Książę Harry mierzył się z depresją po wyjeździe z Wielkiej Brytanii. "Nigdy wcześniej czegoś takiego nie przeżyłem"
- Dlaczego książę Harry mierzył się z depresją?
- Jak czas po wyprowadzce z Wielkiej Brytanii wspomina książę Harry?
- Jak wyglądał okres żałoby po śmierci księżnej Diany?
Harry opowiedział o depresji po wyjeździe z Wielkiej Brytanii. Był uzależniony od adrenaliny
Książę Harry ponownie zdecydował się opowiedzieć o swoim zdrowiu psychicznym, tym razem wracając do okresu poprzedzającego wycofanie się z królewskich obowiązków. W rozmowie z neurobiolożką dr Mary-Frances O'Connor, przygotowanej dla platformy edukacyjnej MasterClass, wspominał wyjazd do Kanady pod koniec 2019 roku. Towarzyszyli mu wówczas Meghan i ich kilkumiesięczny syn Archie. Rodzina zatrzymała się na wyspie Vancouver, gdzie chciała nabrać dystansu do dotychczasowego życia. Dopiero później, w styczniu 2020 roku, Sussexowie ogłosili zamiar rezygnacji z roli starszych, pracujących członków rodziny królewskiej, a następnie przenieśli się do Stanów Zjednoczonych.
Harry podkreślił, że pobyt w Kanadzie miał zapewnić mu przestrzeń do spokojnego zastanowienia się nad przyszłością. Jak się jednak okazało, oddalenie od stresującego otoczenia nie przyniosło natychmiastowej ulgi. Już po dwóch lub trzech dniach książę zauważył gwałtowną zmianę samopoczucia. Opisał ją jako nagły spadek adrenaliny, który spotęgował stany depresyjne.
Będąc w Kanadzie, z dala od stresującego środowiska, w którym prawdopodobnie moje ciało było nieustannie zalewane adrenaliną, po dwóch lub trzech dniach doświadczyłem jej gwałtownego spadku. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie przeżyłem. Miałem wrażenie, że potrzebuję stresu, aby adrenalina pozwalała mojemu mózgowi funkcjonować, bo stałem się bezużyteczny w domu. Wpadłem w depresję, która trwała około dwóch tygodni, i czułem, że bez adrenaliny nie jestem w stanie normalnie funkcjonować- wyznał.
Harry wrócił wspomnieniami do okresu żałoby po śmierci księżej Diany
Rozmowa zatytułowana "Redefining Grief: Building Resilience Through Loss", udostępniona na platformie MasterClass dotyczyła również przeżywania straty. Harry wrócił w niej do śmierci księżnej Diany, która zginęła w wypadku samochodowym w Paryżu w 1997 roku. Miał wtedy zaledwie 12 lat. Wspominając późniejsze lata, przyznał, że długo pozostawał emocjonalnie odrętwiały. Towarzyszyło mu przekonanie, że szczęście bez matki mogłoby świadczyć o nielojalności wobec niej.
Uważam się za ucznia żałoby. Przez bardzo długi czas byłem emocjonalnie odrętwiały. W dużej mierze wynikało to z poczucia nielojalności i winy na myśl, że mógłbym być szczęśliwy i radosny bez niej. Czułem, że muszę być smutny i pozostawać emocjonalnie odrętwiały, żeby udowodnić jej, jak bardzo za nią tęsknię- ujawnił.
Książę przyznał również, że z czasem nie potrafił przypomnieć sobie śmiechu matki, co stało się kolejnym bolesnym elementem jego doświadczenia straty. Terapeuta zasugerował mu wówczas sięgnięcie po zapach perfum Diany. To pomogło mu odzyskać dostęp do wspomnień, które wcześniej wydawały się emocjonalną barierą.
Ostatecznie odkryłem, że tak naprawdę ona po prostu chciała, żebym był szczęśliwy- podsumował.
CZYTAJ TEŻ: William odcina się od projektów Harry'ego i Charlesa Spencera. Nie chce kolejnego rodzinnego konfliktu
Wejdź na Player.pl i obejrzyj ulubione filmy, programy i seriale