Dominika Gwit i Wojciech Dunaszewski świętują rocznicę ślubu. Ich wyznania sprzed lat dziś brzmią zupełnie inaczej
- Jak poznali się Dominika Gwit i Wojciech Dunaszewski?
- Co Dominika Gwit powiedziała o swoim małżeństwie?
- Dlaczego Wojciech Dunaszewski uważa, że miłość jest decyzją?
- Jak wyglądały zaręczyny Dominiki Gwit?
- O czym opowiedzieli Dominika Gwit i Wojciech Dunaszewski w wywiadzie dla Vivy?
- Dlaczego Dominika Gwit i jej mąż nazywają się ogniem i wodą?
- Jak Dominika Gwit radzi sobie z hejtem?
- Co Wojciech Dunaszewski powiedział o rozłące z żoną?
Jak poznali się Dominika Gwit i Wojciech Dunaszewski?
Dziś Dominika Gwit i Wojciech Dunaszewski świętują kolejną rocznicę ślubu. Nigdy nie ukrywali, że ich relacja rozwijała się błyskawicznie. W wywiadzie przeprowadzonym przez Beatę Nowicką z "Vivy!" zdradzili wiele szczegółów ze swojego życia. Wyznali, że poznali się dzięki bratu Wojciecha, reżyserowi Radkowi Dunaszewskiemu, podczas pracy nad spektaklem teatralnym. Choć aktorka początkowo nie zwracała na niego większej uwagi, wszystko zmieniły wiadomości, które zaczął do niej wysyłać.
Jak wspominała Dominika Gwit, najbardziej ujęło ją inteligentne poczucie humoru przyszłego męża. Pierwsza randka trwała wiele godzin, a po niej wiedziała już, że spotkała wyjątkowego człowieka.
To było dwa tygodnie później, 24 października 2016 roku, w poniedziałek. Poszliśmy na pierwszą randkę do knajpy na Pięknej. Siedzieliśmy tam jak głupki, nie wiem, ile godzin. W trakcie wymknęłam się do łazienki, popatrzyłam się na siebie w lustrze i pomyślałam: Ale to jest fajny facet. (...) Wtedy to już była ta miłość od pierwszego wejrzenia. Nie potrzebowaliśmy więcej randek, wiedzieliśmy, że jesteśmy dla siebie stworzeni- zdradziła.
Jeszcze bardziej zaskakujące były jednak słowa Wojciecha Dunaszewskiego. Przyznał, że nie wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia.
Uważam, że miłość jest decyzją, nie emocją. Emocją jest zakochanie się. Decyzję podejmujemy. Ja takiej decyzji nie podjąłem. Kiedy zobaczyłem Dominikę, pomyślałem, że chciałbym ją poznać bliżej- tłumaczył
Mimo takiego podejścia już po kilku spotkaniach oboje nie wyobrażali sobie życia osobno. Kiedy Dominika Gwit wyjechała na tydzień do rodziców, praktycznie nie rozstawali się z telefonem. To właśnie wtedy - jak zgodnie przyznali - zrozumieli, że chcą być razem. Zaledwie osiem miesięcy później Wojciech Dunaszewski oświadczył się ukochanej.
Choć dziś uchodzą za jedną z najbardziej zgodnych par polskiego show-biznesu, sami podkreślają, że ich codzienność nie przypomina bajki. Dominika Gwit określa siebie jako ekstrawertyczkę, która uwielbia ludzi, spotkania i dom pełen gości. Wojciech Dunaszewski jest jej całkowitym przeciwieństwem.
Ja też kocham wszystkich, ale niekoniecznie codziennie w mojej przestrzeni prywatnej- przyznał.
To właśnie różnice charakterów sprawiają, że w ich domu nie brakuje drobnych sprzeczek. Jak zdradzili, najczęściej dotyczą one... okruszków w kuchni czy bałaganu w szafie. Jednocześnie zgodnie podkreślają, że nigdy nie doszło między nimi do poważnej awantury. Sekretem ich związku ma być wzajemny szacunek i pozostawianie sobie przestrzeni na własne pasje. Dominika Gwit dużo podróżuje z teatrem, a Wojciech Dunaszewski nie ukrywa, że długie rozłąki bywają dla niego trudne.
Przyznał nawet, że kiedy żona wyjeżdża na kilka tygodni, ponownie przyzwyczaja się do życia w pojedynkę. Po jej powrocie musi na nowo odnaleźć się we wspólnej codzienności. Aktorka patrzy na to zupełnie inaczej.
My możemy zatęsknić za sobą. Kiedy po tygodniowej nieobecności wracam do domu o trzeciej nad ranem, otwieram drzwi, wchodzę do sypialni, gdzie Wojtuś razem z Rysią czekają na mnie i tylko otwierają jedno oko: "O, wreszcie jesteś" (śmiech). Wracasz do domu i ktoś na ciebie czeka. Wiesz, że cię kocha, przytuli…- zdradziła.
Jak wyglądały oświadczyny Dominiki Gwit i Wojciecha Dunaszewskiego?
Jednym z najbardziej zaskakujących fragmentów rozmowy była historia oświadczyn. Dominika Gwit była przekonana, że w pudełeczku z logo Swarovskiego znajdzie wymarzoną figurkę łabędzia, którą wcześniej oglądała w sklepie. Tymczasem w środku czekał pierścionek zaręczynowy. Pierwszą reakcją aktorki było... przekonanie, że sprzedawcy pomylili pudełka.
"To trwało sekundy, zanim zdałam sobie sprawę z tego, że on mi się właśnie oświadcza i że zrobił to specjalnie.To trwało sekundy, zanim zdałam sobie sprawę z tego, że on mi się właśnie oświadcza i że zrobił to specjalnie" - opisała.
Wkrótce po ślubie małżonkowie musieli zmierzyć się z kolejnym wyzwaniem. Niespodziewanie właściciel mieszkania poinformował ich, że muszą się wyprowadzić. Dla Wojciecha Dunaszewskiego była to ogromna dawka stresu, jednak wspólnie zdecydowali się kupić własne mieszkanie. Jak wspominają, dzięki podziałowi obowiązków udało im się przeprowadzić całą operację wyjątkowo sprawnie.
W rozmowie nie zabrakło także trudnego tematu hejtu, z którym Dominika Gwit mierzyła się przez lata. Aktorka przyznała, że najbardziej bolały ją komentarze dotyczące wyglądu i wagi. Dziś jednak patrzy na wszystko z zupełnie innej perspektywy. Podkreśla, że ma szczęśliwe życie, kochającego męża i spełnia się zawodowo, dlatego nie zamierza przejmować się opiniami anonimowych internautów. Jednocześnie nie ukrywa, że ogromnie cieszą ją wiadomości od kobiet plus size, które dzięki jej postawie odzyskały pewność siebie.
Na zakończenie rozmowy, której Dominika Gwit i Wojciech Dunaszewski udzielili tuż po ślubie w 2018 roku, nie ukrywali, że marzą o powiększeniu rodziny. Aktorka z uśmiechem rzuciła wtedy: "Jeszcze dzieciaka będziemy chcieli mieć", jednak jej mąż natychmiast ją poprawił. "Nie będziemy chcieli. My już chcemy" - odpowiedział bez wahania.
Dziś te słowa wybrzmiewają wyjątkowo symbolicznie. Choć droga do rodzicielstwa okazała się znacznie trudniejsza, niż mogli przypuszczać, małżonkowie nie zrezygnowali z marzeń. Przez długi czas starali się o dziecko, a Dominika Gwit otwarcie mówiła później o problemach zdrowotnych, które utrudniały zajście w ciążę. Po miesiącach leczenia, licznych wizytach u lekarzy i wielu emocjach w 2022 roku usłyszeli upragnioną wiadomość. Ich syn przyszedł na świat 18 stycznia 2023 roku, spełniając marzenie, o którym opowiadali już rok po ślubie. Dziś, w kolejną rocznicę zawarcia małżeństwa, tamte słowa nabierają zupełnie nowego znaczenia.
Czytaj też: Roksana Węgiel i Kevin Mglej bawili się na ślubie Oli Nowak. Pokazali, jak wyglądało przyjęcie