Krzysztof Baranowski poprosił fanów o pomoc finansową. "Dla oszczędności prądu wyłączyłem lodówkę"
Krzysztof Baraowski wyruszył w kolejny samotny rejs do okoła świata
Bogumiła Wander była jedną z największych ikon polskiej telewizji, a prywatnie – miłością życia Krzysztofa Baranowskiego. Po śmierci legendarnej prezenterki jej mąż ponownie wyruszył w samotną podróż przez oceany. W listopadzie 2025 roku żeglarz odbił z Teneryfy, rozpoczynając trzeci w swoim życiu rejs dookoła świata w pojedynkę.
Krzysztof Baranowski zapisał się na kartach historii jako pierwszy Polak, który dwukrotnie samotnie opłynął kulę ziemską. Teraz ponownie mierzy się z żywiołem, sterując jachtem "Meteor". W czerwcu 2026 roku żeglarz ukończy 88 lat, jednak wiek nie stanowi dla niego przeszkody w realizowaniu kolejnego wielkiego wyzwania.
Jak sam przyznaje, trudno jednoznacznie określić, jak długo potrwa obecna wyprawa. Poprzednie rejsy zajmowały mu około roku, jednak tym razem spodziewa się, że na wodach spędzi nawet dwa lata. Każdy etap podróży wiąże się z niemałymi kosztami: od utrzymania jachtu i opłat portowych, po zakup zapasów i konieczne naprawy w trakcie rejsu.
Krzysztof Baranowski poprosił fanów o pomoc w sfinansowaniu rejsu
Krzysztof Baranowski poprosił swoich fanów o wsparcie i pomoc w sfinansowaniu jego obecnego rejsu. Do tej pory zebrano 72 tysiące złotych ze 100 tysięcy, których potrzebuje słynny podróżnik. Żeglarz w najnowszym wywiadzie przyznał, że oszczędza praktycznie na każdym elemencie wyprawy.
Dla oszczędności prądu wyłączyłem lodówkę. Jeśli została jeszcze jakaś butelka białego wina — będę pił ciepłe. Dla oszczędności prądu wyłączam Starlink, czyli ograniczam kontakt ze światem. Mniej pogaduszek, mniej korespondencji. Dla oszczędności prądu wyłączam GPS i mapy, i płynę po omacku. Bo jeśli prądu nie będzie, to nawet pomocy nie ma jak wzywać. Nie mogę utrzymywać kosztownej łączności, bo szczodrość na zrzutce się skończyła- powiedział Krzysztof Baranowski w rozmowie z "Faktem".