- Dlaczego Andrzej stracił tytuły?
- Kto zadecydował o odebraniu Andrzejowi tytułów?
- Jak teraz powinno się zwracać do Andrzeja?
- Co oznacza odebranie tytułów królewskich?
Kontrowersje wokół księcia Andrzeja sięgnęły znitu
Kontrowersje wokół księcia Andrzeja budowały się latami. Kluczowym elementem saga stały się związki z Jeffreyem Epsteinem - skazanego przestępcy seksualnego - oraz zarzuty wysuwane przez Virginię Giuffre, którą oskarżała go o wykorzystanie seksualne, gdy była nieletnia. W swoich wspomnieniach Virginia Giuffre twierdziła, że Andrew traktował jej ciało jak swoje prawo. Książę konsekwentnie zaprzeczał tym zarzutom. W 2022 roku zawarł ugodę finansową z Virginią Giuffre, nie przyznając się jednak do winy.
"Uważał, że seks jest jego prawem" napisała Virginia Giuffre w odkrytych fragmentach swojej autobiografii.
Ponadto istotną częścią tego skandalu było jego wieloletnie zamieszkiwanie w Royal Lodge - 30-pokojowej rezydencji w Windsorze, którą Andrzej dzierżawił na bardzo symbolicznych warunkach ("peppercorn rent") przez dekady. Media ujawniły, że korzystał z umowy najmu, która dawała mu ochronę prawną; został także wezwany do formalnego zrzeczenia się tej umowy i opuszczenia posiadłości.
Skandal potęgowały dokumenty, zdjęcia i korespondencja potwierdzająca kontakty Andrzeja z Epsteinem i jego współpracownikami, jak Ghislaine Maxwell - sytuacja, która sprawiła, że uznano, że reputacja rodziny królewskiej stała się zbyt poważnym balastem.
Andrzej Mountbatten Windsor pozbawiony tytułów. Pałac Buckingham wydał oświadczenie
Decyzja o pozbawieniu Andrzeja tytułów zapadła 30 października 2025 roku, kiedy Pałac Buckingham ogłosił wszczęcie formalnego procesu usunięciu tytułów księcia. Wydano oficjalne oświadczenie.
Jego Wysokość zainicjował dzisiaj formalną procedurę pozbawienia księcia Andrzeja tytułów i zaszczytów księcia Andrzeja. Książę Andrzej będzie odtąd znany jako Andrzej Mountbatten Windsor. Jego umowa najmu Royal Lodge zapewniała mu dotychczas ochronę prawną umożliwiającą dalsze zamieszkiwanie w tej rezydencji. Obecnie doręczono mu formalne zawiadomienie o konieczności wypowiedzenia umowy najmu i przeniesienia się do innego prywatnego miejsca zamieszkania. Działania te uznano za konieczne, mimo że książę nadal zaprzecza zarzutom wobec niego. [...] Ich Królewskie Mości pragną wyraźnie zaznaczyć, że ich myśli i najgłębsze współczucie kierują się i będą kierować ku ofiarom i osobom, które przeżyły wszelkie formy przemocy- przekazano w oficjalnym oświadczeniu.
Oficjalne oświadczenie określiło, że Andrzej nie będzie już używał tytułów takich jak: Jego Królewska Wysokość, Książę Andrzej, Książę Yorku, Hrabia Inverness i Baron Killyleagh. Pałac poinformował również, że jego dzierżawa Royal Lodge zostaje formalnie zniesiona, a Andrzej zostanie przesiedlony do prywatnego lokum, które sfinansuje król Karol.
W oświadczeniu zaznaczono, że choć Andrzej ciągle zaprzecza oskarżeniom, działania są "konieczne" dla utrzymania integralności monarchii i aby chronić ofiary wszelkich form nadużyć.
Proces ten miał szerokie poparcie w rodzinie królewskiej, w tym od księcia Williama. Andrzej rzekomo nie sprzeciwił się tej procedurze. Pozbawienie tytułów oznacza, że Andrzej staje się de facto zwykłym obywatelem - choć wciąż pozostaje synem Elżbiety II. Zostaje mu przydzielona nowa nazwisko: Andrzej Mountbatten Windsor.
Czytaj też: Książę Andrzej miał wykorzystać nieletnią. Na jaw wyszły nowe informacje. "Uważał, że s*ks jest jego prawem"
Autorka/Autor: Monika Olszewska
Źródło zdjęcia głównego: Getty Images Europe