Żona Pawła Królikowskiego ujawniła prawdę o jego śmierci. "Nie umarł z powodu tętniaka"

Pożegnanie Pawła Królikowskiego
Przez Atlantyk: Antoni Królikowski o życiu i chorobie
Prawie sześć lat po śmierci Pawła Królikowskiego jego żona zdecydowała się przerwać milczenie i sprostować informacje, które przez lata funkcjonowały w mediach. Małgorzata Ostrowska-Królikowska ujawniła, że przyczyna odejścia jej męża była inna, niż powszechnie sądzono. Jej słowa rzucają nowe światło na ostatnie lata życia aktora i pokazują, jak wyglądało jego odchodzenie z perspektywy najbliższych.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Na co zmarł Paweł Królikowski?
  • Ile lat miał Paweł Królikowski kiedy zmarł?
  • Czy Paweł Królikowski zmarł na tętniaka?

Paweł Królikowski nie zmarł z powodu tętniaka

Paweł Królikowski zmarł 27 lutego 2020 roku w wieku 58 lat. Informacja o jego śmierci poruszyła zarówno środowisko artystyczne, jak i miliony widzów, którzy pokochali go za role w filmach i serialach. Przez długi czas w przestrzeni publicznej funkcjonowało przekonanie, że aktor odszedł na skutek powikłań związanych z tętniakiem mózgu, którego operację przeszedł kilka lat wcześniej.

To właśnie ten przekaz był najczęściej powielany w artykułach i wspomnieniach o aktorze. Paweł Królikowski w 2015 roku rzeczywiście zmagał się z poważnymi problemami neurologicznymi i przeszedł skomplikowane leczenie, co dodatkowo utwierdziło opinię publiczną w przekonaniu, że to one doprowadziły do jego śmierci.

Dopiero teraz Małgorzata Ostrowska-Królikowska postanowiła jasno powiedzieć, że ta wersja wydarzeń była nieprawdziwa. W audycji "Kobiety Rakiety" zdementowała medialne doniesienia, ujawniając, że jej mąż chorował na glejaka - agresywny nowotwór mózgu.

Paweł miał glejaka. Nie umarł z powodu tętniaka
- powiedziała Małgorzata Ostrowska-Królikowska.
Małgorzata Ostrowska-Królikowska i Paweł Królikowski
Małgorzata Ostrowska-Królikowska i Paweł Królikowski
Źródło: MWMEDIA

Paweł Królikowski przygotował najbliższych na swoje odejście

Małgorzata Ostrowska-Królikowska podkreśliła, że zarówno Paweł Królikowski, jak i cała rodzina mieli świadomość choroby i jej konsekwencji. Dzięki temu bliscy mogli przygotować się na najgorsze i przeżyć ten trudny czas razem. Jak wyznała, odchodzenie aktora nie było nagłe - był to proces, który pozwolił na pożegnania i wspólne chwile z dziećmi.

Żona aktora przyznała, że dzieci Pawła Królikowskiego wiedziały, z czym zmaga się ich ojciec, i mimo bólu były wdzięczne, że mogły jeszcze spędzać z nim czas, przytulać się i rozmawiać. Rodzina żyła nadzieją, choć zdawała sobie sprawę, jak niewielkie są szanse na wyzdrowienie przy tej diagnozie.

My wiedzieliśmy, na co jest chory. On też zresztą wiedział, więc mieliśmy jeszcze czas być ze sobą. Dzieci są bardzo wdzięczne, że jeszcze mogły się do taty przytulać, że jeszcze mogły z nim pobyć. Aczkolwiek wiedziały, jaka to jest choroba. Że jest taki procent nadziei, że się uda. My mieliśmy czas na przeżywanie tego odchodzenia razem
- wyznała.

Aktorka ujawniła również, że Paweł Królikowski do końca starał się zadbać o swoich bliskich. Przygotowywał żonę na życie bez niego, porządkował sprawy rodzinne i zawodowe, tak by po jego odejściu najbliżsi mieli poczucie bezpieczeństwa. Jak przyznała, dopiero po czasie mogła pozwolić sobie na pełne przeżycie żałoby, bo wcześniej czuła się odpowiedzialna za całą rodzinę.

Pożegnanie Pawła Królikowskiego
Pożegnanie Pawła Królikowskiego
Źródło: MWMEDIA

Czytaj też: Mąż Agnieszki Maciąg w poruszających słowach o zmarłej żonie. "Byłem wdzięczny za każdy dzień z nią"