Babcie Zofii Zborowskiej-Wrony były znanymi artystkami. "Niesamowita persona" [TYLKO U NAS]

Zofia Zborowska-Wrona
Zofia Zborowska-Wrona wspomina babcie. Zdradziła, czym się zajmowały
Z okazji Dnia Babci Zofia Zborowska-Wrona podzieliła się z nami wspaniałymi wspomnieniami, które ma ze swoimi babciami. Jedna z nich był aktorką i piosenkarką, a druga poetką i malarką. Wiedzieliście o tym? Zobaczcie materiał wideo.
Z artykułu dowiesz się:
  • Kim były babcie Zofii Zborowskiej-Wrony?
  • Kim była matka Wiktora Zborowskiego?
  • Kim była matka Marii Winiarskiej?
  • Jakie wspomnienia z babciami ma Zofia Zborowska-Wrona?

Zofia Zborowska-Wrona wspomina babcie

Zofia Zborowska-Wrona jest córką aktorskiej pary Marii Winiarskiej i Wiktra Zborowskiego. Nie tylko rodzice aktorki przekazali jej talent, ale również babcie.

- Ja już niestety nie mam ani babci, ani dziadków. Natomiast, jeżeli chodzi o babcie, to miałam naprawdę wspaniałe. Jedna była aktorką, piosenkarką, modelką - zdradziła w rozmowie z nami Zofia Zborowska-Wrona.

To była mama mojej mamy, Nadzieja, stąd imię mojej córeczki. Babcia była przepiękna, bardzo rozrywkowa. Była taką typową, kochaną babcią, babulinką. Pamiętam, że jak byłam młoda, to największą siarę, jaką mi babcia zrobiła, to gdy przy moich koleżankach i kolegach zawołała mnie na Mazurach w Szerokim Borze na jagódki. Zawsze babcia robiła jagódki ze śmietaną i z cukrem. I zawołała: "sisiorku, chodź na jagódki". Bo babcia właśnie do wszystkich zdrobniale mówiła "sisiorku", dlaczego, nie wiem. 

Kim była matka Wiktora Zborowskiego?

Zofia Zborowska-Wrona w tym samym materiale wideo wspomina również babcię Hannę, czyli mamę Wiktora Zborowskiego.

Babcia Haneczka była wróżką, poetką, malarką. Też niesamowita persona. Napisała świetną książkę "Humor w genach". Opowiadała przeróżne, niesamowite historie z jej życia. I dodawała takiego elementu magii do naszego dzieciństwa. Na przykład wcześniej znajdowała grzyby, w których rzeźbiła domki, wejście, na przykład okna, drzwi. Zostawiała je pod drzewem i zaprowadzała mnie i moją siostrę, i pokazywała, że tutaj mieszkają krasnoludki. Bardzo to było wspaniałe dzieciństwo.