- Jakie podejście do codziennego życia ma Urszula Dudziak?
- Czy Urszula Dudziak mierzy się z lękami?
82-letnia Urszula Dudziak nie zamierza oddalić się w cień. "Nie straciłam ochoty na życie"
Urszula Dudziak to niekwestionowana ikona polskiego jazzu. Choć początki jej kariery sięgają 1958 roku, wciąż nie powiedziała ostatniego słowa. Regularnie pojawia się w przestrzeni publicznej, a w ostatnim czasie wydała nowy krążek studyjny pt. "UlaNova".
Na pytanie na temat niesłabnącej energii, 82-latka odpowiada wprost - ciągła ochota na życie. Mimo że jej sceniczny performance różni się od tego sprzed 50 lat, jest zadowolona z obecnej kondycji głosu.
Nie fikam jakbym miała 30 lat, ale głos mi wciąż świetnie funkcjonuje. Obniżyłam tonację, ale nic nie straciłam ochoty na życie- powiedziała w rozmowie z portalem Świat Gwiazd.
Urszula Dudziak mierzy się z lękami. "Czuję niepokój"
Nie wszyscy wiedzą, że pod maską silnej i energicznej osoby, Urszula Dudziak skrywa pewne obawy, które towarzyszą jej w codziennym życiu. Okazuje się, że z niepokojem patrzy na sytuację geopolityczną i konflikt za granicami naszego kraju.
Gdy myślę o wojnie, czuję niepokój. Ale zaraz mówię sobie: 'Uluś, żyj teraz, teraz jest pięknie'- wyznała.
Oprócz tego, piosenkarka przykłada wielką uwagę do swojego stanu zdrowia. Nawet najmniejsza zmiana na ciele powoduje u niej lekkie obawy. Ma to związek z przebytą w przeszłości chorobą nowotworową, która zostawiła piętno na jej psychice.
Ostatnio zobaczyłam liszaj na nodze - godzinami myślałam, że to wraca rak!- podsumowała.
CZYTAJ TEŻ: Edyta Zając o łamaniu stereotypu "głupiej modelki". "Na pierwszy rzut oka wyglądam na niemiłą" [TYLKO U NAS]
Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA