Sara Gore zachowała na nowotwór piersi
Widzowie amerykańskiej telewizji od lat kojarzą Sarę Gore z anteny NBC. Prezenterka prowadziła między innymi "New York Live" i "Open House", jednak wiosną 2026 roku jej zawodowe obowiązki musiały zejść na dalszy plan. Wszystko za sprawą diagnozy, której od pewnego czasu obawiała się ze względu na historię choroby w rodzinie.
Zarówno matka, jak i siostra Sary Gore zmagały się z rakiem piersi. Prezenterka doskonale zdawała sobie więc sprawę z obciążenia rodzinnego i nie zaniedbywała badań. Mammografię wykonywała regularnie, co sześć miesięcy. Mimo zachowania szczególnej ostrożności wiadomość o nowotworze była dla niej ogromnym wstrząsem.
To było jak uderzenie w twarz. Chociaż byłam na to przygotowana, że tak powiem, wcale nie byłam. Moje serce stanęło– wspominała w rozmowie z magazynem "People".
O chorobie zdecydowała się poinformować również widzów. Pod koniec kwietnia 2026 roku, podczas programu "New York Live", zapowiedziała przerwę w pracy. Czekała ją wówczas operacja, która miała być jednym z najważniejszych etapów leczenia.
Sara Gore przeszła podwójną mastektomię
30 kwietnia Sara Gore przeszła podwójną mastektomię. Decyzja o usunięciu obu piersi była związana nie tylko z jej diagnozą, ale również doświadczeniami rodzinnymi. Matka prezenterki po wcześniejszej operacji oszczędzającej pierś ponownie zachorowała. Dodatkowo badania wykazały zmiany nowotworowe także w drugiej piersi Sary Gore. Ostatecznie lekarze potwierdzili, że rak nie zdążył rozprzestrzenić się do węzłów chłonnych.
Po zabiegu dziennikarka przeszła również rekonstrukcję piersi. Choć najważniejszy etap leczenia miała za sobą, powrót do normalnego funkcjonowania okazał się znacznie trudniejszy, niż przypuszczała. Przez około trzy miesiące dokuczał jej silny ból nerwowy prawej ręki. Problemy z poruszaniem się i ograniczona sprawność sprawiały, że nawet zwyczajne czynności stanowiły wyzwanie.
W rozmowie z "People" Sara Gore przyznała, że początkowo skupiała się przede wszystkim na przetrwaniu operacji i poradzeniu sobie z fizycznymi następstwami choroby. Dopiero później dotarło do niej, jak duże konsekwencje emocjonalne przyniosły ostatnie miesiące. Przedłużająca się rekonwalescencja i konieczność zmiany dotychczasowego trybu życia sprawiły, że prezenterka straciła dotychczasową energię.
Wpadłam do dołka i zaczęłam popadać w głęboką depresję. Bardzo cierpiałam i chyba zaczęłam się nad sobą użalać, tkwiąc w swojej rutynie– wyznała.
Sara Gore postanowiła wykorzystać własne doświadczenia, by zwrócić uwagę na znaczenie profilaktyki raka piersi. Prezenterka przypomina, że choroba dotyka nie tylko anonimowych pacjentek, ale również kobiety z naszego najbliższego otoczenia. Zwróciła uwagę na konieczność regularnych badań i zwiększania świadomości społecznej.
Jeden na ośmiu? To nie statystyka. To ktoś, kogo znasz. Dlatego tak ważne jest ciągłe podnoszenie świadomości i dostarczanie wszystkim wszystkich niezbędnych informacji. Musimy się upewnić, że raka piersi nie da się zignorować. Trzeba z nim walczyć– podkreśliła prezenterka.