Adam Woronowicz o łączeniu pracy z życiem prywatnym. "To jest trudne dla mojej rodziny" [TYLKO U NAS]

Adam Woronowicz
Adam Woronowicz o łączeniu pracy z życiem prywatnym. "To jest trudne dla mojej rodziny" [TYLKO U NAS]
Adam Woronowicz w rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą opowiedział o kulisach łączenia intensywnej pracy aktorskiej z życiem rodzinnym. Przyznał, że choć stara się godzić obie sfery, wymaga to dużego zaangażowania nie tylko z jego strony, ale przede wszystkim poświęcenia i wyrozumiałości najbliższych. "Jestem wdzięczny im, że cały czas się do mnie przyznają" - powiedział dla tvn.pl.

Adam Woronowicz o łączeniu pracy z życiem prywatnym

Na planie zdjęciowym, w napiętym grafiku i w codzienności pełnej zobowiązań, coraz częściej powraca pytanie o równowagę między życiem zawodowym a prywatnym. W przypadku aktorów, których praca wymaga dyspozycyjności, częstych wyjazdów i nieregularnych godzin, pogodzenie kariery z życiem rodzinnym bywa szczególnym wyzwaniem.

O kulisach takiego życia w rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą opowiedział Adam Woronowicz. Artysta podkreślił, że łączenie pracy z aktywnym tacierzyństwem jest bardzo wymagające.

Ciężko to jest połączyć, bo oczywiście uważamy, że wszystko da się połączyć, co też oczywiście robimy, ale czasem jest to, wie pani, chwytanie za wiele ogonów, żeby tak powiedzieć, ale to jest trudne
- powiedział Adam Woronowicz dla tvn.pl.

Adam Woronowicz szczerze o poświęceniu ze strony rodziny

Adam Woronowicz podkreślił, że jego zawodowa aktywność wiąże się z realnymi kosztami ponoszonymi przez najbliższych. Zwrócił uwagę na ich zaangażowanie i gotowość do podporządkowania codzienności jego wymagającemu rytmowi pracy. Jak zaznaczył, to właśnie ich wsparcie i wyrozumiałość pozwalają mu funkcjonować w tak intensywnym trybie.

To jest trudne dla mojej rodziny, dla moich bliskich, to jest ogromne z ich strony poświęcenie i niestety nie zawsze mogę być w takiej formie czasowej, w jakiej bym sobie tego życzył i uczestniczyć w ich życiu, natomiast tym bardziej jestem wdzięczny im, że cały czas się do mnie przyznają
- podkreślił.