Polska szykuje nowe przepisy dla autonomicznych samochodów
Jak informuje samar.pl, Ministerstwo Infrastruktury opublikowało projekt rozporządzenia określającego zasady i opłaty za testowanie pojazdów autonomicznych na drogach publicznych. Nowe przepisy mają wejść w życie 24 czerwca 2026 roku. Zmiany są częścią większej reformy związanej z ustawą przyjętą pod koniec 2025 roku. Jej celem jest uproszczenie procedur dla firm technologicznych oraz instytutów badawczych rozwijających systemy autonomicznej jazdy. Dotychczas testowanie takich pojazdów w Polsce było mocno ograniczone, a branża od dawna zwracała uwagę, że restrykcyjne przepisy utrudniają rozwój nowoczesnych technologii.
Tyle mają kosztować testy autonomicznych aut w Polsce
Zgodnie z projektem opłat przedstawionym przez resort infrastruktury maksymalna stawka za wydanie zezwolenia obejmującego jedno województwo wyniesie 4250 zł. W przypadku testów prowadzonych na terenie od dwóch do pięciu województw opłata ma wynosić maksymalnie 13 750 zł. Zmiana już wydanego zezwolenia będzie kosztowała do 3000 zł.
Podstawą systemu ma być opłata: 1000 zł za każde województwo objęte wnioskiem, dodatkowa opłata zależna od liczby zarządców ruchu, 250 zł za każdy rok obowiązywania zezwolenia oraz dopłata za każdy testowany pojazd.
Więcej zapłacą firmy testujące auta w pełni autonomiczne
Projekt rozporządzenia przewiduje różne stawki w zależności od poziomu autonomii pojazdu. Za samochody o poziomie automatyzacji SAE 1–4 opłata wyniesie 100 zł za pojazd. W przypadku w pełni autonomicznych aut SAE 5 będzie to już 150 zł za pojazd. Łączna dopłata za flotę testowych pojazdów nie będzie mogła jednak przekroczyć 1000 zł.
Powstanie nowy urząd do nadzoru nad testami
Nowy system ma opierać się na działaniu Krajowego Koordynatora Prac Badawczych. To właśnie ten organ będzie: wydawał zezwolenia, nadzorował przebieg testów oraz kontrolował zgodność badań z przepisami.
Resort infrastruktury podkreśla, że opłaty zostały ustalone poniżej maksymalnych limitów zapisanych w ustawie. Przepisy pozwalały bowiem na znacznie wyższe stawki - nawet do 20 tys. zł za jedno województwo i 40 tys. zł za kilka regionów. Jak zaznacza samar.pl, ministerstwo tłumaczy niższe stawki chęcią ułatwienia rozwoju nowych technologii i zwiększenia dostępności systemu dla podmiotów badawczych.
Zobacz także:
- Recykling plastików samochodowych. Materiały z odzysku trafią do nowych aut
- Złodzieje samochodów biorą się za elektryki. Jest akt oskarżenia po odkryciu dziupli
- Omoda 7 debiutuje w Polsce. Nowy SUV pomiędzy modelami 5 i 9