Jedno pytanie zakończyło rozmowę z księżną Kate. Biografka wróciła wspomnieniami do pierwszego spotkania
Jaka prywatnie jest księżna Kate?
Zainteresowanie księżną Kate i księciem Williamem nie słabnie od lat. Jako jedni z najważniejszych przedstawicieli brytyjskiej rodziny królewskiej nieustannie przyciągają uwagę mediów, a każdy ich krok staje się przedmiotem analiz i komentarzy. W opublikowanym na łamach „Daily Mail” tekście Catherine Mayer zwróciła uwagę na pewien paradoks. Mimo ogromnej popularności księżnej Kate i jej stałej obecności w przestrzeni publicznej, nadal funkcjonuje przekonanie, że o jej prywatnym życiu i charakterze wiadomo stosunkowo niewiele.
Autorka zauważyła również, że na przestrzeni lat żona następcy tronu wyraźnie się zmieniła. Jej zdaniem macierzyństwo sprawiło, że stała się bardziej swobodna i pewna siebie w kontaktach z ludźmi. Szczególnie zapadło jej w pamięć jedno ze spotkań, podczas którego Kate trzymała na rękach małego księcia George’a. Jak podkreśliła, był to zupełnie inny obraz niż ten, który zapamiętała z ich pierwszej rozmowy.
Wspomina spotkanie z księżną Kate. Po jednym z pytań przerwała rozmowę
Mayer wróciła wspomnieniami do chwili, gdy po raz pierwszy spotkała księżną podczas prezentacji królewskiej kolekcji dzieł sztuki. Otaczające rozmówczynie obrazy wydawały się idealnym punktem wyjścia do rozpoczęcia luźnej konwersacji, zwłaszcza że Kate ukończyła studia związane z historią sztuki.
Biografka postanowiła więc zapytać, które z prezentowanych dzieł najbardziej przypadło księżnej do gustu. Odpowiedź okazała się jednak zaskakująca.
Podczas naszej pierwszej rozmowy obrazy zawieszone w rzędach na ścianach pokoju wydawały się idealnym pretekstem do przełamania lodów - Kate ma dyplom z historii sztuki - ale kiedy zapytałam ją, który z nich najbardziej jej się podoba, nie chciała się na ten temat wypowiadać. Powiedziała, że nie zdążyła jeszcze zapoznać się z królewską kolekcją
To właśnie ten krótki epizod sprawił, że pierwsze spotkanie z przyszłą królową Wielkiej Brytanii zapisało się w pamięci biografki jako rozmowa, która zakończyła się szybciej, niż mogła się spodziewać.