Krystyna Janda szczerze o hejcie i krytyce. "Przestałam czytać komentarze"

Mój agent 2: Krystyna Janda chce zagrać u Wareckiego
Krystyna Janda jest jedną z największych i najważniejszych gwiazd polskiej kinematografii i teatru. W niedawno udzielonym wywiadzie opowiedziała o swojej codzienności i hejtem, z którym się zmaga. "Nie prowokuję, bo nie bywam nigdzie prywatnie".
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Co Krystyna Janda powiedziała o hejcie, którego doświadcza?
  • Czym zajmuje się fundacja Krystyny Jandy?
  • Czy Krystyna Janda walczy z hejterami?

Krystyna Janda o hejcie i krytyce 

Krystyna Janda niedawno udzieliła wywiadu Andrzejowi Saramonowiczowi w audycji "Zmałpychwstanie" w Polskim Radiu RDC, w którym głównym tematem były hejt i krytyka. Aktorka podkreśliła, że zazwyczaj nie spotyka się z nienawiścią podczas występów teatralnych, a nawet jeżeli już taka sytuacja ma miejsce, to publiczność bardzo szybko rozwiązuje problem. Krystyna Janda wyznała, jak sobie radzi z hejtem w sieci. 

Po pierwsze przestałam czytać komentarze. Czasem to jest taki ściek, że to się nie mieści w żadnej kategorii, dlatego przestałam to zwyczajnie czytać. Nie usuwam tego, niech to sobie zostanie, to jest znak czasu. Jakieś incydentalne rzeczy, że ludzie wychodzili, ale szybko publiczność sobie z nimi dawała radę. Jak staliśmy razem z Maćkiem Stuhrem na scenie, to przeciwko naszej dwójce ktoś tam, coś tam... To wtedy natychmiast publiczność na sali to regulowała. Poza tym, do naszego teatru nie przychodzi "tamta" strona. Nie sądzę, żeby na widowni byli ludzie, którzy robią te wpisy internetowe. Zawsze były pełne sale i zawsze miałam partnera do rozmowy na poziomie scenicznym  
- powiedziała.

Ze względu na to, że gwiazda udziela teraz więcej wywiadów i częściej pojawia się publicznie, styka się również z wszechobecną krytyką i nienawiścią. Jej zdaniem, jakiekolwiek odchylenie od normy spotyka się z nieprzychylnymi komentarzami. Aktorka zwróciła również uwagę na Olgę Tokarczuk, która została nawet fizycznie zaatakowana! 

Ostatnio zaczęłam udzielać dużo wywiadów, zmieniła się też telewizja i ciągle mam jakieś prośby o rozmowę, podcasty, ale uznałam, że powinnam się pojawić w telewizji, bo po latach rządów PiS-u w ogóle zniknęłam z mediów publicznych. Spotykałam się tylko z publicznością teatralną i troszkę powinnam to naprawić, więc chętnie przyjmuję takie zaproszenia. Ale tam też wypisują potem różne głupoty, że np. źle siedzę. Konwencjonalność Polaków mnie po prostu zdumiewa... Nie chodzi o to, że ja nie jestem konwencjonalna, tylko jakiekolwiek odchylenie, większa swoboda wypowiedzi spotyka się z krytyką. Nie jestem jedyną osobą, która jest w ten sposób traktowana. Ostatnio opowiadała mi Olga Tokarczuk, jak ona to przeżywa i jakie to jest dla niej brzemię. Ona doznała nawet ataku fizycznego, na szczęście była w towarzystwie męża. Mnie to jednak nigdy nie spotkało, ale wyzywają mnie 
- wyznała.
Krystyna Janda
Krystyna Janda
Źródło: MWMEDIA

Jakie życie prowadzi Krystyna Janda? 

Aktorka przyznała, że hejt i krytykę "przyjmuje w narrację codzienności".

Nie odzywam się na ten temat i nie wytaczam procesów, mimo że tam są często same kłamstwa, np. na temat fundacji, jej finansowania. Może powinnam na to reagować...  
- stwierdziła.

Krystyna Janda jest bardzo aktywna zawodowo. Prowadzi Teatr Polonia oraz Och-Teatr, zaś jej fundacja – Fundacja Krystyny Jandy na Rzecz Kultury – wspiera i upowszechnia polską kulturę, zwłaszcza poprzez prowadzenie wyżej wspomnianych teatrów. Ponadto, fundacja pomaga ludziom w dostępie do kultury i teatru, opiekuje się osobami "wykluczonymi", współpracuje z domami dziecka, warszawskimi szpitalami, domami opieki, domami wychowawczymi, Uniwersytetami Trzeciego Wieku, domami spokojnej starości itp., a także działalnością charytatywną oraz promocją młodych artystów. 

Jednak, mimo to, Krystyna Janda prowadzi zwyczaje życie w Milanówku, w którym mieszka od lat. Niechętnie pokazuje się w mediach i na wydarzeniach towarzyskich.  

Nie prowokuję, bo nie bywam nigdzie prywatnie. Nie chodzę na premiery, właściwie nie chodzę do restauracji i kawiarni. Oczywiście chodzę po mieście, robię zakupy, ale robię to w Milanówku, gdzie mnie wszyscy znają i zdarza mi się pobiec po chleb w piżamie 
- przyznała.
Krystyna Janda
Krystyna Janda
Źródło: MWMEDIA

Czytaj też: Krystyna Janda zaskakująco o swoim dzieciństwie. "Wychowała mnie ulica"