Harrison Ford – Han Solo, czyli od cieśli do legendy
Zanim Harrison Ford stanął na pokładzie Sokoła Millennium, pracował jako stolarz i z trudem wiązał koniec z końcem. George Lucas niemal przypadkiem zobaczył w nim Han Solo – urokliwego buntownika o wiecznie zadziornym spojrzeniu. Po premierze "Gwiezdnych wojen" Harrison Ford z dnia na dzień stał się ikoną popkultury, a drzwi do wielkich produkcji uchyliły się szerzej, niż mógł sobie wyobrazić. Ta rola nie tylko odmieniła jego karierę – uczyniła go nieśmiertelnym symbolem kosmicznej przygody.
Jennifer Lawrence – Katniss Everdeen jako bilet do światowej czołówki
Choć miała już na koncie nominację do Oscara, to dopiero "Igrzyska śmierci" zamieniły Jennifer Lawrence w supergwiazdę. Katniss stała się wzorem dla młodych widzów, a aktorka – twarzą całego pokolenia fanów tego typu ekranizacji. Sukces serii sprawił, że Jennifer Lawrence zaczęła dostawać ambitniejsze role, a Hollywood pokochało ją za naturalność i nieoczywisty magnetyzm.
Heath Ledger – Joker, który zapisał się w historii
Do roli Jokera w "Mrocznym Rycerzu" Heath Ledger przygotowywał się z niezwykłą intensywnością – zamknął się na miesiąc w hotelu, tworząc dziennik pełen szkiców, głosów i niepokojących pomysłów. Efekt? Kreacja tak sugestywna, że do dziś uchodzi za jedną z najważniejszych w historii kina. Choć tragicznie zmarł przed premierą, rola ta odmieniła jego status – z utalentowanego aktora przeobraziła go w legendę.
Macaulay Culkin – Kevin McCallister, czyli sława, która przyszła zbyt wcześnie
Macaulay Culkin miał zaledwie 10 lat, gdy świat usłyszał jego kultowe "Aaaa!" przed lustrem. "Kevin sam w domu" uczynił go najpopularniejszym dzieckiem lat 90., ale sława okazała się dla niego bronią obosieczną. Rola dała mu ogromne pieniądze i rozgłos, lecz jednocześnie stała się ciężarem, z którym dorosły Macaulay Culkin długo próbował się uporać. To przykład, jak rola może zmienić życie… nie zawsze w przewidywalny sposób.
Meryl Streep – Joanna Kramer, czyli nowy rozdział w karierze
Choć Meryl Streep już wcześniej była doceniana, to właśnie rola Joanny Kramer w kultowym "Sprawie Kramerów" otworzyła jej drogę do statusu "pierwszej damy światowego aktorstw". Za tę kreację zdobyła swojego pierwszego Oscara, a branża dostrzegła w niej aktorkę o wyjątkowej sile emocjonalnej. Od tego momentu każdy jej projekt stawał się wydarzeniem.
Agata Kulesza – Wanda w "Idzie", która weszła na międzynarodowe salony
Rola twardej, zranionej i skomplikowanej Wandy w filmie "Ida" Pawła Pawlikowskiego nie tylko przyniosła Agacie Kuleszy uznanie krytyków, lecz także wpisała ją na mapę kina światowego. Minimalistyczna, a jednocześnie intensywna kreacja stała się jednym z głównych filarów sukcesu filmu, który zdobył Oscara za Najlepszy film nieanglojęzyczny.
Leonardo DiCaprio – Jack Dawson, czyli nieplanowana eksplozja sławy
Leonardo DiCaprio był już obiecującym aktorem, ale rola Jacka Dawsona w "Titanicu" sprawiła, że stał się globalnym fenomenem. Po premierze filmu nastolatki na całym świecie wieszały jego plakaty nad łóżkami, a paparazzi śledzili każdy jego krok. Leonardo DiCaprio początkowo bronił się przed łatką idola nastolatek, jednak sukces "Titanica" dał mu ogromną siłę przebicia – pozwolił wybierać ambitne projekty i współpracować z największymi reżyserami. Ta rola nie tylko zmieniła jego życie, ale także stała się symbolem całej epoki filmowej.
Cate Blanchett – Galadriela, która otworzyła jej drogę do królewskich kreacji
We "Władcy Pierścieni" Cate Blanchett pojawia się stosunkowo rzadko, ale jej obecność działa jak czar – eteryczna, tajemnicza i pełna nadnaturalnej siły Galadriela w jednej chwili zapadła widzom w pamięć. Ta rola umocniła Cate Blanchett jako aktorkę zdolną do kreowania postaci niemal mitycznych, wyrazistych i nasyconych wewnętrznym światłem. Po sukcesie trylogii zaczęła otrzymywać role królowych, arystokratek i silnych kobiet, które znakomicie podkreślały jej sceniczny magnetyzm.
Orlando Bloom – Legolas, czyli nagły skok z anonimowości do statusu gwiazdy
Orlando Bloom był świeżo po szkole aktorskiej, kiedy Peter Jackson powierzył mu rolę elfickiego łucznika we "Władcy Pierścieni". Legolas – smukły, nieziemsko sprawny, o spojrzeniu chłodnym jak stal – podbił serca widzów, a Orlando Bloom z dnia na dzień stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów młodego pokolenia. Co ciekawskie, jego rola została tak dobrze przyjęta, że niemal natychmiast trafił również do innej gigantycznej serii, czyli "Piratów z Karaibów".
Johnny Depp – Jack Sparrow, który stał się najsłynniejszym piratem na świecie
Johnny Depp miał już w Hollywood silną pozycję, ale dopiero rola ekscentrycznego kapitana Jacka Sparrowa w serii "Piraci z Karaibów" zmieniła zasady gry. Jack Sparrow – z jego chwiejnym krokiem, niejednoznacznym urokiem i komiczną nieprzewidywalnością – stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych filmowych postaci XXI wieku. Johny Depp całkowicie odmienił wizerunek pirata, a sama rola przyniosła mu nominację do Oscara i uczyniła jedną z najdroższych gwiazd Hollywood. Johny Depp nie tylko brawurowo odegrał swojego bohatera, ale też poniekąd sam się nim stał. Jako Jack Sparrow do tej pory pojawia się między innymi na szpitalnych korytarzach, wspierając chore dzieci. Jest to przykład kreacji tak charakterystycznej, że trudno ją sobie wyobrazić w wykonaniu kogokolwiek innego.
Daniel Craig – James Bond, który zrewolucjonizował wizerunek agenta 007
Gdy ogłoszono, że Daniel Craig przejmie kultową rolę Jamesa Bonda, na aktora spadła fala krytyki. Zarzucano mu wszystko: od zbyt jasnych włosów po brak "bondowskiej elegancji". Jednak już po premierze "Casino Royale" stało się jasne, że Daniel Craig nie tylko udźwignął legendę, ale wręcz ją odświeżył. Jego James Bond był bardziej ludzki, kruchy, brutalny – bliższy realnemu agentowi niż salonowemu playboyowi. Rola zmieniła życie Daniela Craiga o 180 stopni, czyniąc go jedną z najważniejszych postaci współczesnego kina akcji i jednym z najbardziej rozpoznawalnych Brytyjczyków na świecie.