różne. Niektóre osoby mogą nie chcieć widywać nas zbyt często" - miał powiedzieć przyszły król w rozmowie z "The Telegraph".

Autorka/Autor: Dagmara Olszewska-Banaś