Ksiądz powiedział z ambony, że Roksana Węgiel nie zapłaciła za ślub. Kevin Mglej wydał oświadczenie
Ksiądz na mszy stwierdził, że Roksana Węgiel i Kevin Mglej nie zapłacili za ślub
Roksana Węgiel i Kevin Mglej zaręczyli się tuż po 18. urodzinach piosenkarki i sformalizowali swój związek w 2024 roku. Para najpierw wzięła ślub cywilny, a kilka miesięcy później zdecydowała się na ceremonię kościelną. Roksana Węgiel nigdy bowiem nie ukrywała, że jest osobą bardzo wierzącą.
Zakochani powiedzieli sobie sakramentalne "tak" dokładnie 25 sierpnia 2024 roku w kościele pod wezwaniem św. Michała Archanioła i św. Anny w Dydni. Uroczystość wzbudziła wówczas ogromne zainteresowanie, ponieważ była zorganizowana z przepychem i rozmachem. Teraz temat ślubu Roksany Węgiel i Kevina Mgleja znów trafił na nagłówki mediów.
Wszystko za sprawą księdza z parafii w Dydni, który prosto z ambony podkreślił, że Roksana Węgiel do tej pory miała nie uregulować płatności za ślub, organistę i kościelnego. W sieci nie ma nagrania z tego momentu, jednak redakcji Pudelka udało się skontaktować z rzeczonym księdzem. Duchowny uciął jednak temat.
Nie upominałem, tylko zwróciłem uwagę, ale to już nie ma znaczenia.
Kevin Mglej zabrał głos ws. rzekomych nieuregulowanych płatności za ślub
Roksana Węgiel i Kevin Mglej początkowo nie komentowali sprawy. Teraz jednak małżonek piosenkarki postanowił zabrać głos. Kevin Mglej opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie. Podkreślił, że razem z ukochaną umieścili należne opłaty, a całą sytuację nazwał prowokacją.
Wielu osobom postawienie mojej żony i mnie przeciwko Kościołowi byłoby bardzo na rękę. Niestety tak się nie stanie. Kościół jest i będzie dla nas bardzo ważny, ponieważ jest ukochany przez Pana Jezusa. Wspieramy wspólnotę Kościoła słowem, ale też finansowo od dłuższego czasu i będziemy wspierać dalej. Co do ślubu, jesteśmy z każdym rozliczeni. Szczerze mówiąc, aż nie chce mi się wierzyć, żeby w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego jakikolwiek ksiądz rozmyślał o ślubie sprzed prawie dwóch lat. Jeżeli tak było, to ewidentnie pogubione zostały priorytety. Niemniej jednak, moim zdaniem jest to kolejna prowokacja mediów, bo "nazwisko mojej żony się dobrze klika", a klikanie to kasa... Straszne. Wystarczy przez chwilę nie dawać powodu do pisania i już trzeba sobie powód wymyślić- napisał Kevin Mglej.
Autorka/Autor: AP
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA