- Jakie komentarze o sobie widział Maciej Kubik z "Ślubu od pierwszego wejrzenia" 11
- Dlaczego uczestnik unika czytania opinii w internecie
- Co najbardziej go rozbawiło i jakie plotki o nim krążą
- Jak reagują na to jego przyjaciółki
- Co Maciej myśli o zbyt szybkim ocenianiu uczestników programu
Maciej Kubik z "Ślubu od pierwszego wejrzenia 11" o plotkach i komentarzach na swój temat
Maciej Kubik, znany widzom z 11. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia", podchodzi do medialnego zamieszania z wyjątkowym spokojem. 34-letni przedsiębiorca z Krakowa przyznał, że od początku starał się nie zaglądać w komentarze dotyczące jego osoby, choć doskonale zdawał sobie sprawę, że po emisji programu będzie ich mnóstwo.
Jak sam mówi, już przed udziałem wiedział, że internet potrafi reagować impulsywnie, a opinie widzów często są wyrabiane na podstawie krótkich urywków i fragmentów pokazywanych w telewizji. Dlatego już wcześniej ustalił z przyjaciółkami prostą zasadę: to one monitorują komentarze i dają mu znać tylko wtedy, gdy pojawi się coś wartościowego i konstruktywnego.
– Ja ogólnie staram się nie czytać komentarzy. Mamy taką umowę z moimi przyjaciółkami, że chętnie czytają je, bo już bardzo interesowały się "Ślubem od pierwszego wejrzenia" jeszcze przed moim uczestnictwem. Mamy taką umowę, że jeśli się coś dzieje istotnego, typu jest jakiś rzeczywiście komentarz, który jest bardzo negatywny, ale też bardzo konstruktywny, no to wtedy gdzieś tam prosiłem o to, żeby mi to przekazywały – wyjaśnił.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ WYWIADÓW Z UCZESTNIKAMI
"Ślub od pierwszego wejrzenia 11". Maciej Kubik urażony komentarzami widzów?
Maciej podkreśla, że wiele osób nie zastanawia się przed napisaniem opinii i wylewa swoje wnioski bez kontekstu. Sam jednak akceptuje tę specyfikę internetu i podchodzi do niej bez emocji.
– Jeśli chodzi o komentarze, które mnie rozbawiły, no to rzeczywiście jest dużo takich komentarzy po analizach zdjęć, po moim życiu, po profilu, który prowadzę. Myślę, że osoby, które to oglądają, bardzo często wyciągają zbyt daleko idące wnioski na podstawie bardzo małej ilości informacji – powiedział.
W rozmowie przyznał również, że w internecie pojawia się wiele nadinterpretacji, a widzowie potrafią wyciągać "zbyt daleko idące wnioski" na podstawie jednego zdjęcia czy krótkiej wypowiedzi. Mimo to mężczyzna nie czuje się urażony, wręcz przeciwnie, niektóre komentarze zwyczajnie go bawią. Uważa, że to naturalna część udziału w telewizyjnym eksperymencie, zwłaszcza tak popularnym, jak "Ślub od pierwszego wejrzenia".
– [...] Zauważyłem, że wiele osób się nie zastanawia, tylko rzuca takie słowa, no łatwo jest tak w internecie napisać, no ale to jest normalne, także spodziewałem się tego – tłumaczył.
Czytaj też: Takiej sytuacji w historii "ŚOPW" jeszcze nie było! Uczestnik rezygnuje z programu przed końcem eksperymentu
Czytaj też:
- Świadoma pielęgnacja twarzy - 5 kroków do zdrowej skóry
- "Poukładani". Jak odświeżyć sypialnię i salon krok po kroku? Poznaj top patenty
- Jak ubrać się na rozmowę o pracę? Trzy propozycje stylizacji dla mężczyzny
Autorka/Autor: Kamila Jamrożek
Reporter: Dagmara Olszewska-Banaś