Nie żyje legenda zespołu Scorpions. Słynny artysta zmagał się z nowotworem

Francis Buchholz
Dawid Karpiuk "No time to die"
Świat rocka żegna jednego ze swoich filarów. Francis Buchholz, wieloletni basista zespołu Scorpions i współtwórca jego największych sukcesów, zmarł 22 stycznia 2026 roku w wieku 71 lat. Informację o jego śmierci przekazali bliscy muzyka w poruszającym wpisie w mediach społecznościowych.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Kim był Francis Buchholz?
  • Na co zmarł Francis Buchholz?
  • Kiedy zmarł Francis Buchholz?
  • Ile miał lat Francis Buchholz kiedy zmarł?

Kim był Francis Buchholz?

Francis Buchholz urodził się 19 lutego 1954 roku w Hanowerze - mieście, z którym związana była również historia zespołu Scorpions. Do grupy dołączył w 1973 roku, równolegle z gitarzystą Ulrichiem Jonem Rothem. Już rok później nagrał z zespołem album "Fly to the Rainbow", który otworzył nowy rozdział w historii formacji.

Przez blisko 20 lat Francis Buchholz był jednym z filarów Scorpions. Jego bas można usłyszeć na niemal wszystkich klasycznych albumach zespołu, w tym na takich płytach jak "In Trance", "Lovedrive", "Animal Magnetism", "Blackout" czy "Love at First Sting". To właśnie wtedy powstały utwory, które na stałe zapisały się w historii rocka i do dziś rozbrzmiewają na stadionach całego świata.

Choć rzadko wychodził na pierwszy plan, muzycy i fani podkreślali, że to właśnie jego gra nadawała kompozycjom Scorpions stabilność, ciężar i charakterystyczny puls.

Francis Buchholz
Francis Buchholz
Źródło: Getty Images
Francis Buchholz
Francis Buchholz
Źródło: Getty Images

Na co zmarł Francis Buchholz?

O śmierci artysty poinformowała jego rodzina, ujawniając, że Francis Buchholz od dłuższego czasu zmagał się z chorobą nowotworową.

Z ogromnym smutkiem i ciężkim sercem informujemy, że nasz ukochany Francis zmarł wczoraj po walce z rakiem. Odszedł z tego świata spokojnie, otoczony miłością. Nasze serca są złamane. Przez cały czas jego walki z nowotworem byliśmy przy nim, stawiając czoła wszystkim wyzwaniom jako rodzina - dokładnie tak, jak nas tego nauczył. Chcemy podziękować jego fanom na całym świecie za niezachwianą lojalność, miłość i wiarę, jaką w nim pokładaliście podczas jego niesamowitej podróży. Daliście mu świat, a on w zamian dał wam swoją muzykę. Chociaż struny zamilkły, jego dusza pozostaje w każdej nutce, którą zagrał i w każdym życiu, które dotknął
- napisali bliscy muzyka.

Po odejściu ze Scorpions w 1992 roku Francis Buchholz nie zerwał z muzyką. Współpracował m.in. z Michaelem Schenkerem przy projekcie Temple of Rock oraz ponownie spotkał się na scenie z Ulim Jonem Rothem. W wywiadach podkreślał, że najwięcej satysfakcji dawały mu chwile, gdy po trasach wracał do domu i… słuchał własnych płyt przy kieliszku czerwonego wina, wspominając drogę, którą przeszedł.

Francis Buchholz pozostanie w pamięci fanów jako cichy architekt sukcesu Scorpions - muzyk, bez którego historia zespołu wyglądałaby zupełnie inaczej.

Czytaj też: Polka z nominacją do Oscara! Jej prace od lat ubogacają światowe filmy