Testament Tomasza Komendy pod lupą biegłych. Sprawa wciąż bez finału

Tomasz Komenda
Piotr Trojan o spotkaniu z Tomaszem Komendą
Tomasz Komenda przed śmiercią sporządził testament, jednak postępowanie spadkowe wciąż nie zostało zakończone. Jak ustalił "Fakt", dokument jest szczegółowo analizowany przez biegłych, którzy mają ocenić, czy w chwili jego sporządzania Tomasz Komenda był w pełni władz umysłowych. Sprawa może potrwać jeszcze kilka miesięcy.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Komu Tomasz Komenda zapisał majątek?
  • Ile odszkodowania dostał Tomasz Komenda?
  • Jak długo Tomasz Komenda przebywał w więzieniu?
  • Co się dzieje z majątkiem Tomasza Komendy?

Testament Tomasza Komendy budzi wątpliwości

Tomasz Komenda zmarł w lutym 2024 r., sześć lat po wyjściu z więzienia, gdzie niesłusznie spędził 18 lat. Za doznaną krzywdę otrzymał od Skarbu Państwa niemal 13 mln zł zadośćuczynienia. Po jego śmierci ruszyło postępowanie spadkowe przed sądem we Wrocławiu. Wniosek wpłynął zaledwie 10 dni po pogrzebie, a pierwsza rozprawa odbyła się 16 października 2024 r.

Choć początkowo wydawało się, że sprawa będzie formalnością - Tomasz Komenda pozostawił testament - dokument wzbudził wątpliwości. Jak informuje "Fakt", sąd zgromadził dokumentację i przesłuchał świadków, jednak to nie wystarczyło do wydania rozstrzygnięcia.

Powołano biegłych, którzy mają ocenić, czy w chwili spisywania ostatniej woli Tomasz Komenda był w pełni świadomy podejmowanych decyzji.

"Powołani zostali kolejni biegli, którzy mają wydać opinię. Sprawa bardzo się przeciąga" - powiedziała "Faktowi" osoba z otoczenia Tomasza Komendy.

Kolejna opinia ma trafić do sądu w najbliższych miesiącach.

Tomasz Komenda
Tomasz Komenda

Komu Tomasz Komenda zapisał majątek?

Jak ustalił "Fakt", cały majątek Tomasz Komenda zapisał swojemu bratu Gerardowi Komnedzie.

Tomasz wszystko zapisał swojemu bratu Gerardowi. Jego małoletni syn Filip otrzyma zachowek w wysokości dwóch trzecich wartości udziału spadkowego
- przekazała gazecie osoba z otoczenia zmarłego.

Zachowek to instytucja prawna chroniąca najbliższych członków rodziny w sytuacji, gdy zostali pominięci w testamencie. W przypadku małoletniego dziecka wynosi on 2/3 wartości udziału, jaki przypadłby mu przy dziedziczeniu ustawowym. Kwota ta może zostać pomniejszona o wcześniej otrzymane darowizny czy zapisy.

W połowie czerwca ubiegłego roku była partnerka Tomasza Komendy i matka jego syna, Anna Walter, w rozmowie z "Faktem" zapewniała, że ojciec dziecka zadbał o jego przyszłość. Przyznała jednak, że mierzy się z trudną sytuacją finansową.

Z jej relacji wynikało również, że Gerard Komenda utrzymuje regularny kontakt z bratankiem i zgodnie z wolą zmarłego ma czuwać nad realizacją jego ostatniej woli.

Na ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie spadku po Tomaszu Komendzie trzeba będzie jeszcze poczekać. Dopiero opinie biegłych pozwolą sądowi zdecydować, czy testament zostanie uznany za w pełni ważny.

Tomasz Komenda i Anna Walter
Tomasz Komenda i Anna Walter
Źródło: MWMEDIA

Czytaj też: Księżniczki Beatrycze i Eugenia szukają pomocy u króla po aresztowaniu ojca. Są "całkowicie przerażone"