- Jak miniony miesiąc podsumowała Pola Wiśniewska?
- Czy Pola Wiśniewska wyraźnie potwierdziła doniesienia o kryzysie w małżeństwie?
- Co o zachowaniu mediów wyznała Pola Wiśniewska?
Pola Wiśniewska podsumowała miniony miesiąc. Nie ma dobrych wspomnień
Życie uczuciowe Poli i Michała Wiśniewskich od kilku tygodni jest pod baczną obserwacją internautów. Na jednym z youtubowych kanałów, lider zespołu Ich Troje ujawnił, że małżonkowie przeżywają obecnie kryzys i nie spędzają ze sobą dostatecznej ilości czasu. Z kolei na Instagramie potwierdził, że w każdej plotce (dotyczącej osobistych trudności) pojawiającej się w przestrzeni medialnej jest zalążek prawdy.
Choć żona wokalisty oficjalnie nie potwierdziła ostatniego kryzysu, jej instagramowe przemyślenia mówią same za siebie. W jednym z najnowszych postów, gorzko podsumowała miniony miesiąc - wspominając o trudnych chwilach. Na przedstawionych fotografiach zabrakło sylwetki jej męża - Michała Wiśniewskiego.
Zauważyliście, że rano słychać ptaki? To jest jedna z tych rzeczy z serii: nikt nie mówił, każdy potrzebował. Miłe przypomnienie, że to co trudne też się kiedyś kończy.- napisała w treści posta.
Influencerka podkreśliła także, że jej dni wypełniały zarówno chwile radości, jak i rozdzierającego smutku. W refleksyjnym tonie zauważyła, że życie rzadko układa się według idealnego scenariusza.
A luty? Jak to luty. Dużo zwykłych dni. Trochę śmiechu, więcej trosk. Jak to w życiu. Nic nie układa się idealnie, a jednak coś się układa. Zawsze. Niezależnie od tego, czy nazwiemy to sukcesem, czy porażką- dodała.
Pola Wiśniewska wspomniała o zachowaniu mediów. Zdementowała pojawiające się informacje
W jednym z wydań telewizyjnego programu śniadaniowego, Pola Wiśniewska podkreśliła, że jej treści pojawiające się w serwisie Instagram nie są zapisem jej prywatnych przeżyć ani relacji z życia małżeńskiego. Jak podkreśliła, mają one charakter uniwersalny i wspierający, a nie osobisty. Jednocześnie zwróciła uwagę na problem interpretowania tych treści przez media, które wyrywają wypowiedzi z kontekstu i przedstawiają je w negatywnej narracji.
Moje pogadanki są afirmacjami, tekstami motywującymi kobiety, wspierającymi, dodającymi siłę, ale nigdy to nie są personalne wywody. Wyciąganie z kontekstu tych wypowiedzi, po to, żeby generować artykuły, które później trafiają do naszych dzieci, rodzin, a które są takie tendencyjne, jednostronne, jest krzywdzące- stwierdziła.
CZYTAJ TEŻ: Dlaczego czas ma tak duże znaczenie dla przyszłości i rozwoju Polski?
Autorka/Autor: AP
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA