"Szpital św. Anny", odc. 131. Kaja przyłapała Wojtka i Hankę na czułościach, Krzysztof chciał być wsparciem dla Darii [STRESZCZENIE]

"Szpital św. Anny", odc. 131. Daria Bursztyn i Krzysztof Wroński
"Szpital św. Anny", odc. 131. Czułości Wojtka i Hanki. Wszystko widziała Kaja...
Źródło zdj. gł.: x-news
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Co wydarzyło się w 131. odcinku "Szpitala św. Anny"? Daria postanowiła skompletować dziecięcą wyprawkę. W jej domu zjawił się Wroński, który zapewnił, że może liczyć na jego wsparcie. Irena zapisała się na kurs biznesu, a Kaja zmierzyła się z zagadkowym przypadkiem. Piotrowska przyłapała Wojtka i sąsiadkę na czułościach...
Z artykułu dowiesz się:
  • Co wydarzyło się w 131. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 4. sezon serialu?

"Szpital św. Anny", odc. 131. Wojtek poprosił Kaję o rozmowę. Czy dla ich relacji jest jeszcze szansa?

Wojtek (Mateusz Mosiewicz) i ratownicy przywieźli na SOR 55-latkę po zasłabnięciu z wysokim ciśnieniem i bólem w klatce. Pacjentkę przejęła Kaja (Ada Szczepaniak). Gdy kobieta była przewożona na badania, Piotrowska i Fidor pochwalili się wzajemnie. Wówczas pacjentk zapytała lekarzy, czy są parą, a oni szybko zaprzeczyli. Wojtek wspomniał jednak, że kiedyś byli razem. Pacjentka, która okazała się być psycholożką, opowiedziała im o związkach, które udało jej się uratować, łącznie z własnym małżeństwem. Jej zdaniem na pogodzenie się nigdy nie było za późno.

Po tej sytuacji Wojtek zatrzymał Kaję na korytarzu i poprosił o rozmowę. Piotrowska oznajmiła, że może zajrzeć do niej w wolnej chwili. Prośba Fidora wyraźnie ją ucieszyła.

"Szpital św. Anny", odc. 131. Irena zapisała się na kurs biznesu i... odwiedziła bar. Wróciła do nałogu?

Daria (Marta Wierzbicka-Sokolik) na dyżurze zadzwoniła do matki. Po pracy planowała kupić łóżeczko i inne dziecięce akcesoria, chciała, by matka jej towarzyszyła. Tymczasem Irena (Barbara Bursztynowicz) zapisała się na szkolenie - "ABC własnego biznesu". Kobieta była nieco przejęta, jednak Daria zapewniła ją, że da radę. Po rozpoczęciu zajęć matka ginekolożki nie ukrywała, że jest podekscytowana, kilkakrotnie poczuła jednak, że nie jest na bieżąco z nowinkami.

Podczas przerwy w zajęciach Irena odwiedziła lokal, w którym był serwowany alkohol. Gdy barman spytał o jej zamówienie, Bursztyn wyraźnie się zawahała. Ostatecznie nie wróciła jednak w szpony nałogu i zamówiła jedynie kawę, po czym wróciła na zajęcia, z dumą oznajmiając nawet innym uczestnikom, że barman zainstalował jej aplikację AI. Po zajęciach nowi znajomi Ireny zaprosili ją na pizzę. Kobieta zadzwoniła do córki i oznajmiła, że nie da rady pomóc jej w zakupach. Daria zapewniła, iż poradzi sobie sama.

"Szpital św. Anny", odc. 131. Daria nie chciała dać sobie pomóc.

Daria zajmowała się ciężarną kobietą pacjentką po zasłabnięciu. Ginekolożka zauważyła, że wokół główki dziecka owinęła się pępowina. Choć z czasem samoistnie się rozplątała, stale przybywało płynu owodniowego. Konieczny był zabieg.

Tego dnia w szpitalu zjawił się Krzysztof Wroński (Krzysztof Głuchowski), który przed konkursem na dyrektora musiał dostarczyć niezbędne dokumenty do kadr. Były dyrektor na korytarzu "przypadkiem" wpadł na Darię. Gdy spytał ginekolożkę o samopoczucie, ta opowiedziała mu o ciężarnej pacjencie, a także ojcu i dziadku jej dziecka, którzy byli wyjątkowo przejęci zbliżającym się rozwiązaniem i rwali się do urządzania dziecięcego pokoiku. Bursztyn oznajmiła nawet Krzysztofowi, że "nic nie buduje tak męskiego ego jak składnie łóżeczka".

"Szpital św. Anny", odc. 131. Daria Bursztyn i Krzysztof Wroński
"Szpital św. Anny", odc. 131. Daria Bursztyn i Krzysztof Wroński
Źródło zdjęcia: x-news

Po dyżurze lekarka sama wybrała się na poszukiwania dziecięcej wyprawki, a w domu próbowała samodzielnie złożyć łóżeczko - co sprawiło jej nieco trudności. Nagle do jej drzwi zapukał Wroński i zaoferował swoją pomoc. Krzysztof zaznaczył, że Daria nie musi robić wszystkiego sama i może na niego liczyć. Chciał, żeby Bursztyn dała mu szansę i zaufała. Ostatecznie Daria i Wroński wspólnie zabrali się za składanie łóżeczka ich dziecka. Wkrótce dołączyła do nich Irena, która wróciła do domu w świetnym nastroju. Mimo początkowych problemów, udało jej się dogadać z młodszymi znajomymi z kursu.

"Szpital św. Anny", odc. 131. Daria Bursztyn, Krzysztof Wroński, Irena Bursztyn
"Szpital św. Anny", odc. 131. Daria Bursztyn, Krzysztof Wroński, Irena Bursztyn
Źródło zdjęcia: x-news

"Szpital św. Anny". Zagadkowy przypadek pacjentki. Kaja i Wroński odkryli szokującą prawdę

W szpitalu zjawił się Kajetan (Kamil Piotrowski). Chciał zaprosić Kaję do restauracji, jednak ona nie była zainteresowana. Kajetan nalegał i zapytał nawet lekarkę, czy ta nadal jest z Wojtkiem. Piotrowska zaznaczyła, że nie jest to jego sprawa i zakończyła ich rozmowę.

Przypadek pacjentki Kai stawał się coraz bardziej zagadkowy. W pewnym momencie lekarka odkryła zwłóknienie w sercu, wątrobie i nerkach kobiety, podejrzewała reakcję autoimmunologiczną. Pacjentka miała też bardzo wysokie ciśnienie. Mąż kobiety, który zjawił się w szpitalu, cały czas trwał u jej boku i podawał jej wodę.

Podczas dyżuru Kai w szpitalu pojawił się też jej brat, który miał jej towarzyszyć podczas oględzin mieszkania na wynajem. Grzesiek podejrzewał, że jego siostra celowo opóźnia kwestię nowego lokum. Ostatecznie Kaja przekazała pacjentkę Wrońskiemu (Jakub Świderski) i razem z bratem stawiła się na spotkaniu z właścicielem mieszkania. Podczas oględzin lekarka zdradziła Grześkowi, że Wojtek poprosił ją o rozmowę i dlatego chciała wstrzymać się z podjęciem decyzji o wynajmie.

Kaja otrzymała wiadomość od Wrońskiego, który nadal nie wiedział, co dolega jej pacjentce. Niewybredny komentarz brata sprawił, że Piotrowska wpadła na trop i czym prędzej wróciła do szpitala. Na miejscu Kaja obejrzała uzębienie kobiety i odkryła ślady zatrucia kadmem. Lekarka powiedziała o wszystkim Wrońskiemu, a gdy oboje wspomnieli o konieczności przebadania jedzenia i wody z otoczenia pacjentki, jej mąż chwycił butelkę żony i próbował wymknąć się z sali. Gdy lekarze chcieli go zatrzymać, zrobił się agresywny! Mężczyzna został zatrzymany, podejrzewano, że truł własną żonę!

"Szpital św. Anny", odc. 131. Kaja przyłapała Wojtka i Hankę na czułościach

W związku ze sprawą w szpitalu pojawiła się Hanka (Dominika Feiglewicz-Penarska). Policjantka spotkała się z Wojtkiem, a po krótkiej pogawędce pocałowała Fidora! Wszystko widziała Kaja. Gdy Wojtek zauważył Piotrowską wyznał, że próbował sam powiedzieć jej o związku z sąsiadką.

Kaja zapewniła, że Fidor nie ma za co przepraszać i życzyła jemu i Hance powodzenia. Gdy jednak chwilę później odwiedziła pacjentkę, by przekazać, że w jej krwi wykryto kadm, z trudem powstrzymywała łzy. Kobieta również była załamana - podejrzewała, że mąż postanowił się z nią zejść, tylko po to, by zagarnąć majątek, który odziedziczyła po ciotce.

Wychodząc ze szpitala, Kaja ponownie zauważyła czułości Wojtka i Hanki. Widok ten sprawił, że zalała się łzami. Chwilę później odwiedziła gabinet Zyty (Jolanta Fraszyńska) i oznajmiła, że zdecydowała się na wynajem mieszkania i wyprowadza się z jej domu. Musiała ruszyć do przodu.

Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" emitowane są od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN. Serial jest również dostępny na platformie Player.pl.

Autorka/Autor: Olga Konarzycka
Przeczytaj więcej