"Szpital św. Anny", odc. 57. Tomek zaprosił ojczyma pod swój dach. Marta i Krystyna były w szoku...

"Szpital św. Anny", odc. 57. Ojczym Tomka wyszedł z więzienia
"Szpital św. Anny", odc. 57. Tomek zaprosił ojczyma pod swój dach. Marta i Krystyna były w szoku...
Co wydarzyło się w 57. odcinku "Szpitala św. Anny"? Kaśka leczyła nastolatka z objawami zatrucia lekami. Po dyżurze matka Maćka zaprosiła ją na kolację. Marta nadal obawiała się stalkera, który znów wysłał jej niepokojące wiadomości. Ojczym Tomka wyszedł z więzienia, a lekarz zaprosił go pod swój dach. Marta i matka Jaworskiego były na niego wściekłe...
Z artykułu dowiesz się:
  • Co wydarzyło się w 57. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 2. sezon serialu?

"Szpital św. Anny", odc. 57. Marta i Tomek uratowali pacjenta z rozrusznikiem serca

Marta (Klaudia Koścista) i Tomek (Piotr Nerlewski) o poranku rozmawiali na temat stalkera. Jaworski był przekonany, że sprawa jest zakończona - ratowniczka od 2 dni dostała żadnych wiadomości. Galica nadal miała jednak obawy i czuła się obserwowana. Na dyżurze ratownicy zostali wezwani do mężczyzny, który stracił przytomność podczas słuchania muzyki. Pacjent od 3 miesięcy miał wszczepiony rozrusznik serca. Tomek początkowo wykluczył awarię, jednak mężczyzna musiał zostać przewieziony do szpitala.

Podczas transportu do karetki nastąpiło zatrzymane akcji serca, konieczna była resuscytacja. EKG wykazało brak aktywności rozrusznika, awaria była więc coraz bardziej możliwa. Tętno wróciło, a w karetce rozrusznik nagle zaczął działać. To zainteresowało Tomka, który wrócił do domu mężczyzny. Od jego żony dowiedział się, że ten samodzielnie zmontował sprzęt muzyczny, w pobliżu którego siedział w momencie utraty przytomności. Gdy pacjent odzyskał przytomność, przyznał, iż dziś po raz pierwszy uruchomił sprzęt, a części zamówił z Chin. Tomek uważał, że to własnoręcznie złożony sprzęt audio zakłócił pracę rozrusznika.

W karetce pacjent wręczył Marcie prezent niespodziankę dla żony. Bał się, że nie zdąży powiedzieć jej, jak bardzo mu na niej zależy. Choć kobieta była wściekła na męża, ostatecznie przyjechała do szpitala. Na korytarzu usłyszała rozmowę Marty i Zychowicza (Rafał Dziwisz), który stwierdził, że pacjent miał sporo szczęścia - gdyby nie szybka resuscytacja, mogłoby skończyć się uszkodzeniem mózgu. Kobieta podziękowała Marcie za uratowanie życia jej mężowi. Ratowniczka zaś wręczyła jej prezent od męża - był to jej ulubiony album, biały kruk, który próbowała kupić od lat.

"Szpital św. Anny", odc. 57. Kaśka odkryła sekret nastolatka

Do Kaśki (Joanna Liszowska) trafił nastolatek z niekontrolowanymi napadami śmiechu. Chłopak majaczył i miał m.in. rozszerzone źrenice oraz tachykardię. Hajduk podejrzewała, że mógł zażyć jakąś substancję i zleciła szereg badań. Kaśka poprosiła o konsultację chirurga, na miejscu zjawił się Maciek (Piotr Stramowski). USG wyeliminowało urazy wewnętrzne, zaś tomografia uraz głowy, badania laboratoryjne również nie wykazały nic niepokojącego. Kaśka chciała wykluczyć przyczyny neurologiczne i skonsultować wyniki z onkologiem. Bilewicz zaoferował jej swoją pomoc.

Matka chłopca była załamana jego stanem. Wraz z mężem wychowywali również młodszego synka z zespołem Downa i chorobą towarzyszącą, który wymagał stałej opieki. Ze względu na niedostępność onkologa dziecięcego, Kaśka poprosiła o konsultację Zytę (Jolanta Fraszyńska). Orłowicz i Bończyk (Michał Pietruś) nie stwierdzili i chłopca guza.

"Szpital św. Anny". Co wydarzy się w 57. odcinku? Nastolatek zażył lekarstwa matki? "To by znaczyło, że on..." [PRZED EMISJĄ W TV]
"Szpital św. Anny". Co wydarzy się w 57. odcinku? Nastolatek zażył lekarstwa matki? "To by znaczyło, że on..." [PRZED EMISJĄ W TV]

Gdy stan pacjenta Kaśki się pogorszył, lekarka zaczęła podejrzewać zatrucie lekami. Matka chłopca zapewniała, że wraz z mężem zauważyliby zniknięcie środków z domowej apteczki. Miała jednak w posiadaniu lek nasenny zawierający substancję, która wpływa na układ nerwowy. Kaśka zaznaczyła, że chłopak musiał zażyć naprawdę dużą dawkę leku. Matka chłopca była przerażona, podejrzewała, iż ten mógł targnąć się na własne życie. Wkrótce Kaśka poznała jednak prawdę. Dzięki pielęgniarce Hajduk dowiedziała się, że jej pacjent aktywnie działa w internecie. Kilka dni temu wrzucił do sieci filmik, w którym zapowiadał, że w ramach wyzwania zażyje leki nasenne...

Dzięki podaniu specjalnej substancji chłopak odzyskał przytomność, a Kaśce i jego matce udało się nakłonić go do szczerej rozmowy. Okazało się, że nastolatek w domu czuł się niewidzialny, starał się trzymać z boku, by nie dodawać rodzicom problemów. Kaśka uważała, że konieczna jest konsultacja z psychiatrą, a matka chłopca zrozumiała, że wraz z mężem powinni poświęcać synowi więcej uwagi.

Szpital św. Anny", odc. 57. Stalker Marty znów zaatakował? Krystyna zaproponowała jej pomoc

Na dyżurze Tomek zachowywał się nieco dziwnie. W końcu Jaworski powiedział Marcie, że tego dnia jego ojczym wychodzi z więzienia, a on odbiera go z zakładu. Marta była zła, iż ukochany nie jej nie uprzedził. Na domiar złego po wyjściu ze szpitala Galica odkryła, że ktoś przebił opony jej samochodu! Na horyzoncie pojawiła się Krystyna (Dorota Segda), która zadzwoniła na policję i zaproponowała, że odwiezie Martę do domu.

"Szpital św. Anny", odc. 57. Marta Galica i Krystyna Jaworska
"Szpital św. Anny", odc. 57. Marta Galica i Krystyna Jaworska
Źródło: x-news

Gdy dotarły na miejsce, Marta powiedziała Krystynie, że Tomek odbiera ojczyma z więzienia. Jaworska była w szoku - w końcu syn obiecał jej, że więcej się z nim nie spotka. Prawniczka uważała, że jej były mąż zawsze potrafił wszystkich zmanipulować, w tym ją samą. Jak wyznała Marcie, po śmierci ojca Tomka było jej ciężko. Zakochała się jednak w Michale, a syn oszalał na jego punkcie. Twierdziła, iż mężczyzna wykorzystywał ją do wzbudzenia zaufania u ofiar swoich oszustw - przecież nikt nie podejrzewałby męża znanej krakowskiej prawniczki o nieuczciwość.

"Szpital św. Anny", odc. 57. Tomek przygarnął ojczyma pod swój dach. Marta i Krystyna były w szoku

Nagle na horyzoncie zjawił się Tomek oraz... Michał (Piotr Urbaniak)! Jaworski postanowił zabrać ojczyma do siebie. Wyjaśnił Marcie, że nie mógł zostawić go w potrzebie. Krystyna uważała, że jej były mąż zmanipulował Tomka i nie można mu ufać. Jaworski czuł jednak, że musi mu pomóc. Gdy Michał oznajmił Tomkowi, że uda się do noclegowni, ten szybko wybił mu z głowy podobny pomysł. Lekarz chciał spokojnie porozmawiać z Martą i swoją matką, jednak te nie miały na to najmniejszej ochoty.

"Szpital św. Anny", odc. 57. Ojczym Tomka wyszedł z więzienia
"Szpital św. Anny", odc. 57. Ojczym Tomka wyszedł z więzienia
Źródło: x-news

Gdy później Marta siedziała sama w swoim mieszkaniu, wyraźnie towarzyszyło jej poczucie niepokoju. Nagle Galica dostała kolejną niepokojącą wiadomość od stalkera, który wiedział już, że nie ma przy niej Tomka, a jej samochód nie jest sprawny. Stalker kazał Marcie wyjechać z Krakowa, zaznaczając, iż tutaj znajdzie ją wszędzie...

"Szpital św. Anny", odc. 57. Kaśka i Maciek coraz bliżej?

Po dyżurze Kaśka i Maciek razem opuszczali szpital, rozmawiając o dzieciach. Nagle do Bilewicza zadzwoniła jego mama, wspominając o kolacji. Kobieta kazała synowi włączyć głośnik, a gdy to zrobił... zaprosiła Kaśkę i jej pociechy na kolację. Hajduk przyjęła zaproszenie. Wychodząc z budynku, wpadli na Zytę i Pawła (Krzysztof Zawadzki). Podczas krótkiej pogawędki Bilewicz skomplementował wygląd Zyty. Paweł sprawiał wrażenie zazdrosnego. Później powiedział Zycie, iż widzi, jak chirurg na nią patrzy. Orłowicz zrzuciła zaś wszystko na poczucie humoru Maćka.

"Szpital św. Anny", odcinek 57. Zyta i Paweł
"Szpital św. Anny", odcinek 57. Zyta i Paweł
Źródło: x-news

Dalsze losy Zyty, Pawła, Kaśki, Maćka i pozostałych bohaterów poznacie, oglądając kolejne odcinki "Szpitala św. Anny". Serial emitowany jest od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN. Odcinki można również znaleźć na platformie Player.

Czytaj także