Tom Stoppard nie żyje
Wieść o śmierci Toma Stopparda wstrząsnęła środowiskiem artystycznym na całym globie. Jego agenci opublikowali pełne emocji oświadczenie podkreślające wielkość twórcy i niezwykłe cechy jego osobowości:
Z głębokim smutkiem informujemy, że nasz ukochany klient i przyjaciel, Tom Stoppard, zmarł spokojnie w domu w Dorset, otoczony rodziną. Będziemy go pamiętać za jego twórczość, za jego błyskotliwość i człowieczeństwo, a także za dowcip, bezczelność, hojność ducha i głęboką miłość do języka angielskiego. To był zaszczyt pracować z Tomem i go znać
Wiadomość dotarła również do królewskiej rodziny. Król Karol III wraz z królową Kamilą oddali mu hołd w specjalnym oświadczeniu:
Drogi przyjaciel, który lekko nosił swój geniusz, mógł i robił to, zwracając swoje pióro na każdy temat, rzucając wyzwanie, poruszając i inspirując swoich odbiorców, wywodząc się z własnej historii
Tom Stoppard zdobył międzynarodowy rozgłos jako współtwórca scenariusza do filmu "Zakochany Szekspir", za który otrzymał Oscara i Złoty Glob. W teatrze jego pozycja była równie imponująca - "Rosencrantz i Guildenstern nie żyją", "The Real Thing" czy monumentalna "Leopoldstadt" na trwałe wpisały się do historii sceny.
Tom Stoppard - kim był
Historia życia Stopparda przypomina wielowymiarową kronikę odwagi i wytrwałości. Jako chłopiec musiał opuścić rodzinne strony, uciekając wraz z bliskimi przed wojennym terrorem. W tym trudnym czasie los odebrał mu ojca, który zginął w obozie jenieckim pod kontrolą Japonii. Dopiero po wielu latach do Toma dotarła bolesna prawda o tragicznych losach dziadków, zamordowanych w machinie nazistowskiego ludobójstwa.
Po zakończeniu wojennej zawieruchy jego życie nabrało nowego kierunku - wraz z matką osiadł na brytyjskiej ziemi. Tam kobieta ponownie wyszła za mąż, a nazwisko Kennetha Stopparda stało się nazwiskiem, które młody Tom niósł później przez całą swoją zawodową drogę. Nim stał się legendą sceny, zaczynał zupełnie inaczej: od pisania artykułów i recenzji teatralnych. Z czasem to właśnie deski teatru porwały go bez reszty, czyniąc z niego jednego z najciekawszych głosów współczesnej dramaturgii.
Lata pracy przyniosły mu oszałamiające uznanie - zdobył najważniejsze wyróżnienia przyznawane ludziom sztuki, od prestiżowych nagród Oliviera i Tony, po filmowego Oscara. W 1997 roku ukoronowano jego dorobek tytułem szlacheckim nadanym przez królową Elżbietę II, potwierdzając jego pozycję jako jednego z najwybitniejszych twórców swojego pokolenia.