Sylwia Bomba wróciła do trudnych momentów po urodzeniu córki. Wspomniała też o ojcu Antosi

Sylwia Bomba
Sylwia Bomba, Kasia Kucewicz i Mama na obrotach podzieliły się doświadczeniami z procesu odchudzania
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Sylwia Bomba jest mamą Antoniny, którą dobrze znają internauci. Dziewczynka występuje z gwiazdą TTV w popularnych rolkach na Instagramie. Sylwia Bomba gościła w podcaście Call me mommy i opowiedziała m.in. o samotności w macierzyństwie oraz przełomowych momentach w jej życiu. Jak wspomina rozstanie z ojcem Antosi?
Kluczowe fakty:
  • Jak początki macierzyństwa wspomina Sylwia Bomba
  • Jaki był najtrudniejszy moment w życiu Sylwii Bomby po urodzeniu dziecka

Sylwia Bomba o rozstaniu z ojcem Tosi i nowym początku

Celem podcastu Call me moomy, który prowadzi Agata Reszko, jest wsparcie rodziców. Gościnią kolejną odcinka była Sylwia Bomba, która samodzielnie wychowuje córkę oraz jest w związku z Grzegorzem Collinsem. Dziś Sylwia to znana postać w polskich mediach. W podcaście wyznała, że po urodzeniu córeczki odkryła w sobie siłę, choć kilka lat później musiała zdecydować się na poważny krok i odejść od jej partnera. Przypomnijmy, że Sylwia Bomba była związana z Jackiem Ochmanem, który zmarł w 2022 roku.

"Odkryłam, że jestem w stanie zrobić absolutnie wszystko. [...] Jak Tosia miała dokładnie 2,5 roku, odeszłam od taty Antosi. Byłam przerażona, myślałam 'Boże, praca, program, jeszcze jestem popularna, ja sama, dziecko, nie mam tu nikogo, jak ja sobie poradzę?'. No i ja po roku bycia samą z Tosią zaczęłam budować dom. Więc ja to ja. Praca, nagrywki, popularność 'Gogglebox', Instagram, agencja i do tego wszystkiego jeszcze budowa domu z dzieckiem pod pachą. Tak naprawdę to, ile jesteś w stanie wytrzymać, ile jesteś w stanie dokonać, to jest tylko w twojej głowie" - podkreśliła w rozmowie.

W podcaście uczestniczka show "Gogglebox. Przed telewizorem" wspomniała również o tym, czego uczy się od Tosi i jak dziewczynka reaguje na kłótnie Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa. Odpowiedź w rolce na Instagramie, którą widzicie poniżej.

Sylwia Bomba marzyła o pełnej rodzinie. Co było dla niej porażką?

Sylwia Bomba zdradziła, że dorastała w domu, w którym miała przykład stabilnego związku jej rodziców, który trwa od niemal 50 lat. Marzeniem rozmówczyni prowadzącej podcast było posiadanie pełnej rodziny. Dziś jest wdzięczna byłemu partnerowi, dzięki któremu ma córeczkę o wyjątkowym charakterze.

"Taką jak ja miałam. Że ten tata był tatą. Mama była mamą. No taki niestety wzorzec, który nie jest bardzo sprzyjający w dzisiejszych czasach. No bo powiedzmy sobie takich pełnych szczęśliwych rodzin widzimy mało. No i wyobraź sobie, że to było dla mnie chyba taką największą porażką, że nie udało mi się stworzyć takiej rodziny dla mojej córki. No nauczyłam się już teraz. Wiesz, ja już jestem stara baba, mam 40 lat, więc nauczyłam się, że nie da rady się starać za dwie osoby. [...] No ale wytłumaczyłam sobie to w bardzo piękny sposób. Żeby było mi łatwiej, to wytłumaczyłam sobie, że ona miała być dokładnie taka, jaka jest, a jest nietuzinkowa. Przepraszam, wiem, że niektórych ludzi drażni, jak mówię o niej, że że jest taka fajna, bo wiadomo, każdy rodzic myśli, że jego dziecko jest najcudowniejsze. [...] Więc właśnie pomyślałam sobie: to miał być ten gen? Ona miała być taka, jaka jest. Dzięki, Jacek, zrobiłeś, co miałeś zrobić. Mamy cudowne dziecko" - wspomniała na koniec o zmarłym ojcu Antosi.

Autorka/Autor: Kalina Szymankiewicz