Festiwal Filmowy w Cannes od dekad uchodzi za symbol wielkiego kina, luksusu i artystycznego prestiżu. Na czerwonym dywanie pojawiają się największe gwiazdy świata filmu, a Złota Palma pozostaje jednym z najbardziej pożądanych wyróżnień w branży. Historia wydarzenia pokazuje jednak, że obok zachwytów nad ambitnym kinem regularnie pojawiały się też głośne afery, protesty i sytuacje, które na długo trafiały na pierwsze strony gazet. Oto najgłośniejsze skandale, które zapisały się w historii Cannes.
1954: Simone Silva wywołuje obyczajową burzę
W latach 50. festiwalowi zależało przede wszystkim na budowaniu wizerunku wydarzenia eleganckiego i artystycznego. Wszystko zmieniło się podczas sesji zdjęciowej z udziałem aktorki Simone Silvy. Gwiazda pojawiła się na plaży u boku Roberta Mitchuma i zapozowała topless, zasłaniając piersi jedynie dłońmi. Fotografowie rzucili się do robienia zdjęć, a chaos był tak duży, że część reporterów odniosła obrażenia. Organizatorzy uznali całe zajście za kompromitację i szybko poprosili aktorkę o opuszczenie Cannes.
1968: festiwal zatrzymany przez protesty
Maj 1968 roku sparaliżował Francję, a polityczne napięcia szybko dotarły także do Cannes. Reżyserzy i aktorzy zaczęli otwarcie wspierać protestujących studentów. Wśród nich znaleźli się m.in. Jean-Luc Godard, François Truffaut czy Roman Polański. Artyści wycofywali swoje filmy i nawoływali do przerwania imprezy. Ostatecznie festiwal zakończono przed czasem, a Złotej Palmy w ogóle nie przyznano.
1983: Isabelle Adjani zlekceważyła fotografów
Podczas promocji filmu "Mordercze lato" Isabelle Adjani nie pojawiła się na zaplanowanej sesji zdjęciowej. Fotoreporterzy potraktowali to jako afront. Gdy aktorka później pojawiła się na czerwonym dywanie, demonstracyjnie opuścili aparaty i odmówili robienia zdjęć. Skandal odbił się szerokim echem w mediach i stał się jednym z najgłośniejszych konfliktów gwiazdy z prasą w historii festiwalu.
1995: bunt wokół filmu "Nienawiść"
Mathieu Kassovitz przyjechał do Cannes z filmem "Nienawiść", opowiadającym o brutalności policji i napięciach społecznych na przedmieściach Paryża. Produkcja od początku budziła emocje i oskarżenia o antysystemowy przekaz. Gdy obsada pojawiła się na premierze, policjanci pilnujący czerwonego dywanu odwrócili się do aktorów plecami. Mimo kontrowersji film zdobył nagrodę dla najlepszego reżysera.
2002: widzowie uciekali z seansu "Nieodwracalne"
Pokaz filmu Gaspara Noé należał do najbardziej szokujących projekcji w historii Cannes. Brutalne sceny przemocy i gwałtu sprawiły, że część publiczności opuściła salę jeszcze przed końcem seansu. Pojawiały się nawet informacje o omdleniach widzów. Jedni uznali film za artystyczne arcydzieło, inni za przekroczenie granic dobrego smaku.
2003: "Brązowy królik" oburzył publiczność
Rok później kontrowersje wzbudził Vincent Gallo i jego "Brązowy królik". Najwięcej emocji wywołała scena seksu oralnego z udziałem Chloë Sevigny, która nie była symulowana. Krytycy nie zostawili na filmie suchej nitki. Roger Ebert określił produkcję mianem jednego z najgorszych tytułów pokazanych w Cannes.
2006: Borat przejmuje Lazurowe Wybrzeże
Sacha Baron Cohen udowodnił, że nawet bez filmu w konkursie można zostać największą atrakcją festiwalu. Aktor promował postać Borata, spacerując po plażach Cannes w charakterystycznym zielonym kostiumie kąpielowym. Zdjęcia momentalnie obiegły media na całym świecie, a słynne "mankini" stało się popkulturowym symbolem.
2011: Lars von Trier i skandaliczne słowa o Hitlerze
Konferencja prasowa filmu "Melancholia" zamieniła się w jeden z największych kryzysów w historii festiwalu. Lars von Trier zaczął żartować z nazizmu i mówić o swoim "zrozumieniu" dla Adolfa Hitlera. Wypowiedź wywołała natychmiastową falę oburzenia. Organizatorzy uznali reżysera za persona non grata i przez lata nie zapraszali go do Cannes.
2015: wojna o szpilki i selfie
W połowie drugiej dekady festiwal zaczął być krytykowany za rygorystyczne zasady dotyczące czerwonego dywanu. Największe oburzenie wywołały doniesienia o niewpuszczaniu kobiet w płaskim obuwiu na premierę filmu "Carol". Afera nazwana "Flatgate" wywołała protesty części gwiazd. W tym samym czasie organizatorzy rozpoczęli walkę z selfie, uznając je za niepasujące do prestiżu wydarzenia. W kolejnych latach w ramach "buntu" niektóre z gwiazd pojawiały się na czerwonym dywanie na... boso. Na taki krok w 2016 roku zdecydowała się między innymi Julia Roberts.
2017: plakat z Claudią Cardinale pod ostrzałem
Jeszcze przed rozpoczęciem jubileuszowej edycji internetu rozgrzał oficjalny plakat festiwalu z Claudią Cardinale. Internauci zauważyli, że sylwetka aktorki została cyfrowo wyszczuplona względem oryginalnego zdjęcia. W sieci szybko pojawiły się oskarżenia o promowanie nierealistycznych standardów piękna i lekceważenie kobiet przez środowisko filmowe.