Przyszły mąż nie chciał przyjąć jej do szkoły filmowej. Dla rodziny Jadwiga Barańska porzuciła największą pasję

"Twórcy. Legendy. Ludzie" - Jadwiga Barańska
Zobacz relację z premiery filmu "Dom dobry"
"Twórcy. Legendy. Ludzie". Jej rola Barbary Niechcic w filmie "Noce i dnie" uczyniła z niej symbol kobiecej siły i subtelności. Przez niemal siedem dekad dzieliła życie z reżyserem Jerzym Antczakiem. Jaki dorobek artystyczny zostawiła po sobie Jadwiga Barańska? Dlaczego w pewnym momencie zdecydowała się zrezygnować z kariery? Kto towarzyszył jej w ostatnich dniach życia?
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Kim była Jadwiga Barańska?
  • Jakie wykształcenie miała Jadwiga Barańska?
  • Czy Jadwiga Barańska miała męża?
  • Czy Jadwiga Barańska miała dzieci?
  • W jakich produkcjach zagrała Jadwiga Barańska?
  • Na co chorowała Jadwiga Barańska?
  • Kiedy zmarła Jadwiga Barańska?

Mąż przekreślił jej pierwotną szansę na karierę aktorską. Jadwiga Barańska nie zważała na przeszkody

Jadwiga Barańska urodziła się 21 października 1935 roku w Łodzi. Już od najmłodszych lat marzyła o karierze aktorskiej. W wieku 17 lat postanowiła zdawać egzaminy do łódzkiej Filmówki. Niestety, została odrzucona, a jednym z decydentów był jej przyszły mąż - reżyser Jerzy Antczak.

Mnie mój mąż nie chciał przyjąć do szkoły. Był asystentem, a ja byłam strasznie chuda i drobniutka. Powiedział, że ktoś taki w żadnym wypadku nie może być aktorką. Pojechałam zdawać do Warszawy, tam też mnie nie przyjęli, ale nie wiadomo, dlaczego wybiegł za mną Aleksander Bardini i powiedział, żebym na pewno zdawała za rok. I zdałam. To był bardzo mądry człowiek
- mówiła w wywiadzie dla Polskiego Radia.

Aktorka nie dała za wygraną i rok później dostała się do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Łodzi. Po ukończeniu studiów w 1958 roku, rozpoczęła karierę na deskach teatru. W latach 1959-1966 grała w Teatrze Klasycznym, a potem w Teatrze Polskim w Warszawie.

Wykreowała kultową Barbarę Niechcic z "Nocy i dni". Jadwiga Barańska szła ramię w ramię z mężem

Mimo początkowych przeszkód, Jadwiga Barańska i Jerzy Antczak obdarzyli się płomiennym uczuciem. Stanęli na ślubnym kobiercu w 1956 roku, a osiem lat później na świat przyszedł ich syn - Mikołaj. Zamieszkali razem w mieszkaniu mamy aktorki, licząc każdy zarobiony grosz.

Teściowa sprzedawała nawet biżuterię, żebyśmy mieli z czego żyć. Bo ja do związku wniosłem niewiele: kapelusz, garnitur, 2 koszule na zmianę, 2 pary skarpetek i płaszcz z misia
- mówił Jerzy Antczak w wywiadzie dla Pomponika.

Kolejne lata przyniosły prawdziwy sukces dla małżonków. W 1975 roku światło dzienne ujrzała filmowa adaptacja "Nocy i dni" w reżyserii Jerzego Antczaka. W rolę Barbary Niechcic wcieliła się Jadwiga Barańska - na stałe zapisując się w historii polskiego kina. Co ciekawe, to właśnie aktorka namówiła męża do zekranizowania książki Marii Dąbrowskiej.

Gustaw Holoubek czytał cudownie tę książkę w radiu. Mnie się to ogromnie podobało, bo ta książka zawiera wiele myśli ponadczasowych. Zwróciłam uwagę męża, co mi się zdarzyło raz jeden, że byłoby dobrze, gdyby on się tym zainteresował. Nie tylko dlatego, że ja bym chciała grać tę rolę, ale miałam nosa, że całość jest godna uwagi. Okazało się, że miałam rację i sama znalazłam dla siebie rolę
- tłumaczyła w rozmowie z Faktem.

Jadwiga Barańska wspomagała męża w tworzeniu scenariusza. W 1977 roku produkcja "Noce i dnie" została nominowana do Oscara w kategorii "najlepszy film nieanglojęzyczny".

Barańska towarzyszyła mi w poczynaniach scenopisarskich od samego początku. Pierwszy szkic do "Noce i dnie" został przez nią zdruzgotany. Ona ma fenomenalne wyczucie dramaturgii i czasu. Ze zdania, które składa się z 15 słów, potrafi wyrzucić wszystko i zostawić to jedno słowo. Na tym polega pisanie scenariusza, wystarczy go edytować i wycisnąć z niego dramaturgię
- mówił Jerzy Antczak w rozmowie z Polskim Radiem.

Jadwiga Barańska wybrała życie rodzinne. "Poczułam, że mam dług do spłacenia wobec bliskich"

Mówiąc o dorobku Jadwigi Barańskiej nie można zapomnieć o jej tytułowej roli w filmie męża pt. "Hrabina Cosel". W 1976 roku wcieliła się w kultową postać hrabiny Idalii Elzonowskiej w produkcji Jerzego Hoffmana pt. "Trędowata". Występowała w Teatrze Telewizji oraz zagrała Siostrę Marię w "Chłopcach" Stanisława Grochowiaka w reż. Tadeusza Jaworskiego.

Niestety, w 1978 roku, wraz z mężem i synem wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Nie wahała się porzucić kariery aktorskiej dla dobra rodziny.

Poczułam, że mam dług do spłacenia wobec bliskich. Wcześniej to oni robili wszystko, bym nie schodziła ze sceny. Dwa lata nie było mnie w domu, bo kręciłam serial. Nagle zrozumiałam, że to nie granie jest najważniejsze, ale rodzina
- cytuje jej słowa portal Pomponik.

Ich początki wspólnego życia w USA nie były jednak usłane różami. Jerzy Antczak pisał scenariusze do reklam, pełnił funkcję doradcy kulturalnego przy ambasadzie polskiej w Waszyngtonie, a później stał się wykładowcą akademickim na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Jego żona zrezygnowała z branży aktorskiej - na co dzień pracowała w firmie handlowej.

Ani razu nie dopadła mnie myśl: o Jezu, nie będę już grać i ludzie o mnie zapomną. No to zapomną! I co? Wielka sprawa!
- cytuje jej słowa portal Pomponik.

Jadwiga Barańska i Jerzy Antczak powrócili do Polski na początku lat 90. Jak podkreślała aktorka - to w życiu rodzinnym odnalazła największe spełnienie.

Człowiek powinien w życiu przede wszystkim szukać spełnienia. Mam poczucie, że jestem bardziej pożyteczna, stojąc przy mężu, niż gdybym miała grać byle jakie role w byle jakich filmach czy plątać się w serialach gdzieś na drugim planie
- dodała w rozmowie z portalem Świat Seriali.

Reżyser przyznał, że choć rodzina na wiele lat osiedliła się w Ameryce, ich serca wciąż pozostały w rodzinnym kraju.

Ja z Polski nigdy nie wyjechałem. Opuściłem ją tylko fizycznie. Wewnętrznie wciąż jestem w kraju, który mnie ukształtował i któremu tak wiele zawdzięczam
- mówił w rozmowie z Faktem.
Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska
Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska
Źródło: MWMEDIA

Jadwiga Barańska spędziła z mężem 68 lat. Jerzy Antczak nie mógł pogodzić się z jej śmiercią

W 2024 roku Jadwiga Barańska i Jerzy Antczak świętowali 68. rocznicę zawarcia związku małżeńskiego. Dopełniali się w każdej dziedzinie życia i wzajemnie cenili swoje rady.

Odkąd ją spotkałem, wszystko, czego się tknąłem, zawsze się udawało. Jadzia jest do bólu sprawiedliwa. I lepiej zna się na ludziach niż ja. Ona mnie uzupełniała, ale nigdy nie narzucała swojego zdania. Jest uporządkowana. Zbiera papierki z ulicy, poprawia mnie, kiedy powiem coś niegramatycznie
- cytuje słowa Jerzego Antczaka portal Pomponik.

Niestety, sielankę małżonków przerwała wiadomość o postępującej chorobie Jadwigi Barańskiej. W 2023 roku, za pośrednictwem Facebooka, Jerzy Antczak informował, że jego żona ma problemy ze wzrokiem. W kolejnych miesiącach złamała biodro i przez pewien czas była unieruchomiona w łóżku. W najgorszym momencie, dopadły ją stany depresyjne i niechęć do przyjmowania pokarmów oraz wody.

Jadwiga Barańska zmarła 24 października 2024 roku, w wieku 89 lat. Została pochowana 13 listopada 2024 roku w Los Angeles.

Jerzy Antczak regularnie dzieli się wspomnieniami zmarłej żony. W pierwszą rocznicę jej śmierci podkreślił, że ukochana wciąż żyje w jego pamięci.

Jutro, to jest 24 października, przypada dzień odejścia na zawsze Jadzi do lepszego świata. Uprzejmie was informujemy, że to jest nieprawda! Bo Jadzia nie odeszła, żyje i będzie żyła w naszych sercach do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej. Z dozgonną miłością. Jerzy i Mikołaj
- pisał na Facebooku.
Jadwiga Barańska
Jadwiga Barańska
Źródło: MWMEDIA

"Twórcy. Legendy. Ludzie" to autorski cykl Aleksandry Piwowarczyk na tvn.pl, który przybliża sylwetki największych ikon XX wieku - artystów, muzyków, aktorów i reżyserów, którzy na zawsze zmienili oblicze kultury. Jak wyglądała ich droga do wielkiej kariery? Z jakimi problemami mierzyli się w codziennym życiu?

CZYTAJ TEŻ: Zalia wyraża siebie poprzez muzykę i modę. Jej stylizacje wpisują się w najnowsze trendy