"Szpital św. Anny", odc. 145. Bończyk próbował opanować chaos na oddziale, Wojtek i Hanka znaleźli się w niebezpieczeństwie [STRESZCZENIE]
- Co wydarzyło się w 145. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 4. sezon?
"Szpital św. Anny", odc. 145. Bończyk przejął stery na oddziale pod nieobecność Zyty. Nie było łatwo
Bończyk (Michał Pietruś) zajmował się pacjentami na onkologii pod nieobecność Zyty (Jolanta Fraszyńska), która przebywała na konferencji w Berlinie. Sergiusz miał pełne ręce roboty. Rogowski (Rafał Kosecki) poprosił lekarza o konsultację. Na SOR trafił 55-latek, który zasłabł wskutek silnego krwawienia z dolnego odcinku przewodu pokarmowego. Mężczyzna bagatelizował swój stan. Wcześniej miał zleconą kolonoskopię, a nawet dostał skierowanie na onkologię, lecz nie zjawił się na oddziale. Bończyk zbadał pacjenta i zaproponował dalszą diagnostykę na onkologii - był pewien, że za jego stan nie są odpowiedzialne hemoroidy, jak ten uważał. Mężczyzna jednak... nie zgodził się.
Bończyk tłumaczył, że pacjent może mieć raka, a szybka diagnostyka to podstawa. Na ich oddziale było akurat wolne łóżko, co w przypadku onkologii było rzadkością. Pacjent był nieprzyjemny i bez ogródek stwierdził, że Sergiusz zwyczajnie mu się nie podoba, ponieważ jest młody i myśli, że "wszystko wie lepiej".
Wkrótce zmuszony przez żonę pacjent wrócił do szpitala. Choć nadal myślał tylko o pracy, zgodził się położyć na oddziale. Wyniki badań nie napawały optymizmem. Bończyk przyznał, że prawdopodobieństwo raka było wysokie. Mężczyzna chciał jednak wyjść ze szpitala. Wolał się leczyć u innego onkologa. Sergiusz wyjaśnił, że inny specjalista niekoniecznie przyjmie go od razu. Ostrzegł też, że przy ponownym krwawieniu mężczyzna może nie zdążyć dotrzeć do szpitala. Mimo zaleceń Bończyka i sprzeciwu żony pacjent wypisał się na żądanie. Nie zdążył jednak wyjść z budynku, gdyż zasłabł przy windzie.
Ostatecznie pacjent przeprosił Bończyka i zgodził się na leczenie. Opowiedział mu o trudnej sytuacji w pracy, gdzie poczuł się odsunięty na boczny tor. Miał dostać awans, a ostatecznie otrzymał go dużo młodszy pracownik, który został jego szefem. Bończyk zasugerował, że pacjent powinien spróbować dogadać się z przełożonym, który być może jest zupełnie inny niż mu się wydaje.
"Szpital św. Anny", odc. 145. Salowy Szymon oskarżony o kradzież!
Gdy w pewnym momencie zadzwoniła Zyta, Bończyk zapewnił, że na oddziale wszystko w porządku - pacjenci zdyscyplinowani, ilość pracy umiarkowana i zero afer. W tamtej chwili nie do końca było to prawdą. Oprócz mężczyzny odmawiającego leczenia pojawił się inny problem - jedna z pacjentem oskarżyła salowego Szymona (Michał Kościuk) o kradzież tabletu! Kobiety chciały wezwać policję i nazwały Szymona kryminalistą. Frąckowiak przekonywał, że jest niewinny, a Sergiusz mu wierzył. Bończyk kazał zgłosić sprawę ochronie, by ta mogła sprawdzić monitoring.
Wkrótce szef ochrony oznajmił Bończykowi, że kamery nie zarejestrowały nic podejrzanego. Szymon podziękował lekarzowi za interwencję. Ostatecznie okazało się, że tablet ukradł... wnuczek drugiej pacjentki, która leżała na sali. Kobiety oraz młody chłopak przeprosili Szymona, salowy nie żywił urazy.
"Szpital św. Anny", odc. 145. Bończyk obawiał się spotkania z przyjacielem Niny
Nina (Anna Maria Wicka) zapytała Sergiusza, co robi po pracy. Oznajmiła, że spotkają się z niejakim Maksem - jej najlepszym przyjacielem, który akurat przyjechał w odwiedziny. Sergiusz niechętnie się zgodził. W bufecie Szymon od razu zauważył, że coś trapi Bończyka. Ten obawiał się spotkania z mężczyzną, którego Nina wychwalała pod niebiosa. Salowy zapewnił go, że sam ma wiele zalet i nie powinien bać się przyjaciela fizjoterapeutki. Po pracy Bończyka spotkała niemała niespodzianka. Przed szpitalem czekała już na niego Nina w towarzystwie Maksa, który okazał się być... psem przewodnikiem!
"Szpital św. Anny", odc. 145. Wojtek i Hanka znaleźli się w niebezpieczeństwie
Wojtek (Mateusz Mosiewicz) i Hanka (Dominika Feiglewicz-Penarska) wybrali się na randkę do baru. Grali w bilard i okazywali sobie czułości. Romantyczne spotkanie przerwało niespodziewane zdarzenie. W barze pojawił się mężczyzna z broną! Napastnik domagał się od właściciela knajpy miliona złotych! Nagle wystrzelił z broni, raniąc żonę właściciela w nogę.
Hanka próbowała uspokoić napastnika, Wojtek zaś chciał sprawdzić stan kobiety, na co mężczyzna ostatecznie zezwolił. Fidor próbował zatamować krwawienie, musiał też unieruchomić nogę kobiety, by ta się nie wykrwawiła. Właściciel lokalu nie nie miał tylu pieniędzy, by spełnić żądania napastnika. Ten jednak kazał mu je znaleźć. Stan rannej kobiety się pogarszał, zdaniem Wojtka musiała natychmiast trafić do szpitala. W dodatku inna z obecnych na miejscu kobiet dostała ataku astmy. Napastnik pozwolił podejść do kobiety tylko Hance. Wojtek musiał poinstruować ją, jak pomóc kobiecie.
"Szpital św. Anny", odc. 145. Hanka została postrzelona!
Właściciel knajpy nie mógł dodzwonić się do ojca, który mógłby pożyczyć mu pieniądze. Na miejscu zjawiła się policja, negocjator próbował porozmawiać z napastnikiem. Stan obu kobiet w potrzebie się pogarszał.
W końcu właścicielowi udało się załatwić pieniądze, lecz jedynie 600 tysięcy. Napastnik zgodził się na taką kwotę. Choć pojawiły się problemy z przelewem, ostatecznie pieniądze trafiły na konto mężczyzny. Chwilę później ten wspomniał, by przekazać coś jego żonie, jednak nie dokończył. Próbował się postrzelić! Powstrzymała go Hanka, która niestety sama ucierpiała. Policjantka została trafiona w ramię. Do akcji wkroczyła policja i ratownicy, którzy ruszyli na pomoc poszkodowanym.
Z Hanką nie było najlepiej. W karetce cały czas czuwał nad nią Wojtek. Na SOR-ze zajął się nią Mirek, który był już przygotowany na przyjazd rannych kobiet. Wkrótce przekazał parze dobre wieści - ręka Hanki będzie sprawna, nie była konieczna operacja, a jedynie oczyszczenie rany. Rogowski przypadkiem dowiedział się też, że Hanka i Wojtek są razem i nie krył zaskoczenia.
Po wszystkim kolega Hanki z policji wyjaśnił, że właściciel knajpy i napastnik kiedyś mieli wspólny interes. Pierwszy się wycofał, a drugi ostatecznie stracił wszystko i obwiniał o to kolegę. Wojtek zastanawiał się, jak Hance udało się powiadomić policję. Okazało się, że policjantka wysłała koledze tajny sygnał sms-em.
"Szpital św. Anny" od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN. Serial można również oglądać na platformie Player.pl