Odsłonięto kulisy diagnozy księżnej Kate. Książę William porównał, to do potrącenia przez autobus. "Olbrzymi ból serca"
Książę William opisał swoje emocje
Gdy w 2024 roku księżna Kate poinformowała o chorobie nowotworowej, świat wstrzymał oddech. Dziś, gdy księżna jest w remisji i stopniowo wraca do obowiązków, w księgarniach pojawia się książka „William and Catherine: The Intimate Inside Story” autorstwa królewskiego korespondenta „The Mirror”, Russella Myersa. To w niej po raz pierwszy tak szczegółowo opisano reakcję jej męża.
Autor, powołując się na relacje najbliższych przyjaciół pary, ujawnia, że dla księcia Williama, diagnoza była „jak potrącenie przez autobus” - nagła, brutalna i całkowicie dezorientująca.
„W jednej chwili ich życie toczyło się normalnie, a w następnej wszystko się zmieniło. Ona jest jego całym światem, a kiedy usłyszał diagnozę, poczuł się, jakby ziemia pod nim zniknęła. To był olbrzymi ból serca, strach i bezradność jednocześnie” - miał wyznać na łamach biografii.
Z książki wynika, że przyszły król przeżywał mieszankę strachu, bezradności i ogromnego bólu. Jeden z przyjaciół opisał, że książę William czuł się tak, jakby „ktoś wyrwał mu dywan spod nóg”. Kate, jak podkreślają autorzy wspomnień, jest „jego całym światem”, dlatego informacja o chorobie była dla niego ciosem w samo serce.
Sytuację dodatkowo komplikował fakt, że niemal w tym samym czasie z diagnozą nowotworu zmagał się również Karol III. Na barki Williama spadła więc nie tylko troska o żonę, lecz także odpowiedzialność za stabilność monarchii.
Biografia przypomina także początki ich relacji - od spotkania na Uniwersytecie St Andrews w Szkocji, przez ślub w 2011 roku, aż po wspólne budowanie wizerunku nowoczesnej rodziny królewskiej. Tym razem jednak musieli zmierzyć się z najtrudniejszą próbą.
Książę William nie pozwolił odczuć dzieciom ciężaru sytuacji
Szczególnie bolesnym momentem była rozmowa z dziećmi: George’em, Charlotte i Louisem. Para, jak relacjonują znajomi, spokojnie wyjaśniła, że „mama jest chora, ale wszystko będzie dobrze”.
Książę William miał wówczas zrobić wszystko, by codzienność dzieci wyglądała jak dawniej. Gotował obiady, organizował spotkania z przyjaciółmi i pilnował szkolnych obowiązków. W czasie, gdy księżna Kate przechodziła półroczną chemioterapię i wycofała się z życia publicznego, on, jak podkreślają bliscy, „nie pozwolił, by dzieci odczuły ciężar sytuacji”.
Księżna, przebywając w szpitalu, codziennie łączyła się z rodziną przez wideorozmowy i z charakterystycznym poczuciem humoru pytała, czy tata gotował coś smacznego. Według autora książki ta próba, choć bolesna, jeszcze bardziej scementowała ich związek.
Dziś, gdy księżna Kate wraca do reprezentowania monarchii z uśmiechem i spokojem, wielu komentatorów podkreśla, że małżeństwo wyszło z tej próby silniejsze niż kiedykolwiek.