"Szpital św. Anny", odc. 135. Wroński przejął stery w szpitalu, Bartek znów dał się we znaki Kaśce [STRESZCZENIE]

"Szpital św. Anny", odc. 135. Bartek Hajduk
"Szpital św. Anny", odc. 135. Bartek zaskoczył Kaśkę i Maćka. Nie do wiary, co zrobił
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Co wydarzyło się w 135. odcinku "Szpitala św. Anny"? Wroński przejął obowiązki dyrektora i martwił się o ojca, który nie dawał znaku życia. Kaśka wróciła do domu w asyście policji. Później Bartek zrobił coś, czego się nie spodziewała...
Z artykułu dowiesz się:
  • Co wydarzyło się w 135. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 4. sezon?

"Szpital św. Anny", odc. 135. Kaśka w potrzasku. Poprosiła o pomoc prawniczkę

Kaśka (Joanna Liszowska) w drodze do pracy zwierzyła się Marcie (Klaudia Koścista). Była wściekła na Bartka, który nie wpuścił jej do domu. Mogła liczyć na Maćka (Piotr Stramowski), który przygarnął ją pod swój dach. Nie wiedziała jednak, co będzie, gdy dzieci wrócą z zielonej szkoły. Próbowała skontaktować się z mecenas Rataj, lecz ta nie odbierała. Marta okazała przyjaciółce wsparcie.

W końcu Kaśce udało się spotkać z prawniczką, która zgodziła się przyjechać do szpitala. Nie miała dobrych wieści - dom Hajduków stał na działce Bartka (Maciej Makowski) i choć budowali go wspólnie, Kaśka nie miała do niego żadnych praw. Lekarka była załamana. Rataj zapewniła jednak, że do czasu rozwodu mąż nie mógł tak po prostu wyrzucić.

"Szpital św. Anny", odc. 135. Trudny przypadek Darii. Poród u pacjentki z 2 promilami alkoholu we krwi

Daria (Marta Wierzbicka-Sokolik) odebrała poród u pacjentki, która miała 2 promile alkoholu we krwi. Kobieta od lat była uzależniona i piła przez całą ciążę. Urodziła córkę, która w ciężkim stanie została zabrana na oddział przez Nawrockiego (Mateusz Dewera). Później Przemek poinformował Darię, że nowo narodzone dziecko ma 1,5 promila alkoholu we krwi. Podejrzewał u malucha całe spektrum poalkoholowych uszkodzeń płodu. Dziewczynka była piątym dzieckiem pacjentki i jej męża. Wcześniej kobieta za każdym razem uciekała ze szpitala tuż po porodzie, zostawiając dziecko, co bardzo opóźniało proces adopcji.

Daria przeprowadziła rozmowę z pacjentką i jej mężem. Poruszyła temat antykoncepcji, zapytała, czy para nadal nie ma gdzie mieszkać. Próbowała wyjaśnić, jak poważna jest sytuacja - ich dziecko było bardzo chore. Oni jednak deklarowali, że chcą je wychować. Nadali nawet dziewczynce imię, Ania. Daria i położna Marlena do ich planów podchodziły jednak sceptycznie. Obawiały się o los ich córki, która będzie wymagała stałej opieki lekarskiej.

"Szpital św. Anny", odc. 135. Daria walczyła o dobro noworodka. Udało jej się dotrzeć do rodziców dziecka

W szpitalu pojawiła się przedstawicielka opieki społecznej. Poinformowała, że wcześniej dzieci pary udało się ulokować w dobrych rodzinach, jednak nie było to łatwe. Stan ich córki był poważny, Nawrocki uważał, że istniała szansa, by doprowadzić dziewczynkę do sprawności, lecz potrzeba na to było czasu, pieniędzy i miłości. Daria wiedziała, że gdyby rodzice dziecka podpisali zgodę na adopcję, Ania miałaby szansę na kochający dom.

W końcu Bursztyn postanowił wziąć sprawy we własne ręce i porozmawiać z pacjentką. Kobieta była załamana, nie chciała takiego życia dla siebie i swoich dzieci. Daria próbowała dotrzeć do pacjentki, zależało jej na dziecku. Zapytała, czy pacjentka będzie w stanie zająć się córką, zaznaczając, że będzie wymagała specjalnej opieki. Poprosiła, by dla dobra dziecka za 6 tygodni udała się do sądu rodzinnego i wyraziła zgodę na adopcję. Wkrótce kobieta postanowiła wyjść ze szpitala. Najpierw oznajmiła jednak Darii, że wraz z mężem stawią się w sądzie i zgodzą się na adopcję.

"Szpital św. Anny", odc. 135. Kaśka odkryła tajemnicę pacjentki

Kaśka zajmowała się 15-latką z bólem i zawrotami głowy. Matka nastolatki podejrzewała, że córka coś ukrywa. Wkrótce dr Hajduk zdiagnozowała u dziewczynki wrodzoną wadę. Dowiedziała się także, że ta ma do czynienia z internetowym hejtem. Kaśka poprosiła o pomoc Martę, która sama miała do czynienia z nienawistnymi komentarzami. Galica wyjaśniła nastolatce, co powinna zrobić. Finalnie okazało się jednak, że dziewczyna sama szerzyła hejt wobec koleżanki, z którą rywalizowała o chłopaka. Jej rówieśnicy dowiedzieli się o wszystkim. Kaśka poradziła jej przeprosić koleżankę.

"Szpital św. Anny", odc. 135. Intensywny dzień Wrońskiego. Nowa rola i sprzeczka z żoną

Wroński (Jakub Świderski) spotkał się z żoną (Joanna Pocica), gdy ta przyjechała po ich pociechy. Poinformował Asię, że wygrał konkurs na dyrektora i zaproponował, by wspólnie to uczcili. Córka Wrońskich bardzo chciała spędzić czas z rodzicami. Asia nie była jednak zachwycona.

W szpitalu Wroński miał sporo na głowie w związku z przejęciem obowiązków dyrektora. Jaworska (Dorota Segda) wręczyła mu pliki dokumentów, które nie mogły już dłużej czekać. Łukasz musiał je podpisać, biorąc za wszystko pełną odpowiedzialność. Gdy nieco później Wroński ponownie rozmawiał z Krystyną o istotnych sprawach, zadzwoniła do niego Asia. Kobieta poprosiła go o spotkanie w szpitalu.

Wrońska miała Łukaszowi za złe wcześniejszą sytuację. Uważała, że zachował się nie w porządku, nie chciała, by mącił ich córce w głowie. Asia postawiła sprawę jasno - ich związek to już przeszłość, a ona ma nowego partnera. Wspomniała też o papierach rozwodowych. Wroński próbował przekonać żonę, że zmienił się dla niej i dzieci, a ona wprost zażądała rozwodu. Łukasz stwierdził zaś, że na to nie pozwoli. Uważał, że płaci za popełnione błędy, zapewnił, że kocha Asię i udowodni, że mogą wszystko naprawić. Wściekła Wrońska zakończyła rozmowę.

"Szpital św. Anny", odc. 135. Poruszająca rozmowa Wrońskich

Wroński martwił się o ojca, który nie dotarł na konkurs, a teraz nie dawał znaku życia. Zwrócił się do Darii, jednak ta nic nie wiedziała. W końcu Krzysztof (Krzysztof Głuchowski) odwiedził Łukasza w jego gabinecie. Pogratulował synowi wygranej. Wyjaśnił, iż bycie dyrektorem to ciężka praca na pełen etat i zrozumiał, że tego nie chce. Krzysztof uważał, że jego syn, młody, z pomysłami i energią będzie fantastycznym dyrektorem. Oznajmił, że jest z niego dumny, po czym przytulił. Łukasz był wyraźnie poruszony.

"Szpital św. Anny", odc. 135. Tego Kaśka się nie spodziewała. Bartek przekroczył wszelkie granice?

Po pracy Kaśka wróciła do domu, tym razem w asyście policji. Bartek był wściekły, funkcjonariusz wyjaśnił jednak, że Kaśka ma prawo przebywać w domu do czasu rozwodu. Hajduk w końcu wpuścił lekarkę do środka, a sam pojechał do brata. Nieco później do Kaśki przyjechał Maciek. Chirurg postanowił pocieszyć ukochaną - przywiózł ze sobą głośnik i zaprosił ją do tańca.

Wieczorem, gdy Kaśka i Maciek spali w jej sypialni, niespodziewanie obudził ich... Bartek! Hajduk stał nad łóżkiem i... robił parze zdjęcia! Weterynarz kazał Maćkowi opuścić jego dom, zaczął nagrywać i odgrażał się, że pokaże wszystko sędziemu. Bilewicz musiał ustąpić. Kaśka była wściekła.

Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN.

Autorka/Autor: Olga Konarzycka
Przeczytaj więcej