Dorota Wellman zaplanowała swój pogrzeb. Zaskakujące szczegóły. "Najlepsza jest po prostu impreza"
- Jak będzie wyglądał pogrzeb Doroty Wellman?
- Co Dorota Wellman ustaliła przed śmiercią?
- Dorota Wellman odda swoje organy?
Dorota Wellman zadbała o wszystkie kwestie po swojej śmierci
Dorota Wellman przyznała, że temat śmierci nie jest dla niej tabu. Wręcz przeciwnie - podeszła do niego bardzo pragmatycznie. W rozmowie ujawniła, że wszystkie najważniejsze decyzje dotyczące przyszłości zostały już podjęte i omówione z jej synem.
Prezenterka zadbała nie tylko o kwestie majątkowe, lecz także o sprawy medyczne. Wyraźnie zaznaczyła, że nie życzy sobie uporczywej terapii w przypadku beznadziejnego stanu zdrowia, a jej organy, jeśli będzie to możliwe, mają zostać przekazane potrzebującym. Jak podkreśliła, takie przygotowanie to przede wszystkim forma troski o najbliższych. Dzięki temu w trudnym momencie nie będą musieli podejmować bolesnych decyzji.
Mamy też omówioną sytuację, kiedy umrę. Ustalone jest, co się ma wydarzyć potem, jakie są moje decyzje. Podjęłam je świadomie i chciałam, żeby moi bliscy je znali. Mój syn doskonale wie, że życzę sobie, żeby moje organy, te sprawne, zostały przekazane innym ludziom, którzy walczą o życie, żeby nie stosowano wobec mnie uporczywej terapii, jeśli będę w stanie beznadziejnym. Kuba wie, jakie są decyzje dotyczące naszego domu, jak chcę, żeby wyglądał mój pogrzeb. Mamy te wszystkie sprawy omówione i mamy je zamknięte- wyznała w "Zwierciadle"
Jak ma wyglądać pogrzeb Doroty Wellman?
Największe zaskoczenie budzi jednak wizja samej ceremonii. Dorota Wellman nie chce tradycyjnego, pełnego smutku pogrzebu. Jej zdaniem pożegnanie powinno mieć zupełnie inny charakter.
Prezenterka wyobraża sobie spotkanie bliskich, podczas którego dominują rozmowy, anegdoty i wspomnienia. Zamiast żałoby - uśmiech, zamiast ciszy - żywe historie o wspólnie spędzonych chwilach. W jej opinii to właśnie pamięć i dobre emocje są najważniejsze po odejściu człowieka.
Nie chciałabym uroczystości pogrzebowej takiej smutnej, bo uważam, że powinniśmy powspominać tego człowieka, który odszedł, w taki fajny sposób. Fajne anegdoty o nim, wspomnienia, które są sympatyczne, te płacze, te rwanie włosów z głowy to jest rzecz, która moim zdaniem jest zupełnie niepotrzebna. Odchodzi ktoś, rozpływa się i przestaje istnieć, ale istnieje tylko w naszej pamięci. Jeśli odtworzymy te fajne chwile, które spędziliśmy razem, jeśli to jest fajny człowiek, to myślę, że najlepsza jest po prostu impreza. Ludzie piją, rozmawiają o tej osobie, wspominają ją, uśmiechają się na samą tę myśl. Wolałabym, żeby to tak wyglądało.- opisała Kozaczkowi
Takie podejście wpisuje się w coraz częstsze odchodzenie od klasycznych ceremonii na rzecz bardziej osobistych i mniej formalnych form pożegnania. Słowa Doroty Wellman pokazują, że nawet najtrudniejsze tematy można oswoić i spojrzeć na nie z dystansem, który od lat jest jej znakiem rozpoznawczym.
Czytaj też: Zalia otworzyła On Air Music Awards 2026. Jej występ rozpalił scenę