Anita Werner walczyła z uciążliwym stereotypem. "Bardzo chciałam udowodnić, że wiem coś więcej"

Anita Werner
Edyta Zając ukrywała w szkole, czym się zajmuje. "Nie chciałam powiedzieć, że jestem modelką"
Źródło: tvn.pl
Anita Werner, jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy "Faktów" w TVN, ujawniła, że jej początki pracy w telewizji nie były usłane różami. Z uwagi na karierę w modelingu musiała mierzyć się z negatywnymi stereotypami. "Czułam, że muszę udowadniać, że jestem profesjonalna" - wyznała na łamach podcastu "W moim stylu".
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • W jakiej roli w przeszłości pracowała Anita Werner?
  • Z jakim stereotypem na początku kariery mierzyła się Anita Werner?
  • Jak dziś na swoją karierę patrzy Anita Werner?

Anita Werner nie miała łatwo. Na początku kariery telewizyjnej obalała krążący mit

Zanim Anita Werner na dobre dołączyła do ekipy TVN24, próbowała swoich sił w branży aktorskiej i modelingowej. Kiedy zdecydowała się zacząć pracę w telewizji, musiała zmierzyć się z łatką "ładnej twarzy", będąc ocenianą tylko przez pryzmat wyglądu zewnętrznego. W najnowszej rozmowie na łamach podcastu "W moim stylu", prezenterka ujawniła, że początkowo jej celem było udowodnienie swojej wartości intelektualnej.

Ja na samym początku żyłam w aurze bycia byłą modelką. [...] Ta aura modelki ciążyła na mojej wiarygodności. Te wszystkie oficjalne mundurki były po to, żeby powiedzieć: "hej, ja tutaj jestem profesjonalna, jestem skupiona na tym, co robię, chcę zdobywać doświadczenie i być wiarygodna"
- wyznała.

Dziennikarka nie ukrywa, że stereotypy dotyczące wyglądu mogą być krzywdzące, szczególnie w świecie newsów, gdzie wiarygodność jest kluczowa. Dlatego przez lata konsekwentnie budowała swój warsztat, stawiając na merytorykę przekazu.

Jak zaczynałam moją dziennikarską drogę, czułam, że muszę udowadniać, że jestem profesjonalna. Znam wiele inteligentnych, przedsiębiorczych dziewczyn, które pracowały jako modelki. Ten straszny stereotyp pod tytułem "just a pretty face" jest ciężarem. Dlatego tak bardzo chciałam udowodnić, że wiem coś więcej. Przez lata byłam bardzo skupiona, żeby uczyć się od najlepszych i wspinać się po drabince, tak aby rzetelnie przejść tę drogę
- dodała.
Anita Werner
Anita Werner
Źródło: MWMEDIA

To wtedy Anita Werner doświadczyła zawodowej ulgi. Szczególny moment zapisał się w jej pamięci

W dalszej części rozmowy, Anita Werner wróciła wspomnieniami do momentu, w którym po raz pierwszy poczuła, że z jej barków spadł ciężar nieustannej potrzeby potwierdzania swojej wartości. W czasie odbierania trzeciej Nagrody Akademii Telewizyjnej - Wiktora, zrozumiała, że nie musi już udowadniać swoich kompetencji.

Kiedy odbierałam trzeciego "Wiktora" i stałam na tej scenie, pamiętam, że przeszła mi przez głowę myśl: "Teraz już nie muszę niczego udowadniać". Poczułam jak fizycznie spada mi ciężar z barków. Tak jakbym na tej scenie zostawiła głaz
- podsumowała.
Anita Werner
Anita Werner
Źródło: MWMEDIA

CZYTAJ TEŻ: Kuchnia i gabinet bez bałaganu? "Poukładani" ruszają na ratunek Kasi i Konradowi