Poruszający list żony Andrzeja Morozowskiego. Ujawniła, jak wyglądały ostatnie miesiące życia dziennikarza
- Gdzie i kiedy odbył się pogrzeb Andrzeja Morozowskiego
- Co żona Andrzeja Morozowskiego napisała w liście
- Jak wyglądał pogrzeb Andrzeja Morozowskiego
List od żony Andrzeja Morozowskiego na pogrzebie dziennikarza TVN24
Andrzej Morozowski poślubił Agatę Nowakowską, z którą doczekał się syna Jana. Małżonkowie byli przykładem oddanej i wspierającej się pary.
SPRAWDŹ: Żona Andrzeja Morozowskiego była dla niego wsparciem. "Przez trudne chwile możemy przejść razem"
Podczas uroczystości pożegnalnych Andrzeja Morozowskiego na warszawskich Powązkach niesamowite emocje wywołał list Agaty Nowakowskiej. W jej imieniu odczytał go na ceremonii szwagier dziennikarza.
Był cudownym, bezwarunkowo kochającym ojcem. Ojcostwo uważał za jedno z najważniejszych doświadczeń w swoim życiu. Był wielkim optymistą. Nie rozpamiętywał gorszych chwil. Był wyrozumiały wobec ludzi- napisała ukochana Andrzeja Morozowskiego.
Wdowa odniosła się również do kilku ostatnich miesięcy życia Andrzeja Morozowskiego.
O swojej chorobie powiedział tyle, że wygląda na to, że nie będę długo żył. Martwił się, jak dam sobie radę. Na koniec chciałabym bardzo podziękować naszym przyjaciołom i znajomym. (...) Jędruś, żegnaj kochanie. Mój najdroższy człowieku, przyjacielu, mężu. Bez ciebie już nic nie będzie takie samo- dodała Agata Nowakowska.
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego
Oficjalna część uroczystości pogrzebowych rozpoczęła się 14 sierpnia o godzinie 10:00 na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. Licznie przybyli tam nie tylko członkowie rodziny, ale również liczne grono koleżanek i kolegów z redakcji, z którymi Andrzej Morozowski przez dziesięciolecia budował polski krajobraz medialny. W tłumie żałobników dostrzeżono m.in. Edwarda Miszczaka, Monikę Olejnik, Szymona Majewskiego, Bogdana Rymanowskiego, Martynę Wojciechowską, Katarzynę Kolendę-Zaleską oraz Piotra Kraśkę.
Uroczystość na Powązkach otworzył wyjątkowy występ muzyczny na żywo. Zgromadzeni usłyszeli utwór "Graj skrzypku, graj!" w wykonaniu Warszawskiego Comba Tanecznego pod wodzą Jana Emila Młynarskiego. Utwór nie był wykonany przypadkowo! Szczegóły w artykule: Ostatnie pożegnanie Andrzeja Morozowskiego. Łzy, wzruszające gesty i warszawski folklor na Powązkach