Brak kar i zakazów w domu Anity Lipnickiej. Artystka zdradza tajemnicę relacji z 20-letnią córką. "Rodzina i przyjaciele łapali się za głowy"
- Jakie metody wychowawcze stosuje Anita Lipnicka wobec swojej córki Poli Porter?
- Kim jest Pola Porter?
- Co studiuje Pola Porter, córka Anity Lipnickiej, i gdzie obecnie mieszka?
- Jakie relacje łączą Anitę Lipnicką z jej 20-letnią córką Polą?
- Dlaczego Anita Lipnicka nie stosowała kar i zakazów w wychowaniu córki?
- Jak znajomi i rodzina reagowali na bezstresowe metody wychowawcze Anity Lipnickiej?
Anita Lipnicka nie stosowała kar wobec córki
Podejście Anity Lipnickiej do wychowywania córki od początku wzbudzało niemałe emocje wśród jej najbliższego otoczenia. Gdy znajomi wokalistki narzekali na trudny okres dojrzewania swoich nastoletnich dzieci, w jej domu panował spokój oparty na wolności i obustronnym szacunku. Gwiazda postanowiła odrzucić utarte schematy na rzecz pełnego zaufania intuicji.
Rodzina i przyjaciele łapali się za głowy, patrząc, jak wychowuję Polę, dziwili się, że nie stawiam jej granic, pozwalam na wszystko. Ale ja intuicyjnie wierzyłam, że ona sama zorientuje się, co jest dla niej złe i co dobre, ucząc się na własnym doświadczeniu.- wyznała Anita Lipnicka w rozmowie z z Katarzyną Piątkowską dla magazynu "VIVA!"
Taka postawa sprawiła, że Pola Porter nie musiała buntować się przeciwko domowym zakazom. Zamiast budować mur, artystka dała córce przestrzeń do bycia sobą oraz doświadczania konsekwencji własnych wyborów w bezpiecznych warunkach.
Pola Porter docenia podejście wychowawcze mamy
Z perspektywy czasu 20-letnia Pola Porter przyznaje, że całkowity brak kar czy zakazów ze strony mamy wcale nie oznaczał samowolki. Wręcz przeciwnie - zaufanie, jakim została obdarzona, wykształciło w niej poczucie ogromnej odpowiedzialności za swoje czyny i paraliżującą obawę przed sprawieniem mamie zawodu.
Nasza relacja opiera się na obustronnym zaufaniu. Mama zawsze dawała mi przestrzeń do bycia sobą, do popełniania błędów. Nigdy nie dawała mi żadnych kar ani zakazów. Najgorsze było dla mnie poczucie, że ją zawiodłam albo sprawiłam jej smutek- tłumaczyła Pola Porter.
Choć łączy je wyjątkowo bliska więź, Pola Porter dojrzało podchodzi do roli rodzica w swoim życiu, zaznaczając zdrową granicę i nie nazywając mamy swoją przyjaciółką. Efektem tej wychowawczej drogi jest pełna niezależność - córka znanej pary muzycznej wybrała własną ścieżkę zawodową, z powodzeniem rozwijając karierę w obszarze biznesu i administracji za granicą.
Nie wydaje mi się, żeby to był dobry pomysł, aby matka i córka były przyjaciółkami. Taki układ może być właśnie niebezpieczny. Jesteśmy bardzo blisko, kochamy się i wspieramy we wszystkim. Ale role tutaj są wyraźnie określone: ona jest wodą, ja jestem skałą. Chcę, aby Pola zawsze czuła, że ma we mnie totalne oparcie, dzięki temu sama może być wolna, płynąć, gdzie chce, i wracać, kiedy mnie potrzebuje- Podsumowała Anita Lipnicka.
Czytaj też: Magda Gessler wspomina pierwsze chwile z Volkhartem Müllerem. "Od tej nocy się nie rozstaliśmy nigdy"