- Jakie filmy zostały nominowane do Oscarów 2026?
- Gdzie można obejrzeć oscarowe filmy?
"Grzesznicy" - 16 nominacji
Prawdziwa lokomotywa tegorocznego sezonu nagród. "Grzesznicy" zgarnęli aż 16 nominacji i trudno się dziwić - to kino, które z lubością wchodzi tam, gdzie inni reżyserzy boją się nawet zajrzeć. Film balansuje na granicy moralnego thrillera i społecznego dramatu, rozliczając bohaterów z ich decyzji bez taryfy ulgowej. Jest duszno, niekomfortowo i bardzo intensywnie. Jeśli lubisz filmy, które nie podają prostych odpowiedzi, tylko zadają niewygodne pytania - to seans obowiązkowy.
"Jedna bitwa po drugiej" - 13 nominacji
Wojna w tym filmie nie jest widowiskiem, tylko procesem wyniszczania - ciał, relacji i sumień. "Jedna bitwa po drugiej" zdobyła 13 nominacji, bo Akademia najwyraźniej doceniła kino, które pokazuje konflikt bez patosu i heroicznych fanfar. To opowieść o ludziach uwikłanych w niekończący się ciąg decyzji, z których każda niesie konsekwencje. Film surowy, momentami brutalny, ale zaskakująco intymny. Idealny dla tych, którzy mają już dość wojennych klisz.
"Zniknięcia" - nominacja: najlepsza aktorka drugoplanowa (Amy Madigan)
Ten film zostaje w głowie na długo. "Zniknięcia" to kameralna historia, w której twórcy zredefiniowali pojęcie horroru. Amy Madigan w roli drugoplanowej kradnie każdą scenę - jej nominacja to klasyczny przykład, że czasem wystarczy kilka minut na ekranie, by zdominować cały film. To kino dla widzów cierpliwych, lubiących dziwaczne sceny, nietuzinkowy humor i zabawę gatunkiem.
The Alabama Solution - nominacja: najlepszy film dokumentalny
Ten dokument nie owija w bawełnę i nie próbuje się podobać. "The Alabama Solution" bierze na warsztat realny problem społeczny - tuszowanie faktów w jednym z najniebezpieczniejszych systemów więziennych w USA - i pokazuje go bez filtra, bez łatwych emocjonalnych trików. To jeden z tych filmów, po których zostaje cisza i potrzeba przemyślenia tego, co właśnie się zobaczyło. Akademia lubi takie produkcje: odważne, niewygodne i bardzo aktualne.
Uzbrojony tylko w kamerę: Życie i śmierć Brenta Renauda - nominacja: najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny
Tytuł mówi wiele, ale film mówi jeszcze więcej. To poruszający portret dziennikarza, który zapłacił najwyższą cenę za dokumentowanie świata takim, jaki jest naprawdę. Krótka forma nie oznacza tu skróconych emocji - wręcz przeciwnie. Ten dokument uderza z pełną siłą i przypomina, że kamera bywa jedyną bronią, ale też ogromnym ryzykiem.
The Devil Is Busy - nominacja: najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny
Najbardziej przewrotny tytuł w tym zestawieniu i film, który idealnie wpisuje się w jego znaczenie. "The Devil Is Busy" to krótka, ale intensywna obserwacja mechanizmów, które rządzą współczesnym światem. Film opowiada historię kliniki aborcyjnej w Atlancie oblężonej przez protestujących. Zrealizowany z pomysłem, zadziorny i nieoczywisty.
Czytaj też: TVN S.A. koproducentem "Lalki" z Marcinem Dorocińskim i Kamilą Urzędowską. W obsadzie Marek Kondrat
Autorka/Autor: Monika Olszewska