Były książę Andrzej zamieszka w domu "wielkości pudełka po butach"? Nowe informacje w sprawie przeprowadzki byłego księcia

Andrzej Mountbatten Windsor
Tomasz Kot na planie serialu "Niebo. Rok w piekle"
Źródło zdj. gł.: Getty Images Europe
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Andrzej Mountbatten-Windsor może wkrótce pożegnać się z Royal Lodge - rozległą, 30-pokojową rezydencją, którą zajmuje od lat. Brytyjskie media ogłaszają, że jego przyszłość mieszkaniowa została już przesądzona, a dawny książę Yorku ma zostać przeniesiony do znacznie skromniejszego lokum na terenie królewskiej posiadłości Sandringham. Choć przeprowadzka wydaje się nieunikniona, wszystko wskazuje na to, że będzie długim i wyjątkowo skomplikowanym procesem.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Gdzie przeprowadzi się Andrzej Mountbatten-Windsor?
  • Dlaczego występują trudności w przeprowadzce z Royal Lodge?

Gdzie przeprowadzi się Andrzej Mountbatten-Windsor?

Według medialnych doniesień Andrzej ma najpierw trafić do niewielkiego, tymczasowego domu na prywatnym terenie należącym do króla Karola III w hrabstwie Norfolk. Źródła  "The Sun of Sunday" opisują go bezlitośnie jako nieruchomość "wielkości pudełka po butach" - zupełne przeciwieństwo dotychczasowego standardu życia byłego księcia. To rozwiązanie przejściowe, bo docelowy dom, przygotowywany specjalnie z myślą o jego przyjeździe, przechodzi obecnie gruntowny remont.

Nie jest tajemnicą, że Andrzej miał nadzieję na zamieszkanie w Wood Farm - pięciopokojowym domu, w którym na emeryturze mieszkał książę Filip. Taki scenariusz wzbudził jednak wątpliwości wśród dworu, głównie ze względu na zbyt bliskie sąsiedztwo z resztą rodziny królewskiej. Ostatecznie na liście potencjalnych lokalizacji znalazła się Marsh Farm - nieco zapomniana posiadłość położona kilka kilometrów od głównej rezydencji Sandringham, w pobliżu rezerwatu przyrody Dersingham Bog.

Andrzej Mountbatten-Windsor
Andrzej Mountbatten-Windsor
Źródło zdjęcia: Getty Images

Trudności z przeprowadzką z Royal Lodge

Jednym z największych problemów okazuje się… sam Royal Lodge. Źródła bliskie dworowi twierdzą, że skala nieporządku w rezydencji skutecznie spowalnia wyprowadzkę. Andrzej ma być osobą przywiązaną do przedmiotów, a przez lata zgromadził ogromne ilości dokumentów, fotografii i pamiątek związanych z historią rodziny królewskiej. Część z nich wymaga ostrożnego traktowania, a nawet profesjonalnej archiwizacji.

Nic dziwnego, że proces wyprowadzki przypomina raczej wielomiesięczną operację logistyczną niż zwykłą zmianę adresu. Pracownicy dworu mieli już rozpocząć przenoszenie pierwszych rzeczy do magazynów Crown Estate w Windsorze - podobno "pod osłoną nocy", by uniknąć rozgłosu. Szacuje się, że nawet 80 procent zgromadzonych przedmiotów będzie musiało opuścić Royal Lodge, zanim Andrzej faktycznie będzie mógł zamknąć za sobą drzwi.

Co więcej, nawet po zakończeniu przeprowadzki do Sandringham nie ma pewności, że Norfolk stanie się jego stałym miejscem zamieszkania. Przyjaciele byłego księcia sugerują, że w dłuższej perspektywie może on wybrać życie poza Wielką Brytanią – najczęściej wskazywanym kierunkiem jest Bliski Wschód, a zwłaszcza Bahrajn, gdzie Andrzej od lat utrzymuje kontakty biznesowe.

Na razie jedno jest pewne: era Royal Lodge dobiega końca, a nowy adres Andrzeja Mountbatten-Windsora - choć wciąż owiany tajemnicą - będzie symbolem jego wyraźnie zmienionej pozycji w królewskim świecie.

Andrzej Mountbatten Windsor
Andrzej Mountbatten Windsor
Źródło zdjęcia: Getty Images Europe

Czytaj też: Jak urządzić nowoczesną, a zarazem przytulną sypialnię? Te porady pomogą Ci w remoncie lub aranżacji!

Autorka/Autor: Monika Olszewska