Joanna Racewicz pochwaliła się kadrem w towarzystwie syna. Taki widok to zdecydowana rzadkość

Joanna Racewicz
Joanna Racewicz o hejcie
Joanna Racewicz postanowiła choć na chwilę uciec od pochmurnej aury panującej w Polsce i tegoroczne święta Bożego Narodzenia spędziła w słonecznej Maladze. Przy okazji relacjonowania widoków z hiszpańskich terenów, udostępniła zdjęcie w towarzystwie syna. Opatrzyła je wyjątkowo wymownym podpisem.
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Ile lat ma syn Joanny Racewicz?
  • Gdzie tegoroczne święta Bożego Narodzenia spędziła Joanna Racewicz? 
  • Jakie zdjęcie udostępniła Joanna Racewicz? 

Tak wygląda 17-letni syn Joanny Racewicz. Dziennikarka pochwaliła się zdjęciem 

Joanna Racewicz, która przez lata ugruntowała sobie pozycję jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich prezenterek, nie ukrywa, że jej najważniejszą życiową rolą jest macierzyństwo. W 2008 roku powitała na świecie jedynego syna - Igora - owoc miłości ze zmarłym mężem Pawłem Janeczkiem.  

W 2025 roku chłopiec świętował 17. urodziny. Choć nieczęsto pokazuje się publicznie w towarzystwie sławnej mamy, tym razem zrobił wyjątek. Dziennikarka udostępniła wakacyjny kadr, na którym wraz z synem pozuje na tle wysokich gór

Pozwolił
- napisała w treści posta, nawiązując do słów syna. 

Internauci nie przeszli obojętnie i niemal błyskawicznie pokusili się o komplementy w stronę młodego mężczyzny.  

Piękny młody człowiek; Piękna mama z pięknym synem; Jesteście wspaniali. Pokazujcie się nam tu więcej
- czytamy.

Joanna Racewicz zdradziła, gdzie spędziła święta Bożego Narodzenia

Będąc w stałym kontakcie z instagramowymi fanami (dziennikarka może pochwalić się imponującą liczbą 140 tys. obserwatorów), Joanna Racewicz ujawniła, że tegoroczne święta nie spędziła w rodzinnej Polsce. Zdecydowała się na dość nietypową formę celebrowania tego wyjątkowego czasu - wyjechała do Malagi. 

Do hiszpańskiego miasta udała się wraz z synem Igorem, gdzie wspólnie spędzili błogi czas na łonie natury. Odwiedzili m.in. park narodowy Desfiladero de los Gaitanes, który urzeka niesamowitymi widokami.  

Taki wciąż świąteczny. Piknik pod bardzo wiszącymi skałami. Nie szukajcie nas jeszcze. Sami wrócimy
- dodała.

CZYTAJ TEŻ: Włosy w roli głównej. Pielęgnacja dopasowana do twojego stylu i potrzeb